Zagłębie Sosnowiec wygrało drugi w tym sezonie mecz w Katowicach. Po sierpniowej wygranej nad GKS-em, dziś sosnowiczanie po golu Dawida Ryndaka w 28. minucie pokonali Rozwój.
Po raz pierwszy od kwietnia, kiedy Zagłębie pokonało Siarkę Tarnobrzeg i Energetyka ROW Rybnik, udało się naszej drużynie odnieść zwycięstwa w dwóch kolejnych meczach o ligowe punkty. Po wtorkowej efektownej wygranej w Legnicy, sosnowiczanie dziś pokonali Rozwój Katowice - drużynę prowadzoną przez zwolnionego z Zagłębia w marcu Mirosława Smyłę.
Dla naszego zespołu był to piętnasty kolejny mecz bez porażki poza Sosnowcem, a zarazem dziewiąty kolejny mecz wyjazdowy (uwzględniając starcia w Pucharze Polski) z co najmniej jedną strzeloną bramką. Zwycięstwo to pozwoliło sosnowiczanom na kolejny awans w tabeli i coraz bliżej jesteśmy miejsc premiowanych awansem.
Dzisiejszy mecz nie był tak porywającym widowiskiem jak spotkanie w Legnicy we wtorek, ale warto było go zobaczyć głównie ze względu na piękny strzał Dawida Ryndaka, który w 28. minucie wygarnął piłkę spod nóg Kamila Cholerzyńskiego i przymierzył z ponad 25 metrów. Piłka wpadła w samo okienko katowickiej bramki. Dla "Denvera" był to drugi gol w tym sezonie, ale mógł mieć na swoim koncie więcej bramek, gdyby wykorzystał tak idealne sytuacje, jakie miał w Nowym Sączu, czy Legnicy.
Zagłębiu udało się dowieźć skromne, jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego. Udało się więc to, czego nasz zespół nie dokonał pod koniec sierpnia w Kluczborku, gdzie prowadził jedną bramką do doliczonego czasu gry i wtedy stracił dwa punkty. Drużyna Rozwoju próbowała przejąc inicjatywę w drugiej części meczu. Pod koniec meczu w składzie gospodarzy było aż trzech napastników - oprócz grającego w wyjściowym składzie Filipa Kozłowskiego trener Mirosław Smyła wprowadził do gry również Joshuę Baloguna Kayode oraz Adama Czerkasa. Defensywa Zagłębia była dziś dobrze zorganizowana i nie pozwoliła katowiczanom na strzelenie bramki, a nawet na stworzenie wybornych sytuacji.
Po dwóch meczach w ciągu tygodnia Zagłębie ma teraz przerwę do piątku. Rywalem naszego zespołu w piątkowy wieczór na Stadionie Ludowym będzie Bytovia Bytów. Czy nasz zespół po dwóch meczach bez strzelonej bramki w końcu odniesie zwycięstwo przed własną publicznością. Pewnym utrudnieniem może być absencja Jakuba Araka, który będzie wtedy na zgrupowaniu kadry.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz