- Przyjechaliśmy tutaj z wiarą, że jesteśmy w stanie podjąć walkę i wyeliminować bardzo dobrą drużynę, jaką jest Cracovia - powiedział po meczu Artur Derbin, a trener gości Jacek Zieliński przyznał, że jego podopieczni nie uszanowali wyniku z Sosnowca.
Artur Derbin: - Nie do wiary, co się wydarzyło, ale piłkarze przyjeżdżając tutaj wierzyli, że jesteśmy w stanie podjąć walkę i wyeliminować tak dobrą drużynę, jaką jest Cracovia. W tym zwycięstwie było dużo szczęścia, ale chciałbym jeszcze wrócić do pierwszego meczu, w którym ono nam nie dopisywało.
Zdawaliśmy sobie sprawę z kim gramy, ale nie straliśmy się jakoś specjalnie ustawić drużyny pod kątem Cracovii, bo zdajemy sobie sprawę, jaki mamy potencjał w szatni. Oczywiście trzeba było zneutralizować środek pola, bo Cracovia ma tam kreatywnych zawodników, trzeba też było zneutralizować rywali przy stałych fragmentach i to nam się udało.
Bohaterowie siedzą w szatni i się cieszą, ale mamy jeden problem, bo za dwa i pół dnia gramy mecz z Wisłą Płock, liderem I ligi, także czasu na regenerację jest mało, ale coś będziemy musieli zaradzić.
Nie chciałbym nikogo dzisiaj oceniać na gorąco, zwłaszcza, że są jeszcze we mnie emocje, ale Jakub Wilk został wprowadzony po to, by pomóc tej drużynie i na pewno w tym meczu jej pomógł.
Marzenia się spełniają. Jeszcze niedawno mówiłem, że chciałbym przyjechać na ten stadion, żeby obejrzeć jakiś mecz, ale nie sądziłem, że przyjadę tu w roli trenera i tak szczęśliwy stąd wyjadę. Niech ten sen trwa jak najdłużej. Jeszcze chwilę będziemy się cieszyć, ale czasu na to jest niewiele.
Jacek Zieliński: - Trudno o jakiś sensowny komentarz po takim meczu, bo stało się coś, czego nikt nie zakładał. Prawda jest taka, że nie poszanowaliśmy tego, co dostaliśmy od Bozi w Sosnowcu. Daliśmy się rywalowi dwa razy skontrować jak dzieci, ale trzeba też przyznać, że drużyna z Sosnowca zagrała bardzo dobre spotkanie. Gratulacje dla nich, grali mądrze, oczywiście mieli trochę szczęścia, ale ono sprzyja lepszym.
Trzeba przełknąć gorzką pigułkę i przygotować się do poniedziałkowego meczu z Lechią. Największym problemem będzie podniesienie głów po tym meczu, bo atmosfera w szatni jest fatalna.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz