Wczoraj pojawiła sie informacja o terminie zaległego meczu Zagłębia z MKS-em Oława. O ile sam termin nie wzbudza większych emocji, o tyle godzina spotkania już tak. Kto jest temu winien?
Pierwszą myślą, która nasuwała się, było - czy ktoś w tym klubie myśli? Jak można robić mecz w środę o 16:00, a więć w porze, gdy większość kibiców kończy pracę lub szkołę? Są jednak szczęśliwcy, którzy kończą wcześniej i mają okazję dotrzeć na Stadion Ludowy na przysłowiowy "styk".
Nie był to jednak wymysł prezesa Baczyńskiego i ludzi z klubu. Okazuje się, że owa godzina podyktowana jest... dobrem polskiej piłki narzuconym przez Wydział Gier PZPN. Cały absurd polega na tym, że 17 kwietnia o godzinie 18:30 na stadionie Wisły Kraków odbędzie się rewanżowy mecz półfinału Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław. A co mają do tego kibice Zagłębia Sosnowiec?
W dniu dzisiejszym dowiedzieliśmy się w Wydziale Gier Polskiego Związku Piłki Nożnej, że "dla odbudowywania marki rozgrywek pucharowych i podniesienia rangi na tym etapie (półfinał) wszystkie imprezy zaplanowane na 17 kwietnia muszą się zakończyć przed pierwszym gwizdkiem przy Reymonta". Podobnie było w dniu wczorajszym - wszystkie mecze zostały przeniesione na godzinę 16:00 lub wcześniej (zaległości odrabiali pierwszo- i drugoligowcy).
Teraz nasuwa się pytanie - dlaczego mecze w Pucharze Polski nie są rozgrywane np. o godzinie 20:00 i nie są transmitowane przez telewizję publiczną tylko w stacjach, za które aby je mieć, trzeba dopłacać? Logiki w myśleniu WG PZPN ciężko się doszukać. Na to rozwiązanie narzekają wszyscy, lecz Związek problemu nie dostrzega i sztywno trzyma się założeń.
W pierwotnym terminie do Sosnowca wybierała się zgrabna liczba kibiców MKS-u Moto-Jelcz Oława, w środę zapewne będzie ich mniej. Mniej zapewne będzie też samych kibiców Zagłębia. Szkoda. Szkoda również, że nie potrafiono przygotować "Ludowego" i rozegrać meczu w terminie. Może trzeba było wycofać się z pomysłu otworzenia całego stadionu (tylko na to spotkanie) i pozostać tylko przy krytej? Zapewne włączone podgrzewanie murawy by sobie ze śniegiem poradziło. Kwestia odśnieżenia krzesełek "pod wiatą" oraz sektora gości plus dróg komunikacyjnych chyba nie jest rzeczą nie do wykonania? Padać przestało dwa dni przed meczem, więc było mnóstwo czasu. Jeżeli brakowało sił w MOSiR-ze to trzeba było wykonać telefon do kibiców. Zapewne - pomimo różnicy zdań w wielu kwestiach ostatnio - by pomogli. Mecz by się odbył i by nie było dzisiejszego tematu.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz