Facebook youtube rss Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
Przełamanie w Oławie JP, 2012-09-01, 17:55

Zagłębie wygrało w Oławie 3:1. Marcin Lachowski strzelił bramkę w 60. minucie, a wcześniej asystował  Rafałowi Jankowskiemu (14') i Adrianowi Markowi (48').  Gola dla MKS-u zdobył w 72. minucie Dawid Lipiński.
Przełamanie w Oławie

(Na zdjęciu: Paweł Lesik walczy o piłkę z Damianem Kozłem)

Po trzech kolejnych meczach bez zwycięstwa, w których Zagłębie podejmowało na Stadionie Ludowym trzech beniaminków, sosnowiczanie wreszcie się przełamali i w pierwszym w tym sezonie ligowym meczu na wyjeździe pokonali czwartego beniaminka - MKS Oława. Nasz zespół ponownie grał osłabiony brakiem trzech kontuzjowanych zawodników - Dawida Ryndaka, Adriana Pajączkowskiego i Tomasza Szatana.

Wielkiej piłki w Oławie nie było, ale najważniejsze, że nasi piłkarze wreszcie byli skuteczni i potrafili wykorzystać stworzone przez siebie szanse. Oprócz sytuacji po których padły bramki, praktycznie nie było żadnego poważniejszego zagrożenia dla oławskiej bramki. Sosnowiczanie po szybko zdobytym golu grali pewnie, rozbijali akcje MKS-u, a gdy gospodarze mogli jeszcze mieć nadzieję na wywalczenie punktów z Zagłębiem, to w pierwszym kwadransie drugiej połowy nasz zespół wybił z głowy gospodarzom możliwość zakończenia meczu choćby remisem.

Pierwszy gol dla sosnowiczan padł w 14. minucie i był efektem tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni od pewnego czasu. Najpierw było dokładne podanie Marcina Lachowskiego, który rzucił piłkę górą nad obrońcami MKS-u, a potem było opanowanie i skuteczne wykończenie akcji przez Rafała Jankowskiego, który potrafił przyjąć piłkę, uwolnić się spod opieki obrońcy i jednocześnie przygotować sobię sytuację do oddania strzału, a następnie precyzyjnie posłać piłkę do oławskiej bramki.

Gospodarze nie byli w stanie w pierwszej połowie ani raz zagrozić rozgrywającemu drugi mecz w barwach Zagłębia Dawidowi Kudle. Albo strzelali niecelnie z dystansu, albo ich akcje kończyły się na naszych dobrze dysponowanych dziś defensorach, a Zagłębie nie zadowoliło się jednobramkowym zwycięstwem i w pierwszych 15 minutach drugiej połowy pokazało dolnośląskiemu beniaminkowi, kto dziś jest lepszy.

W 48. minucie Marcin Lachowski dośrodkował z rzutu wolnego z około 40 metrów, a Adrian Marek sfinalizował akcję strzałem głową, zdobywając pierwszego gola od pamiętnego wiosennego meczu z Miedzią, który przyniósł sosnowiczanom jakże ważne przełamanie w rundzie wiosennej.

Niekwestionowany bohater dzisiejszego meczu, Marcin Lachowski, zdobył trzecią bramkę dla Zagłębia, a zarazem swojego trzeciego gola w tym sezonie w 60. minucie. Najpierw ze środka odegrał piłkę na prawą stronę do Michała Cyganka, a po chwili otrzymał podanie powrotne i strzelił z około 20 metrów prawą nogą tuż przy słupku bramki MKS-u. Niewiele brakowało aby sosnowiczanie po dwóch kolejnych minutach gry prowadzili 4:0. Efektownym strzałem zza narożnika pola karnego popisał się Marcin Sierczyński, a Radosław Florczyk wybił piłkę na rzut rożny.

Beniaminka z Oławy stać było dzisiaj tylko na honorowe trafienie. W 72. minucie prostopadłym podanie w pole karne popisał się Mateusz Peroński, a wprowadzony 17 minut wcześniej na boisko Dawid Lipiński w sytuacji sam na sam pokonał Dawida Kudłę. Zespół z Oławy nie miał już żadnych dogodnych sytuacji do zdobycia kontaktowej bramki i po raz trzeci w stym sezonie nie był w stanie wygrać przed własną publicznością.

Sosnowiczanie przynajmniej częściowo zmazali fatalne wrażenie, jakie pozostawili ostatnimi meczami na Stadionie Ludowym. Czy było to tylko chwilowe przełamanie i za tydzień u siebie obejrzymy to samo dziadostwo, jakiego świadkami byliśmy w spotkaniach z Rozwojem i Lechem? Miejmy nadzieję, że jednak nie i że w końcu nasza drużyna pokaże, że umie wygrywać także u siebie.

Na mecz do Oławy wybrała się liczna grupa fanatyków z Zagłębia Dąbrowskiego. Byli oni pod stadionem już przed 15:30, ale na trybunę zaczęli wchodzić już po pierwszym gwizdku sędziego. Powód? Upierdliwość delegata Jerzego Miedzińskiego z... Sosnowca, który chciał udowodnić, że piłka nożna nie jest dla kibiców, tylko dla PZPN-owskiego betonu. Ani policja, która eskortowała fanatyków Zagłębia z dworca na stadion, ani działacze MKS-u, który byli bardzo życzliwi, nie mieli nic przeciwko temu, aby fani Zagłębia mogli wejść na stadion, ale delegat utrudniał, jak tylko mógł. W końcu jednak udało się.


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (1)
  • Adamek182 Adamek182 napisał(a) 01.09.2012 r, o godz. 18:03


    I tak oto nasi piłkarze,nie słyszac wyzwisk ze strony swoich kibiców, pewnie nie słysząc nawet wyzwisk kibiców drużyny przeciwnej, odnoszą pewne zwycięstwo. Bramki zdobywają,krytykowany za brak formy Jankes, regularnie wyzywany Marek no i niezawodny Lacha. Proponuje wyciągnąć wnioski i następny mecz na Ludowym kibicować jak nalezy albo odpuścić i nie przychodzić. Powyzywać przed monitorem. Tez jest fajnie bo sąsiedzi będą mieli respekt(hehe). My cieszymy się z 3 pktów.

Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Bramki, asysty, kartki

II LIGA

BRAMKI:
10 -
Jewgienij Szykawka
5 - 
Kacper Skóra
3 - 
Patryk Gogół, Bartosz Snopczyński
2 - 
Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - 
Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, Jędrzej Zając, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)

ASYSTY:
5
- Patryk Gogół 
4 - Bartosz Snopczyński
3 - Jewgienij Szykawka
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot, 
1 - Emmanuel Agbor, Michał Barć, Marcel Broniewski, Bartosz Boruń, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra, 

CZERWONE KARTKI:
2 -
Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk

ŻÓŁTE KARTKI:
9
- Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - 
Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - 
Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak, Jędrzej Zając (1 w ŁKS II Łódź)
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski,  Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski 

REZERWY:

BRAMKI (V LIGA):
21 
- Michał Barć
15 - Kacper Wołowiec
- Aleksander Steczek
4 - Jan Marcinkowski
3 - Szymon Krawiec, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Igor Dziedzic, Maciej Figura, Igor Gaszewski, Kacper Kopera, Piotr Płuciennik, Piotr Zakrzewski, Bartosz Zawojski
1 - Dominik Blecharczyk,  Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Dawid Ryndak, Kamil Wawrowski

BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
- Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

Rozkład jazdy kibica
© 1998 - 2026 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony