Zagłębie Sosnowiec zremisowało w wyjazdowym meczu z GKS-em Tychy 1:1. Gospodarze prowadzili po golu Damiana Kruczka w 32. minucie. Wyrównał w 87. minucie Marcin Lachowski.
Z dzisiejszego wyniku w Tychach najbardziej zadowoleni bez wątpienia są w Legnicy i Bydgoszczy. Podział punktów pomiędzy Zagłębiem i GKS-em oznacza, że oba te kluby znacznie zredukowały swoje szanse na awans do I ligi i zanosi się na to, że w tej chwili walka o drugie miejsce będzie już tylko i wyłącznie sprawą Miedzi i Zawiszy.
Mecz w Tychach toczył się podobnie jak większość tegotygodniowych spotkań - w atmosferze protestu przeciwko prowadzonej przez rząd i PZPN nagonce na miłośników futbolu miejscowi fanatycy nie wywiesili flag, a na doping zdecydowali się dopiero około 65. minuty. Fanów gości w ogóle nie było w Tychach, albowiem po pierwsze stadion GKS-u nie jest przygotowany do przyjmowania grup kibiców przyjezdnych, a po drugie wolności obywatelskie w naszym kraju znacznie ograniczyła decyzja PZPN o zakazie przyjmowania kibiców gości.
Kto nie był na dzisiejszym meczu, za wiele nie stracił, bo nie było to porywające widowisko. Gdy w 25. minucie Michał Filipowicz uderzył głową niecelnie po dośrodkowaniu Vladimira Bednara, to warto to było odnotować, bo taki słaby strzał był najgroźniejszym do tamtego momentu uderzeniem graczy Zagłębia.
Gospodarze objęli prowadzenie w 32. minucie meczu. Dominik Kruczek przejął piłkę na środku boiska, zagrał na lewą stronę do Krzysztofa Bizackiego, który dośrodkował w pole karne. Tam był Bartłomiej Babiarz, przyjął piłkę, odegrał na 16. metr do Dominika Kruczka, a ten przymierzył po ziemi i pokonał Ołeksija Szlakotina. Z perspektywy trybuny wydawało się, że nasz golkiper mógł się chyba trochę lepiej zachować w tej sytuacji.
W 40. minucie straty powinny zostać odrobione. Vladimir Bednar wrzucił piłkę z autu, Paweł Posmyk odegrał piłkę głową do Michała Filipowicz, a ten strzelił z około 8 metrów i kapitalną interwencją popisał się Michał Kojdecki.
Jeszcze przed przerwą z boiska zszedł Paweł Posmyk, a już w 78. minucie trener Leszek Ojrzyński wykorzystał komplet zmian. Jeden ze zmienników - Michał Grunt - w 74. minucie mógł doprowadzić do wyrównania. Po dośrodkowaniu Krzysztofa Markowskiego z rzutu wolnego nasz młodzieżowiec uderzał głową i trafił w ręce Michała Kojdeckiego.
Gol na wagę jednego punktu padł w końcu w 87. minucie. Z lewej strony boiska piłkę z autu wrzucił Marcin Strojek. Najpierw piłkę trącił głową Jakub Dziółka, potem także głową zagał wspomniany wcześniej Michał Grunt. Przedłużył on piłkę do Marcina Lachowskiego, a nasz kapitan uderzył po ziemi. Pierwszy jego strzał został odbity przed bramkarza, ale piłka ponownie trafiła w "Lachę", a potem już wpadła do siatki.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec










































z taka gra bez szans na awans, na rakow nawet sie nie wybieram :/
Zaloguj się aby dodać własny komentarz