Adrian Marek: - Powinniśmy wygrać ten mecz, bo mieliśmy sytuacje do zdobycia kolejnej bramki. Cieszymy się z tego punktu, lecz jest niedosyt, bo powinniśmy stąd wywie¼ć komplet. Stałe fragmenty trenujemy na treningu, ale przy bramce ustawiłem się tam gdzie miałem i strzeliłem. Przy pierwszej bramce ¼le obliczyłem lot piłki, przeszła mnie i tego murzynka, Strojek i Balul nie zawęzili i piłka wpadła. Po meczu pozostał niedosyt, ale na pewno będziemy walczyć, bo chcemy awansować do pierwszej ligi.
Marcin Lachowski: - Nie chcę się powtarzać, tracimy multum bramek. W tamtym roku po 20 spotkaniach tyle samo straconych bramek, co teraz po 7 meczach. Tym bardziej dzisiaj w kuriozalnych okolicznościach, bo to była bodajże 65. sekunda meczu. To trochę nas zdeterminowało, zaczęliśmy gonić wynik, po - moim zdaniem -przyzwoitej naszej grze. Pó¼niej nie wykorzystaliśmy sytuacji i końcówka mogła się rożnie potoczyć. Musimy sobie mocno powiedzieć, żeby przestać popełniać takie błędy indywidualne. Nie ma się co głaskać i klepać.Na początku sezonu myślałem, że się będziemy potrafili mądrze obronić, nie oszukujmy się - nie jesteśmy zespołem, który będzie cały czas prowadził grę i nie wiadomo ile bramek strzelał. Jeżeli chodzi o ofensywę, to nie wygląda to najgorzej, bo bramki strzelamy, ale w tym roku zdecydowanie gorzej bronimy. Nie jesteśmy Barceloną, żeby strzelać co mecz po 3 gole. Strzeliliśmy kolejny raz dwa gole, a meczu nie wygrywamy.
Adrian Mielec: - W pierwszej połowie straciliśmy bramkę na własne życzenie w 2. minucie spotkania. Można powiedzieć, że ta bramka nas troszkę rozbiła. Wyrównujemy na 1:1, po czym gościu strzela strzał życia na 2:1. Potem wyrównujemy na 2:2. Druga połowa nie wyglądała najlepiej w naszym wykonaniu, znowu coś chyba siedzi w naszych głowach. Staramy się grać jak najlepiej i być cały czas w czubie tabeli, ale te punkty nam uciekają. Sami denerwujemy się na siebie i wygląda to tak, jak wygląda. Ważne jest żeby nie przegrywać takich meczów, a u siebie wygrywać mecze. Zremisowaliśmy na Elanie, oni są chwaleni za grę, ale my jesteśmy Zagłębie Sosnowiec i musimy wygrywać mecze żeby awansować. Cały czas rozmawiamy ze sobą, staramy się jakoś docierać, wiadomo wielu zawodników jest nowych. Z każdym meczem jest coraz lepiej, chociaż może tego nie widać.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Iwo Kupidura, Marcin Sierczyński, Borys Roguski
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz