- Być może popełniłem gdzieś błędy, które właśnie teraz staram się na chłodno analizować. Może kogoś wyrzuciłem zbyt pó¼no, może... Tego typu myśli kołaczą mi się w głowie. Ale to już historia. Muszę pewne sprawy zacząć układać z większym wyprzedzeniem.
- Czy pozbierał pan już myśli po spadku Zagłębia do III ligi?
- Nie, na pewno mnie to będzie dłużej "trzymało". I póki coś pozytywnego się nie wykluje, z pewnością nie odetchnę.
- Co pan ma na myśli, mówiąc o "czymś pozytywnym"?
- Musi ktoś przyjść i poukładać to wszystko od nowa. Ja jestem od tego, żeby tym wszystkim administrować. A trenerka? No cóż, muszę znale¼ć lepszego trenera od siebie.
- Czuje się pan winny degradacji Zagłębia, poniósł pan porażkę jako trener?
- Nie chodzi o samą trenerkę, ale o całą organizację. Być może popełniłem gdzieś błędy, które właśnie teraz staram się na chłodno analizować. Może kogoś wyrzuciłem zbyt pó¼no, może... Tego typu myśli kołaczą mi się w głowie. Ale to już historia. Muszę pewne sprawy zacząć układać z większym wyprzedzeniem.
- Czy mówiąc o tym, że może mógł pan kogoś wyrzucić wcześniej, ma pan na myśli trenera Franciszka Krótkiego?
- Generalnie rzecz biorąc, do trenerów to ja nic nie mam. Gdy nie układa się współpraca między zarządem, trenerem i zawodnikami - wiadomo, że w takiej sytuacji zawsze trener stoi na przegranej pozycji. A kiedyś tak nie było. Byłem stały w uczuciach. Mam tu na myśli pięć lat pracy z Krzysztofem Tochelem. Czyli widać, że opłaca się czasem komuś zaufać. Być może byłem zbyt nerwowy, być może jeden czy drugi trener nie mógł tego wytrzymać. No i stało się.
- Trener Krótki stwierdził w wywiadzie dla "Sportu", że pańskie nieprzychylne o nim wypowiedzi na łamach prasy sprawiły mu sporo przykrości...
- Trener Krótki może mówić po swojemu i ja też mogę. Oceniam całokształt, dla Zagłębia zrobiłbym wszystko i będę robił wszystko. Jeżeli coś, co znalazło się na łamach prasy, go oburzyło - to trudno, jego sprawa. Na pewno zawsze mogę z nim usiąść i pogadać.
- Jak obecnie przedstawia się sytuacja w klubie? Pieniądze z Canal+ odpłyną...
- A tam, nigdy nie miałem tych pieniędzy za dużo. Tu nie chodzi o pieniądze, tylko o ludzi, którzy byliby zdolni do wysiłku i do zrobienia czegoś dla dobra Zagłębia. Za dużo jest gadaniny o pieniądzach. Pieniędzy nie było i był awans. A teraz pieniądze są i mamy spadek.
- Dziwne rzeczy pan opowiada, przecież bez pieniędzy trudno dziś myśleć o osiąganiu sukcesów w piłce. Wielu twierdzi, że ten spadek to było istne "mistrzostwo świata". Wypłaty w terminie, klub dobrze zorganizowany - takie głosy dobiegały z Zagłębia. A tu nagle degradacja...
- Może paru ludzi z otoczenia klubu się obudzi i znowu znajdę ekipę, z którą będziemy ten wózek ciągnąć w jednym kierunku.
- Czy Włosi nie odejdą z Zagłębia?
- Przecież to jest ich. Z czego się więc mają wycofywać?
- Szykuje się budowa zupełnie nowej drużyny, czy też w nowym sezonie zobaczymy w Zagłębiu te same twarze?
- Jesteśmy przed rozmową z zawodnikami. Jednak, jak wiadomo, prawo Bosmana spowoduje, że na rynku pojawi się bardzo wielu zawodników. Nam potrzeba dwóch-trzech, którzy to wszystko poskładają w całość.
- Do którego z zawodników ma pan największe zastrzeżenia?
- Nie mam zastrzeżeń do zawodników. Mam zastrzeżenia do tego, że popełniliśmy wspólnie - ilu nas tutaj jest - błędy, których nie potrafiliśmy na bieżąco korygować. Począwszy od przygotowań, a skończywszy na zbyt dużej stabilizacji, która przerodziła się w stagnację. I być może nie potrafiłem tej sytuacji zmienić w odpowiednim momencie.
- Może nie trzeba się było zajmować trenowaniem, tylko znale¼ć kogoś, kto poprowadziłby zespół na koniec rundy? Przynaj-mniej miałby pan teraz spokojną głowę.
- Chyba lubię mieć też jakieś czarne strony w życiorysie...
- Nie żałuje pan dziś, że podjął się roli trenera?
- Nie, bo gdybym tego nie zrobił, to zawsze zarzucałbym sobie, że nie podjąłem tego wyzwania. Nie lubię na nikogo nic zrzucać.
- Kto zostanie trenerem Zagłębia?
- Raczej ktoś spoza tego regionu. Szukam trenera, z którym pracowalibyśmy tak ciężko, jak z Krzysiem Tochelem. Wtedy może coś osiągniemy.
- Nie ma szans na to, żeby Krzysztof Tochel znowu został trenerem Zagłębia?
- A do czegóż mam go przekonywać, gdy jesteśmy w III lidze? Trener Tochel ma na pewno wyższe aspiracje i lepsze propozycje.
- Czy prace na Stadionie Ludowym będą kontynuowane?
- Są kontynuowane.
- Jak ocenia pan postawę kibiców Zagłębia w minionym sezonie?
- Już raz powiedziałem, że czuję się winny, że od sześciu lat potrafią doprowadzać do zamykania naszego stadionu. Trochę to dziwne. Bo gdy jest spadek, to jest też złość, rozgoryczenie. Ale były awanse i stadion też nam zamykali.
- Ma pan żal do kibiców?
- Żal to mam do służb ochraniających mecze, że nie potrafią odpowiednio zabezpieczyć stadionu. Pomimo inwestycji w infrastrukturę, które sfinansowało miasto. Przecież ja nie jestem specjalistą od zabezpieczania imprez sportowych.
- Cały czas mówi pan dość zawile: że były błędy, że ich w porę nie skorygowano. Co zadecydowało o spadku?
- Wszystko. Pan się pyta, jakie popełniono błędy. To cóż; mam powiedzieć, że jeden grał ¼le, drugi też i trener był do niczego? Stało się, ktoś przecież musiał spaść. Widocznie byliśmy słabą drużyną, która nie podołała na boisku pod względem fizycznym i taktycznym. I teraz trzeba z tego wyciągnąć wnioski. Nie mogę sam budować zespołu, skoro nie sprawdziłem się jako trener. Muszę kogoś powołać, przedstawić mu drużynę.
- A czy nie sądzi pan, że drużyna "puściła" parę meczów, gdy zawodnikom wydawało się już, że utrzymanie mają w kieszeni?
- Absolutnie nie.
Rozmawiał
JERZY DUDA£A
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
10 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
3 - Patryk Gogół, Bartosz Snopczyński
2 - Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, Jędrzej Zając, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)
ASYSTY:
5 - Patryk Gogół
4 - Bartosz Snopczyński
3 - Jewgienij Szykawka
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot,
1 - Emmanuel Agbor, Michał Barć, Marcel Broniewski, Bartosz Boruń, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra,
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
9 - Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak, Jędrzej Zając (1 w ŁKS II Łódź)
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski, Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
21 - Michał Barć
15 - Kacper Wołowiec
8 - Aleksander Steczek
4 - Jan Marcinkowski, Piotr Płuciennik
3 - Szymon Krawiec, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Igor Dziedzic, Maciej Figura, Igor Gaszewski, Kacper Kopera, Piotr Zakrzewski, Bartosz Zawojski
1 - Dominik Blecharczyk, Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Dawid Ryndak, Kamil Wawrowski
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz