W pierwszym meczu pod wodzą Mirosława Smyły Zagłębie wygrało z UKP Zielona Góra 2:0. Oba gole strzelił wprowadzony w 71. minucie Łukasz Tumicz - trafił w 73. i 90. minucie.
Do spotkania z beniaminkiem z Zielonej Góry Zagłębie przystępowało z nowym trenerem. Mirosława Kmiecia zastąpił Mirosław Smyła. I jak się później okazało, rozpoczął pracę w Zagłębiu tak jak jego dwóch imienników-poprzedników, czyli od zwycięstwa. Nowy szkoleniowiec dokonał tylko jednej zmiany w składzie - na ławce usiadł Łukasz Tumicz, który ostatnio rozpoczynał mecze w ataku. Do pierwszego składu wskoczył Hubert Tylec, a Rafał Jankowski wrócił z prawej pomocy tam, gdzie czuł się najlepiej, czyli do napadu.
Niewiele brakowało, aby już w 9. minucie najlepszy strzelec II ligi zachodniej Wojciech Okińczyc dał prowadzenie swojemu zespołowi. Po jego strzale z 16. metrów piłka odbiła się od słupka. 9 minut później byliśmy świadkami akcji dawno nie widzianej w wykonaniu Zagłębia. W jednej akcji piłka dwa razy trafiła w poprzeczkę. Najpierw kapitalnym strzałem prawą nogą zza pola karnego popisał się Paweł Domański, a odbitą od konstrukcji bramki piłkę przejęł Tomasz Szatan i z około 12 metrów także uderzył w poprzeczkę. Jak pech, to pech.
Kluczowe dla losów meczu wydarzenie miało miejsce w 71. minucie. Właśnie wtedy pierwszej zmiany dokonał nowy szkoleniowiec Zagłębia. Za Rafała Jankowskiego na boisko wszedł Łukasz Tumicz i już po dwóch minutach dał prowadzenie sosnowiczanom, gdy dopadł w polu karnym do piłki zagranej przez Pawła Domańskiego i nie dał szans 17-letniemu golkiperowi UKP Wojciechowi Fabisiakowi.
Nie mający nic do stracenie gospodarze w końcówce się odkryli i zostali za to ukarani stratą drugiej bramki, która padła dopiero za trzecim celnym strzałem. Najpierw po podaniu Łukasza Grubego z prawej strony pola karnego strzelał Rafał Sadowski. Golkiper UKP odbił piłkę w bok i tym razem z lewej strony "szesnastki" dobijał Paweł Domański. Jego uderzenie ponownie zostało sparowane przez zielonogórskiego bramkarza, ale Łukasz Tumicz w końcu umieścił futbolówkę w siatce.
Niestety, podczas kluczowego w tej akcji odbioru piłki urazu nabawił się Łukasz Matusiak, który opuścił boisko na noszach i później opuścił stadion karetką. Klubowy autokar nieco dłużej niż zwykle czekał pod stadionem, ale okazało się, że ze szpitala nadeszły pomyślne wieści. Nie było żadnego złamania, ani naderwania więzadeł. Wystarczyło "tylko" założenie pięciu szwów i "Łysy" mógł wrócić z drużyną do Sosnowca.
Sosnowiczanie po raz czwarty w historii wyjeżdzają z Zielonej Góry ze zdobyczą punktową. Co ciekawe - zawsze zdobywali tu punkty, gdy jeden zawodnik strzelał dwie bramki. W 2003 roku dwa gole Dawida Skrzypka dały nam remis, w 2009 wygraliśmy po dwóch bramkach Michała Filipowicza, a przed dwoma laty dwa razy zielonogórskiego bramkarza pokonał Marcin Lachowski.
Tym razem do tego grona dołączył Łukasz Tumicz. Co ciekawe, do dzisiejszego meczu rozegrał on w barwach Zagłębia 1233 minuty i strzelił zaledwie jedną bramkę, a w Zielonej Górze wystarczyło mu 20 minut na dwukrotne trafienie do siatki rywali.
Zagłębie po raz pierwszy w tym sezonie wygrało wyżej niż jedną bramką, po raz szósty z rzędu nie przegrało na wyjeździe, a po raz czwarty z rzędu nie straciło bramki w wyjazdowym spotkaniu.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
10 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
3 - Bartosz Snopczyński
2 - Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)
ASYSTY:
5 - Patryk Gogół
4 - Bartosz Snopczyński
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot, Jewgienij Szykawka
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra,
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
8 - Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski, Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
21 - Michał Barć
13 - Kacper Wołowiec
6 - Aleksander Steczek
3 - Jan Marcinkowski, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Kacper Kopera, Szymon Krawiec, Piotr Zakrzewski
1 - Dominik Blecharczyk, Igor Gaszewski, Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Piotr Płuciennik, Dawid Ryndak, Bartosz Zawojski
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

































Marianosss
http://www.youtube.com/watch?v=3bf1v5Tu_Qg#t=141
Pozdro!
W swojej wypowiedzi pomeczowej,Pan Smyła nadmienił,że zastał drużynę rozbitą.Uważam,że to dość trafne określenie,szczególnie widoczne w meczu z Polkowicami,w którym widać było chęć do strzelenia bramki,nie widać było jednak jakiegoś rozumnego sposobu jak to zrobić.
Jeżeli nasi chłopcy przełamali się(co trudno wnioskować po jednym meczu),to chwała im za to i obu to trwało całą wieczność!!!
Już nie mogę się doczekać.
Nie dlatego, żebym spodziewał się, że już od meczu z Częstochową Jankowski zacznie mecz na ławce rezerwowych.
Spodziewam się emocjonującego, ofensywnego spotkania z Czarneckim, Cygankiem, Domańskim i Tylecem w rolach głównych.
Sprawdziłem, masz rację.
Faktycznie to była druga żółta kartka dla Ninkovića w tym meczu, dyskwalifikacja następuje dopiero po otrzymaniu 4 żółtej kartki.
A nie dostał on czerwonej za druga żółtą?
A co do samego trenera to o zwycięstwo byłem spokojny. Byłem pewien że zadziała ta przysłowiowa \"miotła\" i zadziałała. Odnośnie tego właśnie chciał bym zapytać czy nie trzeba było uruchomić tejże \"miotły\" te dwie kolejki wcześniej? Jestem pewien że mielibyśmy minimum te 3 pkty więcej.
Martwię się jednak, żeby nie przyznano Zielonej Górze walkowera.
Pamiętam, że w meczu z Kluczborkiem, Ninković otrzymał czerwoną kartkę, jeśli skutkuje to wyłączeniem z udziału w kolejnym meczu, możemy mieć problem z grą zawodnika nieuprawnionego.
\"REGULAMIN DYSCYPLINARNY PZPN
(tekst jednolity )
I. Na podstawie art.52 Statutu PZPN oraz Art. 49 Statutu UEFA postanawia się, co następuje:
ROZDZIAŁ III
Rodzaje przewinień dyscyplinarnych i wymiar kar
I. Przewinienia klubów, działaczy, zawodników i trenerów
§ 6
pkt 3. Zawodnikowi, który w czasie zawodów, o których mowa w ust. 1 niniejszego paragrafu został wykluczony z gry w wyniku samoistnej czerwonej kartki, wymierza się automatycznie karę dwóch meczów dyskwalifikacji.\"
Oby moje obawy okazały się nieuzasadnione.
Szatan, Domański i ...Tumicz.
Oby łukasz odnalazł się w taktyce nowego trenera i był NAPASTNIKIEM w naszej drużynie.
Zaloguj się aby dodać własny komentarz