- Drużyna wybiegała ten mecz i walczyła o każdy metr boiska - mówił po meczu trener Jacek Magiera, podkreślając też znaczenie pierwszej bramki, która pozwoliła Zagłębiu na zmianę stylu gry.
Jacek Magiera: - Mimo wyniku to było dla nas bardzo trudne spotkanie. Rywal postawił ciężkie warunki. W pierwszej połowie kluczowe znaczenie miało strzelenie gola przez Łukasza Matusiaka. To pozwoliło po pewnych korektach w szatni spróbować innej gry. Kontry zamieniane na bramki sprawiły, że wynik tak wygląda. Gratuluję drużynie, że wybiegała ten mecz i walczyła bardzo mocno o każdy metr boiska. Trzeba o tym meczu zapomnieć i pracować dalej, bo liga jest bardzo długa i każdy kolejny mecz jest najważniejszy.
Nie zakładałem przed sezonem co będzie po sześciu, ośmiu czy piętnastu kolejkach. Chcemy się przede wszystkim skoncentrować na pracy. Na pojedynczych jednostkach treningowych i każdym kolejnym meczu, który nas czeka. Wiadomo, że drużynę przygotowuje się na cały sezon. Na pewno możemy się cieszyć z tego, jak zaczęliśmy, natomiast jestem w piłce za długo, żeby popadać w hurraoptymizm. Trzeba cały czas być na ziemi i z pokorą pracować.
Jeżeli chodzi o Kubę Szumskiego to wstępna diagnoza nie jest poważna, natomiast przejdzie badania, które stwierdzą, co z jego nogą. Matić jest chory i kuruje się. Zobaczymy, jak jego rekonwalescencja będzie przebiegała.
Jeżeli chodzi o stałe fragmenty, to nie ma szans, żeby przekazać kibicom sposób ich rozegrania, kiedy 2,5 tysiąca kibiców śpiewa. My przekazujemy te instrukcje na treningach, natomiast wychodząc na boisko zawodnik musi się wykazać kreatywnością i dokonać dobrego wyboru w danym momencie Piłka to gra wyborów: albo wybierzesz dobrze, albo źle i najważniejsze jest, aby jak najczęściej wybór był dobry.
Mirosław Dymek: - Podobno Sosnowiec zawsze miał problemy z MKS-em. Dzisiaj to sobie odbił z nawiązką przekonującym zwycięstwem 4:0. Od Zagłębia różniliśmy się tym, że przeciwnicy wykorzystywali swoje sytuacje. Mieli ich więcej, ale my też na początku mieliśmy sytuację Tomka Swędrowskiego. Rywale byli lepsi od nas, chociaż momentami potrafiliśmy odpowiadać dobrą grą.
Szkoda straconych bramek z kontrataku. Szczególnie tej na 2:0, gdzie moim zdaniem jeden z naszych piłkarzy był faulowany. Nawet został mu zdjęty but. Z tego poszła kontra. W końcówce się posypaliśmy. Przeciwnik mógł nas jeszcze bardziej pokarać. Gratulacje dla Zagłębia za całkowicie zasłużone zwycięstwo.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz