Po serii siedmiu meczów bez zwycięstwa Zagłębie Sosnowiec wygrało z Podhalem Nowy Targ 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił już w 61. sekundzie Jewgienij Szykawka.
Najdłuższa w tym sezonie seria meczów Zagłębia bez zwycięstwa dobiegła kresu. Na komplet punktów czekaliśmy w Sosnowcu od 22 października 2025, gdy Sosnowiczanie wygrali na ArcelorMittal Park z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:0 . Od tamtej pory podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego wywalczyli zaledwie dwa punkty, a w czterech poprzednich spotkaniach doznali porażek i znaleźli się w strefie spadkowej.
Kibice Zagłębia wyrazili swoje niezadowolenie z aktualnego stanu rzeczy i wywiesili przed sektorem B transparenty o następującej treści: "Tak wygląda wasze zaangażowanie? Nie będzie przyjemne następne spotkanie", "Chuja warte piłkarzy obietnice, Zagłębie to my kibice!!" oraz "Myśleliście, że to jest Polski Cristiano, a on tu przyszedł tu zarobić tutaj siano. Kwotę kontraku ustalił telefonicznie, tak klubem rządzicie patologicznie" odnoszący się do Szymona Sobczaka.
Po fatalnym starcie rundy wiosennej sporych zmian w składzie dokonał trener Wojciech Łobodziński. Aż sześciu zawodników rozpoczynających mecz z rezerwami Śląska Wrocław dzisiaj znalazło się poza meczową jedenastką. Mateusza Matrasa z gry wykluczyła pauza za czerwoną kartkę, a Jędrzej Zając nie mógł zagrać z powodu urazu. Ponadto na ławce rezerwowych usiedli Linus Rönnberg, Bartosz Snopczyński, Marcel Broniewski (po raz pierwszy od wypożyczenia do Zagłębia nie znalazł się w pierwszej jedenastce) i Kacper Siuta, który na bramce ustąpił miejsca Mateuszowi Kabale. Po pauzie za czerwoną kartkę do składu wrócił Bartłomiej Wasiluk. Jewgienij Szykawka i Patryk Gogół, którzy weszli po przerwie w poprzednim meczu, dzisiaj zagrali od pierwszej minuty, a do bloku defensywnego wrócilil Grzegorz Janiszewski i Jakub Pawłowski.
Oprócz zmian personalnych, szkoleniowiec Sosnowiczan zmienił także ustawienie. Zamiast czwórką w obronie, Zagłębie wystąpiło dzisiaj z trójką środkowych obrońców wspomaganych na wahadłach przez Dawida Szota z Marcelem Predenkiewiczem. Jewgienij Szykawka i Patryk Gogół zagrali jako dwaj ofensywni pomocnicy, przed którymi operował Szymon Sobczak.
W sierpniowym meczu w Nowym Targu gospodarze objęli prowadzenie już po pierwszej swojej akcji, a dziś w Sosnowcu sytuacja się odwróciła. Filip Laskowski wrzucił piłkę z autu w pole karne, a po zagraniu głową Adriana Kozarzewskiego futbolówka spadła na nogę debiutującego w roli kapitana Zagłębia Jewgienija Szykawki, który strzałem lewą nogą z woleja z około 14 metrów pokonał Macieja Styrczulę. Golkiper Podhala nie miał szans złapać piłki, która odbiła się jeszcze od słupka. Od 61. sekundy meczu Sosnowiczanie prowadzili 1:0.
Wszystko, co najważniejsze i najciekawsze w tym meczu wydarzyło się właśnie na samym początku. Później oglądaliśmy słabe widowisko, w którym mało było konkretów, a mecz był tzw. meczem walki w mało pozytywnym tego słowa znaczeniu. Goście w 7. minucie mieli jedyną w pierwszej połowie dobrą okazję do strzelenia bramki, ale Jakub Rubiś za lekko uderzył z pola karnego po rozegraniu rzutu rożnego i piłkę złapał Mateusz Kabała. Sosnowiczanie przed przerwą oddali jeszcze tylko jeden niecelny strzał. W 33. minucie po akcji Marcela Predenkiewicza i wycofaniu piłki przez Dawida Szota kilka metrów od bramki piłkę posłał Szymon Sobczak.
Przed drugą połową meczu trener gości dokonał aż trzech zmian i jego zespół w drugich 45 minutach radził sobie dużo lepiej niż Zagłębie. Sporo ożywienia do gry wniósł zwłaszcza Cesar Pena. Kolumbijczyk szarpał na prawym skrzydle i już w 47. minucie mógł mieć asystę, gdyby tylko Bartosz Kurzeja nie spudłował z kilku metrów. 15 minut później Adam Chojecki "ukradł" kolumbijskiemu skrzydłowemu asystę swoim nieudanym strzałem, a w 81. minucie Cesar Pena po akcji z Mostafą Hamedem nie utrzymał równowagi w polu karnym i nie był w stanie oddać strzału.
Pod bramką Podhala w drugiej połowie ciekawiej zrobiło się tylko w 50. minucie, gdy po wrzucie z autu Filipa Laskowskiego powstało spore zamieszanie. Strzały Kacpra Mironowicza i Jewgienija Szykawki zablokował Łukasz Seweryn. Główkę Grzegorza Janiszewskiego odbił w polu bramkowym Rastislav Vaclavik, a na koniec niecelnie nogą ponownie uderzał Grzegorz Janiszewski.
W doliczonym czasie gry swój debiut w pierwszym zespole Zagłębia zanotował Kacper Wołowiec i stał się tym samym 33. zawodnikiem, jaki w sezonie 2025/2026 zagrał w drugoligowym meczu w barwach Zagłębia.
Po pokonaniu Podhala Nowy Targ Zagłębie opuściło strefę zagrożoną spadkiem i mając w perspektywie dwa kolejne wyjazdowe mecze z dwoma najlepszymi zespołami II ligi (15 marca w Grudziądzu z Olimpią i 18 marca w Skierniewicach z Unią), ważne jest, aby przed następnym meczem w Sosnowcu (22 marca z Wartą Poznań) nie znaleźć się ponownie "pod kreską".
Zagłębie Sosnowiec - Podhale Nowy Targ 1:0 (1:0)
1:0 Jewgienij Szykawka 2'
Zagłębie: 1. Mateusz Kabała - 45. Jakub Pawłowski, 3. Grzegorz Janiszewski, 4. Kacper Mironowicz - 43. Dawid Szot, 14. Filip Laskowski, 16. Bartłomiej Wasiluk (72, 6. Marcel Broniewski), 9. Jewgienij Szykawka (80, 77. Bartosz Zawojski), 8. Patryk Gogół (90, 18. Kacper Wołowiec), 19. Marcel Predenkiewicz - 7. Szymon Sobczak.
Podhale: 1. Maciej Styrczula - 19. Marcin Michota, 21. Peter Voško, 18. Adrian Kozarzewski - 7. Łukasz Seweryn (79, 2. Krzysztof Salak), 15. Bartosz Lelito, 11. Bartłomiej Purcha (46, 8. Rastislav Václavik), 29. Marcinho (46, 27. César Peña), 20. Adam Chojecki, 16. Jakub Rubiś (46, 25. Antoni Burkiewicz) - 87. Bartosz Kurzeja (70, 14. Mostafa Hamed).
żółte kartki: Wasiluk, Janiszewski, Szykawka, Szot - Michota, Rubiś.
sędziował: Mateusz Mastaj (Rzeszów).
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
10 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
3 - Patryk Gogół, Bartosz Snopczyński
2 - Michał Barć, Linus Rönnberg
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Igor Dziedzic, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot, Jędrzej Zając, samobójcza (Eryk Woliński, Unia Skierniewice)
ASYSTY:
5 - Patryk Gogół
4 - Bartosz Snopczyński
3 - Jewgienij Szykawka
2 - Bartosz Chęciński, Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot,
1 - Emmanuel Agbor, Michał Barć, Marcel Broniewski, Bartosz Boruń, Igor Dziedzic, Grzegorz Janiszewski, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra,
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Mateusz Matras, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
9 - Filip Laskowski (7 w Sokole Kleczew)
7 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
6 - Igor Dziedzic
5 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
4 - Grzegorz Janiszewski, Mateusz Matras, Linus Rönnberg
3 - Bartosz Boruń, Kacper Skóra, Bartłomiej Wasiluk
2 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Patryk Mucha, Szymon Sobczak, Jędrzej Zając (1 w ŁKS II Łódź)
1 - Michał Barć, Marcel Broniewski, Mateusz Kabała, Roko Kurtović, Kacper Mironowicz, Marcel Predenkiewicz, Bartosz Zawojski
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
21 - Michał Barć
14 - Kacper Wołowiec
8 - Aleksander Steczek
4 - Jan Marcinkowski
3 - Szymon Krawiec, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Igor Dziedzic, Maciej Figura, Igor Gaszewski, Kacper Kopera, Piotr Płuciennik, Piotr Zakrzewski, Bartosz Zawojski
1 - Dominik Blecharczyk, Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Miłosz Pawlusiński, Dawid Ryndak, Kamil Wawrowski
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski










































Zaloguj się aby dodać własny komentarz