- Widać, że niektórzy grają w kratkę, ale najważniejsze ogniwa decydujące o grze zespołu zaczynają łapać formę - ocenił sparing trener Mirosław Smyła. Niewykluczone, że będzie jeszcze kadrowa niespodzianka.
- Ten mecz to jest tak jakby pogranicze między tym, co wypracowaliśmy a tym, co chcemy osiągnąć, a więc świeżością, dokładniejszym podaniem, większą ilością sytuacji podbramkowych i samymi bramkami. Jesteśmy na takim pograniczu. Było dziś parę ciekawych rzeczy. Można już na coś spojrzeć. Widać, że zawodnicy wracają powolutku do dynamiki. To już był zupełnie inny mecz niż w sobotę. Przypominało to odrobinę sparing z Bełchatowem, ale tutaj w wielu sytuacji dominowaliśmy w rozegraniu piłki. Brakowało dogrania otwierającego, aby zakończyć akcję strzałem, ale nad tym pracujemy. Cieszy mnie praca całego zespołu.
- 2,5 tygodnia do startu rundy to mało czasu, ale też i dużo. Dużo można rzeczy zrobić, ale też i dużo zepsuć. Staramy się analizować dogłębnie wiele rzeczy i to jaki skład wystawić. Dzisiaj kilku zawodników zgłosiło akces, a kilku odsunęło się od składu. Widać, że niektórzy grają w kratkę, ale najważniejsze ogniwa decydujące o grze zespołu zaczynają łapać formę. Tomek Szatan zagrał bardzo dobre 30 minut, Wojciech Wojcieszyński był dzisiaj nareszcie widoczny. Trochę się tylko martwię, że "Jankes" nie miał sytuacji, ale strzelił bramkę z karnego i to się liczy.
- Ci zawodnicy, którzy będą wypożyczeni cały czas trenują z nami, bo to jest dla nas inwestycja na przyszłość. Oni nie odchodzą z klubu, tylko do nas wrócą. W sobotę zagrają cały mecz i od poniedziałku-wtorku w przypadku na pewno trzech, a może i czterech będzie to wypożyczenie do innych klubów.
- Krzysztofa Kaliciaka zabrakło na obozie z powodu naciągniętej "czwórki". Teraz się okazało, że pochodną tego wszystkiego jest biodro, ale będzie grał już w sparingu w sobotę. Jest zdrowy. W sobotę będziemy jeszcze obserwować Krzysztofa Krzykawskiego ze Stadionu Śląskiego. To młody zawodnik, podobnie jak Jakub Malara i Filip Kazimierczyk. Jednego z tych piłkarzy na pewno zostawimy.
- Czy kadra jest już zamknięta? Możliwe, że będzie jeszcze jedna mała niespodzianka. Od razu mówię, że nie jest to żaden piłkarz pokroju Ekstraklasy. Nie ma szans na taki transfer do Zagłębia na dzień dzisiejszy. Łatwiej taki transfer załatwić jest latem, gdy kończą się kontrakty, a nie zimą. Jest nadzieja, że pojawi się taka mała wisienka na torciku. Ten chłopak by nam zrobił miłą niespodziankę. Prezes obiecał, że się jutro dowie, czy to jest realne.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz