Drużyna rewelacyjnie realizowała założenia taktyczne, utrzymywała się przy piłce, grała kombinacyjnie, mieliśmy przewagę w strzałach i dośrodkowaniach, a przegraliśmy tylko przez indywidualne błędy - ocenił Mirosław Kmieć.
- Cieszy mnie fakt, że z takim zespołem jak GKS Katowice nie straciliśmy bramek po jakichś wspaniałych akcjach, ale po naszych błędach. Drużyna przeciwna zawsze ma prawo z takich błędów korzystać i strzelać takie bramki, a my nie mamy prawa popełniać takich błędów i tracić takich bramek. Musimy ustrzec się tego.
- Dziś chodziło mi głównie o realizację założeń taktycznych i drużyna rewelacyjnie je realizowała, utrzymywała się przy piłce, grała kombinacyjnie, mieliśmy przewagę w strzałach i dośrodkowaniach, a przegraliśmy tylko przez indywidualne błędy. Po części to mnie zadowala, ale też smuci, bo jeśli chcemy być dobrym zespołem, to nie może być tak, że popełniamy trzy błędy, po których przeciwnik strzela dwie bramki. Jedyna pociecha jest taka, że w tej lidze, w której my występujemy, drużyny nie są tak konsekwentne w wykorzystywaniu naszych błędów.
- To jest już ostateczna kadra, którą będziemy dysponować w rundzie jesiennej. Skupiamy się tylko na pracy i zgraniu wszystkich zawodników, którzy do nas doszli. Drużynę już mamy, trochę wzmocniliśmy zespół i nawet przy kontuzjach i kartkach gracze, którzy wejdą na boisko nie obniżą jakości gry. Dzisiejszym meczem zakończyliśmy poszukiwania nowych zawodników.
- Chciałbym, żeby nasza gry była jeszcze bardziej skuteczna, bo grając z tak dobrym przeciwnikiem mieliśmy multum sytuacji. Wymienialiśmy pięć, sześć, siedem podań. Były dośrodkowania, tylko brakowało dobrego wykończenia. Na pewno zespoły występujące w niższej klasie nie są tak dobrze zorganizowane jak GKS Katowice i będzie nam łatwiej dochodzić do sytuacji strzeleckich i strzelać te bramki. Sparing na pewno był bardzo pożyteczny.
- Jeżeli linia obrony gra na połowie boiska, to bramkarz musi grać na "szesnastce". Wcale mnie nie martwią te "wycieczki" Mateusza Wieczorka. Ile takich bramek z połowy wpada? Może jedna na trzydzieści meczów. To nie jest takie proste, żeby strzelić bramkę z połowy boiska. Przemysław Pitry, zawodnik o wysokich umiejętnościach, zauważył dziś, że Mateusz Wieczorek wyszedł z bramki i próbował mu strzelić. Taka jest nasza taktyka, gramy pressingiem. Wyznacznikiem miejsca bramkarza na boisku jest piłka. Jeśli jest ona na połowie przeciwnika, to bramkarz musi grać daleko od bramki. Jeśli piłka jest bliżej naszej bramki, to musi się cofnąć.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz