Zapraszamy do szóstej części podsumowania 2025 roku. W dwóch ostatnich miesiącach Zagłębie zdobyło tylko jeden punkt, ale za to straciło obu zainteresowanych zakupem akcji.
(Na zdjęciu: najlepsze podsumowanie występu Zagłębia w ostatnim meczu w 2025)
LISTOPAD
7 listopada w wieku 87 lat zmarł były trener Zagłębia Sosnowiec Horst Panic, który pracował w naszym klubie w latach 1984-1985. Pod jego wodzą Zagłębie zajęło piąte miejsce w Ekstraklasie w sezonie 1984/1985 i w ciągu kolejnych 40 lat nie zdołało poprawić tego osiągnięcia.
Punktowy dorobek Zagłębia Sosnowiec w listopadzie został powiększony o zaledwie jedno "oczko". 9 listopada sosnowiczanie zremisowali wyjazdowy mecz z KKS-em Kalisz 1:1. Gospodarze prowadzili od 30. minuty po trafieniu Nikodema Zawistowskiego, a w 66. minucie wyrównującą bramkę dla naszego zespołu strzelił Kacper Skóra, który dobił głową piłkę po strzale w poprzeczkę Bartosza Snopczyńskiego. - Wydaje mi się, że zagraliśmy dziś dwie różne połowy. Jakaś taka niefrasobliwość przy straconej bramce i ten mecz musieliśmy zaczynać od nowa, bo wydaje mi się, że ogólnie byliśmy zespołem lepszym. Bardzo chcieliśmy wygrać w drugiej połowie i zrobiliśmy wszystko, żeby to zrobić - skomentował Wojciech Łobodziński.
(Na zdjęciu: Kacper Skóra w ten sposób zapewnił Zagłębiu ostatni punkt w 2025 roku)
W kolejny weekend Zagłębie miało grać u siebie z Sandecją Nowy Sącz, ale to spotkanie zostało odwołane z powodu powołania do kadry młodzieżowej jednego z zawodników nowosądeckiego klubu. - Ja bardzo chciałem grać w normalnym terminie. Ja nigdy nie przełożyłem meczu ze względu na powołanie jednego zawodnika. To jest wręcz chore, żeby przekładać mecz II ligi, gdzie jest tylu młodych chłopaków, którzy mogą grać, ale na to wpływu nie mam - trener Zagłębia nie był zbyt zadowolony z przełożenia spotkania. Termin tego meczu do dziś nie został wyznaczony. PZPN co prawda wyznaczył alternatywne terminy dla meczów rozgrywanych w okienkach reprezentacjnych, ale w takim terminie (25-27 listopada) ArcelorMittal Park był niedostępny z powodu meczu Rakowa Częstochowa w Lidze Konferencji.
19 listopada za porozumieniem stron Zagłębie rozwiązało obowiązujący do 30 czerwca 2027 kontrakt z 20-letnim Łukaszem Uchnastem.
Ostatnim ubiegłorocznym meczem rozgrywanym w Sosnowcu było więc spotkanie z Sokołem Kleczew. Po golach Oskara Kubiaka (27') i byłego zawodnika Zagłębia Jakuba Sangowskiego (60') zespół z Kleczewa prowadził dwoma bramkami. W 64. minucie po dwóch żółtych kartkach boisko musiał opuścić Adrian Gryszkiewicz. Sosnowiczanie grając w osłabieniu zdołali strzelić jedną bramkę, a dokonał tego w 70. minucie Jewgienij Szykawka i Sokół wygrał w Sosnowcu 2:1. Zagłębie Sosnowiec w trzech ostatnich sezonach rozegrało u siebie dziewięć meczów z beniaminkami i przegrało aż osiem z nich, a wiosną jeszcze trzech beniaminków zawita na ArcelorMittal Park. - Jestem zdewastowany, bo dawno nie pamiętam meczu o takim przebiegu jak dziś. Kolejny raz tracimy kuriozalną bramkę u siebie, gdzie mamy sytuację bramkową i zaraz po tym tracimy bramkę - podsumował Wojciech Łobodziński.
(Na zdjęciu: Jewgienij Szykawka pokonał bramkarza Sokoła Kleczew i strzelił ostatnią bramkę dla Zagłębia w 2025)
Zagłębie zakończyło ligowe zmagania w 2025 roku na tym samym stadionie, na którym je zaczęło, czyli w Rzeszowie. Resovia przystępowała do meczu z sosnowieckim zespołem po serii siedmiu meczów bez zwycięstwa i po zmianie trenera. No i oczywiście Resovia przełamała się w meczu z Zagłębiem. Już w 8. minucie Mateusza Kabałę pokonał Dawid Bałdyga. Ten sam zawodnik po raz drugi trafił w 51. minucie. Trzy minuty potem czerwoną kartką został ukarany Bartłomiej Wasiluk, a w 86. minucie wynik na 3:0 ustalił Jan Silný. - Przede wszystkim jest mi bardzo wstyd za dzisiejszy mecz. To była po prostu kompromitacja z naszej strony i trzeba to wprost powiedzieć. Gratuluję gospodarzom, bo wygrali dziś zasłużenie, a czym wygrali? Tym, czego się spodziewaliśmy, czyli zaangażowaniem, zbieraniem drugich piłek, dużą liczbą dośrodkowań i to wystarczyło na nas. To jest bardzo smutne - tak podsumował ostatni występ Zagłębia w poprzednim roku trener Wojciech Łobodziński.
(Na zdjęciu: Bartłomiej Wasiluk opuszcza boisko po czerwonej kartce)
Aktywny w piątkowy wieczór w mediach społecznościowych prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zapowiedział, że "To może być koniec Zagłębia piłkarskiego jakie znacie", a później dodał "To, co wydarzyło się w Rzeszowie, było kompromitacją. Wstydem, który zdarza się po raz kolejny. Barwy Zagłębia Sosnowiec to nie dekoracja na koszulkach, tylko zobowiązanie. Do walki, charakteru i szacunku dla historii, którą budowali pokolenia kibiców i piłkarzy. Ale niech nikt, absolutnie nikt, niech nie myśli, że pod wpływem presji odpuścimy i oddamy klub w niepowołane ręce. Zagłębie to klub regionu, tożsamości, dumy. To jeden z filarów tego miasta."
23 punkty zdobyte w 18 meczach sprawiły, że Zagłębie zimową przerwę spędzi na 13. miejscu, a więc w strefie zagrożonej grą w barażach o utrzymanie w II lidze.
Dzień po spotkaniu w Rzeszowie klub opublikował listę transferową. Wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców otrzymało pięciu piłkarzy: Milan Bazler, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Bartosz Paszczela i Deniss Rakels.
Komplet zwycięstw w listopadzie odniosły rezerwy Zagłębia. W pierwszym meczu "dwójka" wygrała w Świętochłowicach ze Śląskiem, choć od 25. minuty grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla bramkarza Mikołaja Zająca, a potem przegrywała 1:2, by ostatecznie dzięki trzem bramkom strzelonym między 73. a 77. minutą wygrać 4:2. Potem zespół Grzegorza Bąka pokonał u siebie Unię Dąbrowa Górnicza 2:0, a w ostatnim meczu rundy jesiennej rezerwy przywiozły komplet punktów z Koniecpola, gdzie pokonały miejscową Pilicę 3:1. Trzecią bramkę dla Zagłębia II strzelił w tym meczu Michał Barć i tym samym zanotował on serię ośmiu kolejnych spotkań z co najmniej jedną strzeloną bramką, a ogółem zdobył jesienią 15 bramek w meczach V ligi. Zagłębie II na półmetku jest liderem tabeli. Sosnowiczanie zgromadzili jesienią 36 punktów. Tyle samo ma także drugi Ruch II Chorzów.
(Na zdjęciu: Kacper Kopera strzelił dwa gole dla Zagłębia w meczu w Koniecpolu)
Koszykarki Zagłębia zaczęły miesiąc od porażki w Gorzowie Wielkopolskim. Podopieczne Piotra Gliniaka po dogrywce uległy miejscowemu AZS-owi AJP 76:83, a w spotkaniu tym nie wystąpiła Sydney Taylor, która kilka dni wcześniej w Ostrawie nabawiła się lekkiego urazu. Ze względu na reprezentacyjną przerwę na kolejne mecze ligowe czekaliśmy aż trzy tygodnie i Zagłębie pokonało w nich dwóch beniaminków - bez większych problemów 102:51 u siebie z Isands Wichosiem Jelenia Góra (był to jubileuszowy, 200. mecz Zagłębia w koszykarskiej ekstraklasie) oraz po niełatwej walce w Krakowie z Wisłą 78:65. W EuroCup Women Zagłębie w listopadzie udało się na dwa dalekie wyjazdy. W meczu z Benfiką w Lizbonie niewiele brakowało, aby nasz zespół roztrwonił 18 punktów przewagi. Ostatecznie Zagłębie wygrało 66:65 po rzucie Matei Tadić w ostatniej akcji. Na ostatni mecz fazy grupowej Zagłębie poleciało do Hiszpanii, gdzie uległo BAXI Ferrol aż 49:92. Była to najwyższa porażka sosnowiczanek w historii występów w europejskich pucharach.
(Na zdjęciu: o sile koszykarskiego Zagłębia stanowi trio zagranicznych zawodniczek - Matea Tadić, Sydney Taylor i Catherine Reese)
Trzy zwycięstwa i dwie porażki - taki był bilans koszykarzy Zagłębia w listopadowych meczach II ligi. W pierwszym spotkaniu zespół Tomasza Służałka odniósł najwyższą wygraną w sezonie - 103:57 w Przemyślu z Niedźwiadkami, a trzy kolejne zakończyły się niewysokimi porażkami - 69:73 u siebie z Polonią Bytom, 71:76 na wyjeździe z drugim zespołem Miners Katowice i 77:80 u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Zła passa została przerwana w Krakowie, gdzie Zagłębie wygrało z Wisłą 76:71.
GRUDZIEŃ
4 grudnia Marek Koźmiński opublikował oświadczenie, w którym poinformował o rezygnacji z udziału w przetargu na akcje Zagłębia: "Od feralnego dla Zagłębia Sosnowiec piątku, kiedy to doszło kompletnej kompromitacji w meczu z Resovią, śledziłem aktywność Pana Prezydenta w mediach społecznościowych i długo zastanawiałem się nad decyzją w sprawie mojego zaangażowania w ten Klub. Nerwowe wpisy Prezydenta nie są dla mnie zaskoczeniem w sytuacji w jakiej Klub się znajduje i nie odbieram osobiście wpisów zamieszczanych pod wpływem emocji. Podjąłem decyzję o wycofaniu się ze starań o nabycie pakietu kontrolnego w Zagłębiu Sosnowiec. Jeżeli Prezydent uważa, że w jego rękach klub będzie lepiej zaopiekowany, a sukcesy bez rewolucji w Klubie, o której mówiłem, są na wyciągnięcie ręki - proszę dalej zarządzać. Piłka jest uzależniająca i to dotykające również mnie uzależnienie, w zaawansowanym stadium obserwuję u Pana Prezydenta. Powodzenia. Proszę jednak przy podejmowaniu decyzji nie zapominać o kibicach, którym należy się Zagłębie w Ekstraklasie, a nie eksperymenty na Zagłębiu" - napisał Marek Koźmiński.
(Na zdjęciu: Marek Koźmiński)
Dzień później Arkadiusz Chęciński zorganizował konferencję prasową, na której powiedział m.in: - Nie pozwolę, aby szarpano i targano moje nazwisko swoimi decyzjami, manipulacjami i komunikatami. Nie do końca wiemy, na ile możemy zdradzić szczegóły całych negocjacji. My nie mamy oficjalnej informacji o tym, że ktokolwiek zrezygnował. Do dziś do 10:00 nie dotarła żadna oficjalna informacja o tym, że ktokolwiek wycofał się z prowadzonego postępowania. To też chyba o czymś świadczy, że nie chodziło o to, żeby się wycofać, coś zrobić, kupić, tylko, żeby nadać jakiś komunikat, żeby czymś pokierować. Trudno mi jest powiedzieć i nie chce się odnosić do tego, zwłaszcza, że szanuję oferenta, mam na jego temat bardzo pozytywną opinię i wydawało mi się, że mówimy tym samym językiem. Zresztą bardzo często spotykaliśmy się i rozmawialiśmy. Zapraszałem go na mecze i był parokrotnie.
Pięć dni po Marku Koźmińskim z udziału w dalszych negocjacjach wycofał się także Grzegorz Książek, który w oświadczeniu napisał: "Jestem przekonany, że w chwili obecnej pozostawienie Klubu w rękach Miasta Sosnowiec, które jako właściciel dysponuje największym bagażem narzędzi, aby przeprowadzić Klub przez trudny okres, będzie najlepszym rozwiązaniem"
W połowie grudnia po dwutygodniowych urlopach na tydzień do pracy wrócili piłkarze pierwszego zespołu. Treningi miały charakter wstępnych przygotowań do rundy wiosennej. Właściwy okres przygotowawczy rozpocznie się 7 stycznia, zarówno dla zespołu prowadzonego przez Wojciecha Łobodzińskiego, jak i dla drugiej drużyny.
Klub w grudniu rozwiązał kontrakty z dwoma piłkarzami wystawionymi na listę transferową. 16 grudnia ukazał się komunikat o zakończeniu współpracy z Chorwatem Roko Kurtoviciem, a w Sylwestra doszło do oficjalnego rozstania z Łotyszem Denissem Rakelsem.
(Na zdjęciu: ostatni występ Roko Kurtovicia w barwach Zagłębia)
W środę 17 grudnia pod stadionem Zagłębia odsłonięto płyty upamiętniające trzech wybitnych sportowców związanych z Sosnowcem - piłkarza Andrzeja Jarosika, hokeisty Janusza Zawadzkiego i boksera Henryka Średnickiego. W sobotę 20 grudnia w wieku 72 lat zmarł były piłkarz Zagłębia Zbigniew Mikołajów.
Koszykarki Zagłębia nie miały zbyt wielu chwil na odpoczynek w grudniu. Sosnowiczanki w tym miesiącu rozegrały aż osiem meczów i osiągnęły największy sukces w historii występów w europejskich pucharach. W 1/16 finału EuroCup Women nasz zespół wyeliminował mistrzynie Niemiec Rutronik Stars Keltern. W hali na Żeromskiego było 83:75, a tydzień później na wyjeździe Zagłębie odniosło drugie zwycięstwo, pokonując Niemki 80:79. W kolejnej rundzie podopieczne trenera Piotra Gliniaka zagrają z greckim Panathinaikosem.
(Na zdjęciu: Sydney Taylor zdobyła 57 punktów w dwumeczu z Rutronik Stars Keltern)
Ligowy bilans grudnia to trzy zwycięstwa i trzy porażki. Zaczęło się od świetnego wyjazdowego spotkania z wyżej notowaną Ślęzą, które nasz zespół wygrał 88:86. Niestety, trzy dni później Zagłębie uległo u siebie Artego Bydgoszcz 73:86. W tym spotkaniu z powodów zdrowotnych zabrakło Sydney Taylor i Martyny Pyki. Po tygodniu, już w pełnym składzie, Zagłębie wygrało w Toruniu z Energą 83:69. W trzech ostatnich meczach ze względu na kontuzję nie mogła wystąpić chorwacka rozgrywająca Matea Tadić i nasza drużyna wygrała tylko raz - 93:77 u siebie z borykającą się z problemami organizacyjnymi i kadrowymi drużyną z Gdyni. Tuż po świętach w hali na Żeromskiego sosnowiczanki zostały rozbite 105:66 przez AZS UMCS Lublin, a 30 grudnia przegrały w Poznaniu z AZS-em Politechniką 70:83 i rok 2025 Zagłębie zakończyło na piątym miejscu w tabeli.
(Na zdjęciu: bez Matei gra się nie klei. Bez Matei Tadić Zagłębie w grudniu wygrało jeden mecz i doznało dwóch porażek)
Trzy mecze rozegrali w grudniu koszykarze Zagłębia. 7 grudnia w hali na Żeromskiego nasza drużyna pokonała Cracovię 71:64, ale w tym meczu kontuzji doznał lider zespołu Wojciech Nojszewski i pod jego nieobecność Zagłębie doznało porażek w dwóch kolejnych potyczkach - 82:93 na wyjeździe z AZS-em Jarosław i 75:84 na "Żeromie" z UJK Kielce.
Najwięcej emocji i największe zainteresowanie towarzyszyło w grudniu występom hokeistów Zagłębia. Zespół prowadzony przez fińskiego szkoleniowca Matiasa Lehtonena dzięki dobrym występom w lidze zakwalifikował się do rozgrywanego od 28 do 30 grudnia w Krynicy Tauron Pucharu Polski. W półfinale ECB Zagłębie pokonało 4:2 GKS Katowice, z którym w lidze wcześniej przegrało wszystkie trzy mecze. Finałowym rywalem sosnowieckich hokeistów był JKH GKS Jastrzębie, z którym Zagłębie wywalczyło komplet punktów w ligowych spotkaniach, ale tutaj dla odmiany górą był zespół z Jastrzębia. Sosnowiczanie przegrali 1:4, dwa gole tracąc do pustej bramki w dwóch ostatnich minutach.
(Na zdjęciu: w lidze hokeiści Zagłębia pokonali JKH GKS Jastrzębie, ale w finale Pucharu Polski triumfowali rywale)
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
II LIGA
BRAMKI:
6 - Jewgienij Szykawka
5 - Kacper Skóra
2 - Linus Rönnberg, Bartosz Snopczyński
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Deniss Rakels, Dawid Szot
ASYSTY:
4 - Bartosz Snopczyński
3 - Patryk Gogół,
2 - Miłosz Pawlusiński, Linus Rönnberg, Dawid Szot
1 - Emmanuel Agbor, Marcel Broniewski, Bartosz Chęciński, Roko Kurtović, Patryk Mucha, Deniss Rakels, Kacper Skóra, Jewgienij Szykawka
CZERWONE KARTKI:
2 - Adrian Gryszkiewicz
1 - Emmanuel Agbor, Patryk Gogół, Kacper Siuta, Bartłomiej Wasiluk
ŻÓŁTE KARTKI:
5 - Bartosz Chęciński, Jewgienij Szykawka
4 - Adrian Gryszkiewicz, Dawid Szot
3 - Igor Dziedzic, Mateusz Matras, Linus Rönnberg, Kacper Skóra
2 - Emmanuel Agbor, Bartosz Boruń, Patryk Mucha, Bartłomiej Wasiluk
1 - Marcel Broniewski, Patryk Gogół, Mateusz Kabała, Roko Kurtović
REZERWY:
BRAMKI (V LIGA):
15 - Michał Barć
12 - Kacper Wołowiec
3 - Jan Marcinkowski, Bartosz Paszczela
2 - Milan Bazler, Kacper Kopera, Szymon Krawiec, Aleksander Steczek
1 - Patryk Mucha, Andrzej Niewulis, Piotr Płuciennik, Dawid Ryndak
BRAMKI (PUCHAR POLSKI):
5 - Kacper Wołowiec
2 - Kacper Mironowicz, Piotr Płuciennik, Aleksander Steczek
1 - Maciej Figura, Kacper Machnik, Kamil Wawrowski

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz