Po przed wczorajszym przedpołudniowym treningu piłkarze zjedli lekki obiad i ruszyli w drogę do Bydgoszczy. Jacek Paczkowski liczył, że w autobusie jeszcze się zdrzemnie, i zabrał ze sobą poduszkę. Wszyscy powtarzali, że interesują ich tylko trzy punkty. - Nie ma innej możliwości - podkreślał Dzenan Hosić, kapitan drużyny. Z obandażowaną kostką do autokaru wszedł Daniel Treściński, podpora defensywy Zagłębia.
Wojciech Todur: Zdoła Pan zagrać mimo kontuzji?
Daniel Treściński: Zobaczymy. Na razie jestem na zastrzykach. Kolejny wezmę pewnie przed meczem. Na razie noga mnie jeszcze boli, ale do spotkania zostały przecież 24 godziny, teraz może być już tylko lepiej. Czuję się mocny psychicznie. Wierzę, że zagram i pomogę drużynie.
Pochodzi Pan z Sosnowca, więc pewnie już po wyjściu na ulicę czuje Pan presję kibiców?
- Często podchodzą do mnie dalsi i bliżsi znajomi. Zadają podobne pytania: "Czy my w ogóle chcemy awansować?", "Jak to będzie?", "Czy damy radę?". Odpowiadam, że zawsze walczę do końca. W szatni i na boisku mobilizuję kolegów. Chcę wprowadzić ten zespół do ekstraklasy!
Rozegrał Pan już wiele spotkań o wysoką stawkę. Czy mecz w Bydgoszczy traktuje Pan w sposób szczególny?
- Staram się o tym nie myśleć. Każdy kolejny mecz jest dla mnie istotny, bo też każdy chcę wygrać. Ten jest jednak wyjątkowy, bo od ekstraklasy dzieli nas już tylko krok.
Osiem lat temu, w wieku 20 lat, zdobył Pan w barwach £KS-u mistrzostwo Polski. Jak to jest zacząć karierę z wysokiego C, a potem ciągle walczyć, by wrócić na szczyt?
- Przyszedłem do Zagłębia prosto z ekstraklasy, chociaż zespół grał wtedy w IV lidze. Było mi o tyle łatwiej o taką decyzję, że wracałem do swojego klubu i miasta.
Ale to fakt, tęsknię za ekstraklasą. Miło wspominam czas spędzony w £odzi. Zagrałem wtedy w 16 meczach, wiele spotkań też opuściłem, bo akurat byłem powołany do kadry młodzieżowej. Brakuje mi tej atmosfery, emocji. Tam można pograć piłką, a my ciągle walka i walka. Inne stadiony, inni kibice, inne wrażenia. Moje marzenie to znów zagrać z Legią w Warszawie, dla naszych kibiców to byłyby takie małe derby.
Na stadionie Zawiszy zbraknie kibiców Zagłębia, którzy podobnie jak fani innych drużyn protestują przeciwko decyzji działaczy, którzy przenieśli do Bydgoszczy klub z Włocławka. Będzie Wam brakować ich dopingu?
- Zawsze gra się lepiej, mając za sobą oddanych kibiców. Oni zostawiają serce na trybunach, a my na boisku. £ączy nas wspólny cel. Niestety, ale nie zawsze tak jest. Mam spory żal do naszych fanów. Po przegranych, słabszych meczach zdarzało się, że "jechali z nami jak lato z radiem". To jest nieporozumienie i tylko rodzi agresję.
Obawia się Pan drużyny z Bydgoszczy?
- Nie. To zespół na środek tabeli, który zdobył trochę za dużo punktów. Jedziemy po trzy punkty, inne rozwiązanie nie wchodzi w rachubę.
Mecz poprowadzi sędzia z Białegostoku. Od razu pojawiły się podteksty, że będzie sprzyjał Jagielloni, która wciąż ma szansę na awans.
- Rozmawialiśmy o tym w szatni. Z sędziami różnie bywa, na naszym stadionie też zdarzały się cuda. Liczę, że będzie dobre sędziowanie, a arbiter nie wypaczy wyniku meczu.
Wszyscy mówią na Pana „Teresa". Kto wymyślił to przezwisko?
- O Boże! To było dawno, dawno temu. Jeszcze w czasach, gdy byłem trampkarzem. Je¼dziłem wtedy na kadrę Śląska. Wokół mnie byli sami Ślązacy, głównie z Górnika i Gwarka Zabrze. Byłem jedynym Zagłębiakiem, a oni za wszelką cenę chcieli mi jakoś dopiec. No i od nazwiska wymyślili tę "Teresę". Teraz wszyscy tak do mnie mówią, ale już się przyzwyczaiłem.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
10 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
3 - Patryk Gogół, Bartosz Snopczyński
2 - Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, Jędrzej Zając, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)
ASYSTY:
5 - Patryk Gogół
4 - Bartosz Snopczyński
3 - Jewgienij Szykawka
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot,
1 - Emmanuel Agbor, Michał Barć, Marcel Broniewski, Bartosz Boruń, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra,
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
9 - Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak, Jędrzej Zając (1 w ŁKS II Łódź)
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski, Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
21 - Michał Barć
15 - Kacper Wołowiec
8 - Aleksander Steczek
4 - Jan Marcinkowski, Piotr Płuciennik
3 - Szymon Krawiec, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Igor Dziedzic, Maciej Figura, Igor Gaszewski, Kacper Kopera, Piotr Zakrzewski, Bartosz Zawojski
1 - Dominik Blecharczyk, Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Dawid Ryndak, Kamil Wawrowski
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz