Czyli o tym, jak Wołodia zniechęcił się do Sosnowca. I o wątku korupcyjnym w miejskiej spółce, który władz miasta kompletnie nie zainteresował.
(Na zdjęciu: najlepsze podsumowanie tego, co dzieje się z sosnowieckim hokejem)
Na czwartkowej sesji pojawiły się osoby, które były zaangażowane w rozmowy z niedoszłym dobroczyńcą sosnowieckiego hokeja. Głos zabrał zaproszony przez Macieja Adamca prezes PZHL-u Piotr Hałasik oraz radny i asystent Hałasika, Jacek Kazimierczak. Oddajmy głos temu drugiemu, który był łącznikiem, między Wołodią, a Miastem. To właśnie Kazimierczak, który od początku pilotował rozmowy, przedstawił w skrócie historię potencjalnego zbawcy hokeja.
- W kwietniu odbyły się pierwsze rozmowy z inwestorem. Na pytanie, gdzie najlepiej zbudować klub, jako sosnowiczanin i radny nie mogłem wskazać innego miasta, niż Sosnowiec – pochwalił się Kazimierczak. - Jako współpracowników również wskazałem osoby związane z miastem: Darka Kisiela, Leszka Tokarza, Andrzeja Zabawę. Inwestor był w Sosnowcu czterokrotnie, trwały rozmowy z Miastem. Muszę przyznać, że pani prezydent wykazała się w nich wielkim zaangażowaniem.
Kazimierczak został prezesem firmy o nazwie Zagłębie Development, która miała się zająć budową nowego lodowiska. Tymczasem zaczęły się problemy. - Na komisji sportu w maju prezes Proń mówił, że Zagłębie ma 4 miliony długu. Miesiąc później pani prezydent stwierdziła, że dług wynosi 3 miliony, ale w klubie nie była prowadzona księgowość. Pojawiły się też informacje o tym, że pieniędzy mógłby żądać Adam Bernat. Omawiałem to z inwestorem, który powiedział: Jacek, w co my tam wejdziemy, skoro oni nawet nie wiedzą, ile mają długów – opisywał Kazimierczak.
Według Hałasika, reakcja „Wołodii” była jeszcze ostrzejsza: Polaczki, co wy sobie wyobrażacie?! - tak zdaniem prezesa PZHL-u miał krzyknąć niedoszły dobroczyńca. Swoją szansę zwietrzyły władze Krynicy, z którymi były prowadzone rozmowy na temat użyczenia lodowiska. Jak przyznał Kazimierczak, po przeniesieniu tam projektu, podziękowano za współpracę jemu i zaangażowanym w to ludziom z Sosnowca. - Niby jestem jeszcze prezesem, ale nie podejmuję już żadnych decyzji. Trudno mi się wypowiadać, co do wiarygodności inwestora, ale w Krynicy trenują i wykupili dziką kartę, więc zapewne przystąpią do rozgrywek – ocenił Kazimierczak
Atakom prezesa Hałasika, który o fiasko negocjacji oskarżał władze miasta, stanowczo zaprzeczyła pani prezydent: - Inwestor miał przedstawioną czarno na białym sytuację finansową Zagłębia. W dodatku otrzymał gwarancje, że jeśli dług okaże się wyższy od zakładanego, to nadwyżkę pokryje Masto – zapewniała Czechowska. Na stwierdzenie Hałasika, że osoby zarządzające i nadzorujące spółkę hokejową nie powinny już nigdy znaleźć zatrudnienia w miejskich firmach, zapewniła, że przygotowywany jest zewnętrzny audyt i jeżeli znajdą się winni , to poniosą konsekwencje.
Sensacją, która zupełnie nie obeszła radnych były za to słowa Hałasika, tylko częściowo powiązane z hokejem. Na zakończenie swojego wystąpienia, prezes PZHL-u powiedział: - Przyszedłem do władz miasta z propozycją, żeby sosnowiecki Szpital nr 1 został kliniką polskiego hokeja, co wiązałoby się z dużym prestiżem. Po kilku dniach pojawił się u mnie człowiek zarządzający tą placówką, od którego usłyszałem, że będzie tak, jeśli mu zapłacę.
Naszym zdaniem słowa Hałasika ewidentnie wskazują na to, że spotkał się z żądaniem korupcyjnym. Propozycję miał złożyć urzędnik miejski. Bo Szpital nr 1 to spółka miejska. W dodatku spółka, przynosząca ogromne straty, zadłużona na kilkanaście milionów złotych, której budżet rokrocznie łatany jest ogromnymi dotacjami z miejskiej kasy. To wreszcie spółka fatalnie zarządzana, z ogromnymi przerostami personelu administracyjnego.
W momencie, kiedy Hałasik o tym mówił, na sali byli obecni wszyscy święci sosnowieckiego samorządu: prezydent, jego zastępczyni i 23 radnych. Wśród nich dwóch lekarzy: ordynator w tymże szpitalu Maciej Ornowski oraz Daniel Miklasiński, tak zatroskany stanem służby zdrowia, że nie mógł się doczekać końca sesji i możliwości wyrwania się na branżową komisję. Nie zareagował nikt, choć tak poważne oskarżenie wymaga poinformowania odpowiednich służb. Tymczasem po sosnowieckich samorządowcach ta informacja spłynęła, zupełnie jakby w ogóle nie usłyszeli słów Hałasika. Albo jakby mówił o rzeczach, które w Sosnowcu są na tyle normalne, że w ogóle nie warto się do nich odnosić.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz