Zagłębie Sosnowiec przegrało w Siedlcach z Pogonią 2:3. Gospodarze już po 9 minutach prowadzili 2:0. Bramki dla sosnowiczan strzelili w 63. minucie Robert Bartczak i w ostatniej akcji meczu Jakub Arak.
Zagłębie doznało drugiej z rzędu ligowej porażki w meczu z drużyną broniącą się przed spadkiem. Tydzień temu trzy punkty z Sosnowca wywiózł MKS Kluczbork, a dziś w Siedlcach lepsza okazała się Pogoń, która po raz pierwszy w tym roku zdobyła bramkę i wygrała pierwszy mecz w tym sezonie na własnym boisku (jesienią rozgrywała ligowe spotkania w Pruszkowie).
Trener Artur Derbin dokonał dwóch zmian w porównaniu do przegranego w niedzielę meczu. Wojciecha Fabisiaka na bramce zastąpił Matko Perdijić, a w pierwszym składzie nieoczekiwanie wyszedł Adrian Paluchowski, który po raz pierwszy znalazł się w pierwszej jedenastce w ligowym spotkaniu.
Mecz w Siedlcach rozpoczął się z ponad 25-minutowym opóźnieniem spowodowanym przerwą w dostawie prądu. Zgasły jupitery i brakło zasilania w wozie transmisyjnym Polsatu. Oświetlenie na stadionie udało się uruchomić po około 10 minutach, ale dłużej trzeba było poczekać na to, aby telewizja była gotowa do przekazu.
W pierwszym meczu w Sosnowcu Zagłębie po 19 minutach prowadziło 2:0. Siedlecka Pogoń na własnym stadionie dwa gole strzeliła w ciągu zaledwie dziewięciu minut. W 7. minucie gospodarze skontrowali prawą stroną boiska. Dawid Dzięgielewski wyłożył piłkę w pole karne Mariuszowi Rybickiemu, a ten wpakował futbolówkę do siatki.
Dwie minuty później piłkę na połowie Zagłębia przejął Daniel Dybiec, a Kamil Jonkisz huknął w okienko z ponad 20 metrów. Piłka wpadła do siatki, a siedlecka publiczność wpadła w euforię. Gospodarze byli na fali i tylko w samej pierwszej połowie stworzyli sobie kilka świetnych sytuacji. Niestety, wiele złego można powiedzieć o grze sosnowieckiej defensywy, która zbyt łatwo dopuszczała do takich zdarzeń.
W 16. minucie Dawid Dzięgielewski minął się z piłką w polu karnym. W 32. minucie pozostawiony bez opieki w polu karnym Rafał Augustyniak niecelnie strzelał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dwie minuty później Mariusz Rybicki nie trafił do bramki z około dwóch metrów po podaniu Konrada Wrzesińskiego, a chwilę potem Daniel Gołębiewski wpakował futbolówkę do siatki, ale był już na spalonym.
Na drugą połowę Zagłębie wyszło już nieco odważniej. Zaczęło się od niecelnego strzału głową Adriana Paluchowskiego, a w 50. minucie Michał Fidziukiewicz trafił w słupek po podaniu Martina Pribuli. Kontaktową bramkę udało się strzelić w 63. minucie. Była to już czwarta bramka w tej rundzie, przy której palce maczał Žarko Udovičić. Serb łatwo minął rywali z Siedlec, jednemu z nich założył nawet siatkę, a pote asystował Robertowi Bartczakowi, który strzelił swojego pierwszego gola dla sosnowiczan.
Do końca meczu było jeszcze dużo czasu. Zagłębie grało coraz lepiej, więc była nadzieja na to, że nie opuścimy Siedlec bez zdobyczy punktowej. Niestety, w 75. minucie sędzia podyktował rzut karny za faul Dimityra Wezałowa na Danielu Gołębiewskim. Główny arbiter najpierw wskazał na "wapno", ale nie był do końca pewien swojej decyzji i skonsultował się z asystentem. Nie zmienił jednak zdania i Mateusz Żytko, który ustawił piłkę na 11. metrze pokonał Matko Perdijicia.
Zaraz po stracie bramki sosnowiczanie mogli po raz kolejny zmniejszyć dystans do jednego gola. Świetnie Michała Fidziukiewicza obsłużył Martin Pribula, ale strzał naszego najlepszy strzelca został instynktownie obroniony przez Rafała Misztala.
Sędzia doliczył do drugiej połowy cztery minuty i gdy już kończyła się ostatnia z doliczonych minut Marcin Sierczyński dośrodkował w pole karne, a Jakub Arak z bliska strzelił do bramki. Najlepszy snajper Zagłębia w poprzednim sezonie przełamał swoją strzelecką niemoc i zdobył pierwszego gola od 29 września. Dzięki temu trafieniu sosnowiczanie mają lepszy bilans bezpośrednich starć z Pogonią, ale czy to o czymś może jeszcze decydować?
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz