Facebook youtube rss Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
Złapać króliczka P.Żarski, 2005-09-07, 14:19

Piłka nożna, to niezwykle prosta dyscyplina. Aby zwyciężyć, wystarczy zaaplikować drużynie przeciwnej przynajmniej jedną bramkę więcej. Przynajmniej, nie oznacza jednak koniecznie jedną bramkę więcej. Przyglądając się grze piłkarzy Zagłębia Sosnowiec trudno oprzeć się wrażeniu, że różnicy tej nie dostrzegają. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, że oprócz wysokiej porażki z Widzewem, w każdym kolejnym meczu obecnego sezonu, wynik oscylował wokół remisu, lub się nim kończył.
Jedna bramka przewagi to absolutne maksimum aspiracji naszych piłkarzy. O ile w początkowej fazie sezonu ta reguła sprawdzała się całkiem nie¼le, to przy obecnej impotencji strzeleckiej, zupełnie zawodzi. Może zatem warto od zasady tej odstąpić? Ostatni mecz z beniaminkiem z Czermna był do tego doskonałą okazją. Różnica klas i doświadczenia znacząca, przewaga na boisku na tyle wyra¼na, by prowadzić do przerwy przynajmniej trzema bramkami. Jedyny problem to rozregulowane celowniki sosnowieckich snajperów. Przemysław Pitry zatracił gdzieś swój strzelecki instynkt, a pozostali napastnicy wcale nie zamierzają go zastąpić w roli bohatera. Gdzie zatem tkwi problem? Znając kunszt trenerski Krzysztofa Tochela trudno przypuszczać, by kłopoty wynikały z braków szkoleniowych. Najwyra¼niej szwankuje zatem psychika.

Filozofia piłkarzy, którą raczą nas w tegorocznych rozgrywkach, przypomina przysłowiową pogoń za króliczkiem. W połączeniu z mentalnością, charakterystyczną dla wszystkich polskich zawodników, mieszanka ta przynosi piorunujące efekty. Nie chodzi więc o to, by króliczka złapać, ale by go gonić. Dwa razy w tym sezonie nie udało się szaraka dopaść, raz czmychnął w ostatniej chwili. Nawet wtedy gdy schwytano go w sosnowieckie sidła, niewiele brakowało by się z nich wydostał. Może warto zatroszczyć się, by to się więcej nie powtórzyło? Nie można grać tak, jak w meczu z Ruchem Chorzów. Prawda, udało się zdobyć trzy punkty i pokonać rywala, ale podkreślmy, że koniec wcale nie musiał tak wyglądać. Mariusz Śrutwa udowodnił po raz kolejny, że potrafi strzelić bramkę w najmniej oczekiwanym momencie i tylko kapitalny refleks Marcina Bębna, uchronił nasz zespół od utraty wyrównującej bramki. Mogło być także zupełnie odwrotnie, ale nasz zespół spoczął na laurach i usatysfakcjonował się mizernym prowadzeniem. A okazji by podwyższyć rezultat i spokojnie kontrolować przebieg meczu było aż nadto. Zresztą nie tylko wtedy.

Oczywiście błędem byłoby stwierdzenie, że nasi piłkarze nie przejawiają sportowych ambicji. Wręcz przeciwnie, niejednokrotnie przewyższają swych rywali w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Sama przewaga na boisku to jednak nie wszystko, należy bowiem umiejętnie ją udokumentować. Jeden z trenerów ligi francuskiej, którego nazwiska nie będę przytaczał, gdyż pamięć ludzka bywa zawodna, a nie chcę wprowadzać czytelników w błąd, znalazł według mnie świetny sposób, by skutecznie zmotywować swoich podopiecznych. Udało mu się przekonać ich, że do każdej potyczki przystępują z jedną, straconą bramką. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Wydaje mi się, że w przypadku Zagłębia sytuacja może być analogiczna. Przypomnijmy sobie bowiem spotkanie inauguracyjne z Podbeskidziem. Do przerwy nie mieliśmy powodów do radości, by tuż przed końcem radować się pierwszym prowadzeniem w ligowej tabeli. Wszystko dlatego, że piłkarze nie mieli już nic do stracenia i wspierani gromkim dopingiem miejscowych kibiców, pokazali na co naprawdę ich stać.

Być może łudzę się na wyrost, że odpowiednie nastawienie emocjonalne odgrywa znaczącą rolę w piłkarskim spektaklu, ale mylić się jest rzeczą ludzką. Trudno natomiast pogodzić się z faktem, że drużyna znacznie lepsza od swego rywala gubi zupełnie niepotrzebnie, bardzo ważne punkty na własnym stadionie. Trudno również uwierzyć, że w ciągu kilkunastu dni można zapomnieć, jak się strzela bramki. Blokada psychiczna, wynikająca z ligowych aspiracji i przytłaczająca naszych piłkarzy, winna ustąpić miejsca sportowej złości. Złość ta rodzi się tylko w sytuacjach kryzysowych, kiedy asekuracja na niewiele się zdaje, a walczyć należy o urwanie choćby jednego punktu. Pamiętajmy o tym, że dwie bramki udało się zdobyc tylko wtedy, gdy nasi piłkarze musieli grać z nożem na gardle. W innych przypadkach męczyli się niemiłosiernie ze znacznie słabszymi rywalami. Może zatem warto dalej gonić króliczka, ale przysłonić sobie oczy, by nie wiedzieć że jest właściwie na wyciągnięcie ręki.

  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Bramki, asysty, kartki

III LIGA

BRAMKI:
5 -
Maksymilian Podgórski
4 -
Michał Barć
3 -
Patryk Gogół
1 -
Damian Tront, Leon Madej

ASYSTY:
2 - 
Michał Barć, Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - 
Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz,  Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez

CZERWONE KARTKI:
1 -
Maksymilian Rozwandowicz

ŻÓŁTE KARTKI:
3 -
Damian Tront
2 - 
Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz

PUCHAR POLSKI


BRAMKI:
2
- Leon Madej
1 - Mateusz Chmarek, Iwo Kupidura, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski, Borys Roguski, Bartosz Zawojski

ASYSTY:
1 - Bartosz Chęciński, Szymon Jarek, Igor Kośmicki, Marcel Predenkiewicz, Maksymilian Podgórski, Damian Tront, Bartosz Zawojski

REZERWY - V LIGA

BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Iwo Kupidura, Marcin Sierczyński, Borys Roguski

REZERWY - PUCHAR POLSKI

BRAMKI:
- Kamil Biliński
- Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

Rozkład jazdy kibica 2026-10-03, 19:00Odra Bytom Odrzański - Zagłębie Sosnowiec 2026-10-10Zagłębie Sosnowiec - MKS Kluczbork 2026-10-14, 18:00Zagłębie Sosnowiec - Raków II Częstochowa 2026-10-17Zagłębie II Lubin - Zagłębie Sosnowiec 2026-10-24Zagłębie Sosnowiec - Miedź II Legnica
© 1998 - 2026 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony