W sobotę Zagłębie czeka jeden z najtrudniejszych wyjazdów w tym sezonie. Olimpia od dziewięciu spotkań pozostaje u siebie niepokonana. Ostatni mecz na własnym terenie piłkarze z Grudziądza przegrali w sierpniu ubiegłego roku, choć za rywali mieli między innymi Zawiszę Bydgoszcz i Górnika Polkowice.
Mają pieniądze i specjalistę od awansów
Piotr Pierścionek, pytany o to, kto spoza „wielkiej czwórki” może w tym sezonie włączyć się do walki o awans, wskazuje właśnie na Olimpię. Podobnego zdania jest większość drugoligowych trenerów. Co każe upatrywać w beniaminku z Grudziądza czarnego konia tych rozgrywek? Przede wszystkim piąty w lidze budżet, tylko nieznacznie niższy od faworytów do awansu. Pieniądze pozwalają na spokojne funkcjonowanie klubu, bo warunki do pracy, jak przyznał niedawno pomocnik Krzysztof Rusinek, są w Grudziądzu lepsze niż w niejednej drużynie pierwszoligowej. Udział w tym mają także władze miasta, robiące wszystko, by sportowej wizytówce Grudziądza niczego nie brakowało. Wyjaśnieniem tej przychylności jest także osoba prezydenta miasta Roberta Malinowskiego, byłego pilkarza (reprezentanta Polski juniorów), a pó¼niej trenera, który przyznaje, że futbol jest jego miłością.
Dobry klimat dla piłki pozwolił ściągnąć do klubu trenera Marcina Kaczmarka. Szkoleniowiec Olimpii jest synem znanego kibicom Bogusława Kaczmarka, ale pracy w Grudziądzu nie dostał za nazwisko, bowiem w czasie niezbyt długiej kariery trenerskiej odnosił same sukcesy. Z Lechią Gdańsk awansował z IV do II ligi. Pó¼niej przez pół roku prowadził IV – ligową Pogoń Szczecin, jednak władze klubu postanowiły go zwolnić po rundzie jesiennej, mimo że drużyna na półmetku rozgrywek zajmowała pierwsze miejsce. Kolejnym klubem Kaczmarka była już Olimpia, która pod jego batutą przeszła jak burza przez III- ligowe rozgrywki (23 punkty przewagi nad drugą w tabeli Goplanią Inowrocław). Po awansie miał podobno propozycje z klubów zaplecza ekstraklasy, ale ostatecznie postanowił zostać w Grudziądzu.
Pierwsze wiosenne mecze pokazały, że Olimpia sporo bramek strzela, ale też dużo traci. Okazało się też, że podopieczni Kaczmarka potrafią skutecznie gonić wynik. W spotkaniu z Lechią Zielona Góra do przerwy przegrywali 1:2, ale wzięli się do pracy i ostatecznie zwyciężyli 3:2. Tydzień temu grali w „mieście cudów”, jak określają Polkowice trenerzy drużyn, które miały tam okazję grać i po pierwszych 45. minutach przegrywali 0:3. Jak to bywa na stadionie Górnika, sędzia podyktował dla gospodarzy kuriozalny rzut karny, mimo to Olimpia nie poddała się i zdołała doprowadzić do stanu 3:2. Piłkarzom z Grudziądza udało się nawet wyrównać, ale na posterunku był arbiter, który dopatrzył się spalonego i bramki nie uznał.
Dobra wiadomość, zła wiadomość
Dobra wiadomość jest taka, że przeciwko Zagłębiu nie zagrają dwaj piłkarze, którzy jesienią zdobyli w sumie 20 bramek. Najlepszy strzelec Olimpii Przemysław Sulej i sprowadzony zimą z Czarnych Żagań Paschal Ekwueme, muszą pauzować za kartki. Trener Kaczmarek zastosuje więc pewnie wariant sprawdzony w meczu z Górnikiem. Wysuniętym napastnikiem będzie pochodzący z Burkina Faso Valentin Dah, a jako ofensywny pomocnik zagra sprowadzony z Unii Janikowo Piotr Ruszkul (pięć bramek jesienią i już dwie wiosną).
Jest też zła wiadomość. Po kontuzjach i kartkach powracają piłkarze równie ważni dla zespołu, co Sulej i Ekwueme. Doświadczony defensywny pomocnik Mariusz Pawlak to prawdziwa podpora drużyny z Grudziądza. Pewny w zatrzymywaniu akcji rywala, potrafiący w trudnych momentach zmobilizować kolegów do walki. Wraca też Tomasz Rogóż, prawdziwy motor napędowy akcji Olimpii na prawym skrzydle, który w duecie z grającym na lewej stronie szybkim, dobrym technicznie Grzegorzem Domżalskim stanowi o sile ofensywnej gospodarzy sobotniego meczu. Jeżeli piłkarze Zagłębia pamiętają o tym, jak stracili bramkę w spotkaniu z Bałtykiem, to muszą zwrócić szczególną uwagę na Mariusza Kryszaka. Środkowy pomocnik Olimpii dysponuje silnym strzałem z dystansu, etatowo wykonuje też stałe fragmenty. W meczu z Lechią po jego dośrodkowaniach z rzutów rożnych, nasi rywale zdobyli dwie bramki.
Problem Olimpii
Olimpia ma za to problem na środku obrony. Kontuzje sprawiły, że jako stoper musi zagrać znany kibicom Zagłębia Hubert Kościukiewicz, nominalny defensywny pomocnik. Jako drugi środkowy obrońca występował przesunięty z prawej strony Bartłomiej Kowalski, jednak on też nabawił się urazu i trener Kaczmarek będzie musiał przyśpieszyć powrót na boisko Rafała Rogalskiego. To bardzo doświadczony, solidny stoper, ale przez dłuższy czas kontuzjowany i nie do końca przygotowany do sezonu. Miejmy nadzieję, że naszym piłkarzom uda się wykorzystać wymuszone zestawienie środka obrony w drużynie rywala.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
5 - Maksymilian Podgórski
4 - Michał Barć
3 - Patryk Gogół
1 - Damian Tront, Leon Madej
ASYSTY:
2 - Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Damian Tront
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz
PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
2 - Leon Madej
1 - Mateusz Chmarek, Iwo Kupidura, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski, Borys Roguski, Bartosz Zawojski
ASYSTY:
1 - Bartosz Chęciński, Szymon Jarek, Igor Kośmicki, Marcel Predenkiewicz, Maksymilian Podgórski, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Iwo Kupidura, Marcin Sierczyński, Borys Roguski
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz