Przed niezwykle ważnym dla obu drużyn meczem z Zawiszą, przeprowadziliśmy rozmowę z trenerem rywali, Mariuszem Kurasem. Szkoleniowiec gości mówił o jutrzejszym spotkaniu, szansach na awans i swoich przypuszczeniach odnośnie słabszej dyspozycji Brazylijczyka Lilo. Przyznał też, który z piłkarzy Zagłębia, zawsze robił na nim duże wrażenie.
Czy wobec przewagi Ruchu nad resztą stawki można powiedzieć, ze jutrzejszy mecz będzie starciem drużyn walczących już tylko o drugie, premiowane awansem, miejsce?
- Na pewno zgadzam się z tym, że Ruch ma wyra¼ną przewagę i tu nie ma kwestii, natomiast Inter miał w tym sezonie 14 punktów przewagi nad Romą i okazało się, że jeszcze dwie kolejki temu miał punkt straty do niej. Także myślę, że nie ma co jeszcze dzielić skóry na nied¼wiedziu, natomiast być może będzie tak jak pan mówi, że gra toczy się o drugie miejsce, a zainteresowane są aż trzy ekipy. Na pewno szykuje się ciekawy finisz.
Terminarz premiuje Radzionków i Zagłębie.
- Zarówno my, jak i Sosnowiec gubiliśmy punkty tam, gdzie nie spodziewaliśmy się ich zgubić. Zagłębie w Wągrowcu, my w Turku i Legnicy. Radzionków miał 10 punktów przewagi, zremisował w Polkowicach i z Rakowem Częstochowa i teraz ma siedem. Myślę, że trzeba walczyć do końca, bo jak życie pokazuje, każdy gdzieś jeszcze te punkty będzie gubił, ale Ruch ma z czego tracić i zgadzam się z panem, mają taką przewagę, że trudno ich będzie złapać.
Jesteście w trakcie trójmeczu z bezpośrednimi rywalami w walce o awans. Kolejno gracie z Polkowicami, Zagłębiem i Radzionkowem. Macie jakiś plan minimum na te spotkanie, realnie pozwalający pozostać w grze o I ligę?
- Teoretycznie można o tym myśleć, ale tak samo jak Sosnowiec chce w tych meczach zdobyć maksymalną ilość punktów, tak i my. Myślę, że nas na to stać, natomiast zdaję sobie sprawę, że gramy z czołowymi drużynami tej ligi. Chciałbym zdobyć w najbliższych dwóch meczach sześć punktów, ale co da los, zobaczymy. Wiem, że kto wygra, ten będzie czuł się silniejszy i wsiądzie w tramwaj jadący blisko Radzionkowa, a pozostali będą mieli duży problem. Dlatego ten mecz ma tak dużo dodatkowych smaczków w sobie. Remis tak naprawdę obu drużynom niewiele daje, natomiast zwycięstwo owszem. Jedziemy powalczyć na ciężki teren, do dobrego zespołu, z wielkim respektem i szacunkiem, ale będziemy chcieli grać o całą pulę.
To będzie trudne zadanie, bo jak pan na pewno wie, Zagłębie do tej pory w lidze na Stadionie Ludowym jeszcze nie przegrało.
- Ja przez cały rok u siebie nie przegrałem do czasu meczu z Olimpią Grudziądz dwa tygodnie temu. Każda seria kiedyś się kończy. Rok temu wygraliśmy w Sosnowcu, może uda się to powtórzyć.
To będzie strzelanina, jak rok temu w Sosnowcu, czy raczej mecz walki, jak ostatnio w Bydgoszczy?
- Bardziej bym się skłaniał, że to nie będzie wysoki wynik, szalę zwycięstwa przeważy jedna bramka. Mówiąc szczerze, zagrają dwie różne ekipy. Myślę, że nie można sobie pozwolić na żadną słabość, bo w tej chwili strzelenie czterech bramek drużynie z Sosnowca byłoby bardzo ciężkie.
W takim meczu „do jednej bramki” na pewno żałuje pan, że nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Jacka Magdzińskiego, który jest specjalistą od wyciągania wyniku?
- Żałuję każdego piłkarza, którego nie mogłem zabrać do Sosnowca. Jacek, jak pan słusznie zauważył, jest takim piłkarzem, który potrafi strzelać ważne bramki dla nas. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie wróci do gry, natomiast rzeczywiście szkoda, że nie mógł z nami pojechać.
Porozmawiajmy o Lilo, który mimo, że gra w Sosnowcu, zdobył w tym sezonie 5 bramek dla Zawiszy. Żałuje pan czasem, że już go nie ma w Bydgoszczy?
- Od początku mówiłem, że żałuję, że już go nie ma z nami. W Sosnowcu nie gra dużo. U nas grał, był czołowym piłkarzem, wykorzystywaliśmy te jego umiejętności. Wybrał Zagłębie z różnych powodów, ja już nie chcę do tego wracać, natomiast na pewno życzę mu, żeby grał najlepiej w każdym klubie, w którym będzie. Teraz jest w Sosnowcu, ma konkretnego człowieka na swojej pozycji do rywalizacji, przegrywa tę rywalizację. Musi się z tym pogodzić i czekać na swoją szansę. Jest to piłkarz przede wszystkim bardzo dynamiczny i szybki i jeżeli dobrze przepracuje okres przygotowawczy, to jest bardzo pożytecznym zawodnikiem.
Pan dobrze zna tego piłkarza, nie tylko z Zawiszy, ale też z Pogoni. Domyśla się pan czemu nie potrafi pokazać w Sosnowcu swoich największych atutów?
- Wiem, że po powrocie z Brazylii dopadł go jeden uraz, pó¼niej drugi. Ja bardzo szanuję i cenię Piotra, myślę, że to jest trener, który potrafi ocenić jego aktualną dyspozycję. Z jakiegoś powodu Lilo przegrał rywalizację z konkurentem. Mówiąc szczerze, być może jest tak, że śląski klimat mu nie służy. Był w Chorzowie, tam mu się nie wiodło, trafił do Młodej Ekstraklasy, teraz jest w Sosnowcu i też nie gra. Czasami człowiekowi w jednym miejscu idzie, a w drugim jakoś nie może odpalić. Być może on potrzebuje większej akceptacji i kredytu zaufania, ale nie wiem, czy do tego nie jest potrzebna drużyna, która nie gra w tej chwili o najwyższe cele. W Sosnowcu jest w tej chwili parcie, ciśnienie i nie ma czasu, by czekać na to, aż ktoś eksploduje z formą.
Na pewno dokładnie przeanalizował pan grę Zagłębia. Mocne i słabe strony rywala?
- Bardzo solidny zespół, który ma w swoich szeregach zawodników, będących z Zagłębiem na dobre i złe. Bardzo doświadczona, solidna obrona z Hosiciem na czele, Tomek £uczywek, który był moim piłkarzem w GKS-ie Bełchatów. Same nazwiska mówią wszystko. Darek Kłus, który poszedł do Sosnowca, a nie gra u nas. Fajne, mocne boki z Filipowiczem i Pajączkowskim.
Wśród tych nazwisk jest jakiś piłkarz, na którego Zawisza musi zwrócić szczególną uwagę?
- Przede wszystkim jest to zespół ludzi, którzy grają agresywną, twardą piłkę. Zawsze podobał mi się Marcin Lachowski. Czy tam są gwiazdy? Ja myślę, że siłą Zagłębia jest bardzo silny, wyrównany skład i jeżeli wszyscy są zdrowi, to są bardzo gro¼ni i niebezpieczni u siebie i na wyje¼dzie.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
10 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
3 - Bartosz Snopczyński
2 - Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)
ASYSTY:
5 - Patryk Gogół
4 - Bartosz Snopczyński
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot, Jewgienij Szykawka
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra,
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
8 - Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski, Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
21 - Michał Barć
13 - Kacper Wołowiec
6 - Aleksander Steczek
3 - Jan Marcinkowski, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Kacper Kopera, Szymon Krawiec, Piotr Zakrzewski
1 - Dominik Blecharczyk, Igor Gaszewski, Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Piotr Płuciennik, Dawid Ryndak, Bartosz Zawojski
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz