W meczu 28. kolejki Fortuna I ligi Zagłębie Sosnowiec bezbramkowo zremisowało na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice i utrzymało przewagę trzech punktów nad strefą spadkową.
Piłkarzom Zagłębia nie udało się pójść za ciosem i do zwycięstwa nad Ruchem Chorzów nie dołożyli wygranej z Chojniczanką Chojnice. Sosnowiczanom już od ponad roku nie udaje się odnieść dwóch zwycięstw z rzędu i, patrząc na to, jacy rywale czekają na naszą drużynę w nadchodzących spotkaniach, trudno spodziewać się tego, żeby Zagłębie zdołało zaliczyć serię co najmniej dwóch wygranych.
Marcin Malinowski w swoim drugim meczu w roli trenera Zagłębia postawił na prawie taką samą jedenastkę jak w spotkaniu. Jedyną zmianą była wymuszona kontuzją nieobecność Tymoteusza Klupsia. Dodatkowo z powodu czterech żółtych kartek pauzował Patryk Bryła, który w meczu z Ruchem wszedł na boisko właśnie za Klupsia. Byłego piłkarza Lecha Poznań w składzie zastąpił Wojciech Szumilas, ale zagrał on na pozycji ofensywnego pomocnika, skąd na prawe skrzydło przeniósł się Dean Guezen.
O pierwszej połowie meczu w Chojnicach nie można napisać zbyt wiele dobrego. Za jej podsumowanie mogą wystarczyć statystyki strzałów celnych. W ciągu 50 minut gry, bo ze względu na kilka przerw w grze na wizyty fizjoterapeutów, sędzia doliczył aż 5 minut, oddano zaledwie jeden celny strzał. W 17. minucie z rzutu wolnego uderzał Wojciech Szumilas i zmierzającą przy słupku piłkę złapał Mateusz Kuchta. Wcześniej, bo w 8. minucie Zagłębie w ciekawy sposób rozegrało rzut rożny i po dośrodkowaniu Wojciecha Szumilasa z około 12 metrów niecelnie uderzał nieobstawiony Sebastian Bonecki. Gospodarze najgroźniejszą akcję przed przerwą przeprowadzili w 41. minucie, gdy Tomasz Mikołajczak zagrał głową w poprzek pola bramkowego, ale żaden z jego kolegów nie sfinalizował akcji.
Przed drugą częścią meczu Marcin Malinowski dokonał jednej wymuszonej zmiany. Ołeksija Bykowa zastąpił Meik Karwot, który wszedł do środka pomocy, a na pozycję stopera przesunięty został Maksymilian Rozwandowicz. Początek tej części gry pozwalał myśleć, że Zagłębie będzie lepsze. W 51. minucie po podaniu Filipa Borowskiego w poprzeczkę główkował Wojciech Szumilas, a dobijającego Maksymiliana Banaszewskiego zablokował przed linią bramkową Marcin Grolik.
To była praktycznie ostatnia groźna akcja sosnowiczan w tym spotkaniu. Potem do głosu doszła już Chojniczanka, która miała więcej z gry i więcej lepszych sytuacji. W 56. minucie po stracie piłki przez Meika Karwota, w pole karne Zagłębia wpadł Adam Ryczkowski, którego ofiarną interwencją powstrzymał Vedran Dalić. Chorwacki obrońca po tej akcji korzystał z pomocy fizjoterapeutów i kilka minut później musiał opuścić boisko ze względu na raz. Jeden środkowy obrońca pauzował dziś za czerwoną kartkę, a dwóch kolejnych nie dotrwało do końca meczu z powodu kontuzji.
Jednym z lepszych zawodników Chojniczanki był dziś wprowadzony na plac gry w 58. minucie były gracz Zagłębia Filip Karbowy. W 72. minucie po strzale "Karbo" z rzutu wolnego piłkę wypiąstkował Mateusz Kos, a już w doliczonym czasie gry Marcel Ziemann sfaulował Filipa Karbowego tuż przed boczną linią pola karnego i tym samym zapobiegł dogodnej okazji strzeleckiej. Najdogodniejszą szansę do zdobycia bramki dla gospodarzy miał w 89. minucie Paweł Czajkowski. Akcję tę znowu wypracował "Karbo", a zamykający akcję na dalszym słupku pomocnik Chojniczanki trafił w Mateusza Kosa.
Dla Zagłębia był to dwunasty kolejny wyjazdowy mecz bez zwycięstwa. Mając w perspektywie mecze w Niecieczy, Łęcznej i Krakowie ciężko o optymizm i wiele wskazuje na to, że lipcowa wygrana w Opolu pozostanie jedynym triumfem Zagłębia poza Sosnowcem w tym sezonie. Teraz, po meczu z Chojniczanką Chojnice przed Zagłębiem dwaj trudni rywale - w piątek Łódzki Klub Sportowy u siebie i w poniedziałek 8 maja wyjazd do Niecieczy. Czy zespołowi Marcina Malinowskiego uda się wzbogacić w tych meczach dorobek punktowy?
Chojniczanka Chojnice - Zagłębie Sosnowiec 0:0
Chojniczanka: 96. Mateusz Kuchta - 26. Czesław Raburski, 3. Marcin Grolik, 38. Hlib Buchał, 28. Michał Mikołajczyk - 7. Adam Ryczkowski (59, 6. Szymon Drewniak), 8. Sam van Huffel (80, 91. Kacper Korczyc), 4. Paweł Czajkowski, 17. Tomasz Mikołajczak (58, 27. Filip Karbowy), 10. Michał Jakóbowski (72, 23. Bartłomiej Kalinkowski) - 30. Szymon Skrzypczak (58, 9. Patryk Tuszyński).
Zagłębie: 33. Mateusz Kos - 28. Filip Borowski, 13. Vedran Dalić (66, 44. Mateusz Bodzioch), 2. Ołeksij Bykow (46, 55. Meik Karwot), 19. Marcel Ziemann - 18. Dean Guezen (62, 77. Konrad Wrzesiński), 29. Maksymilian Rozwandowicz, 14. Sebastian Bonecki, 96. Wojciech Szumilas, 10. Maksymilian Banaszewski - 9. Szymon Sobczak (82, 11. Marek Fábry).
żółte kartki: Ryczkowski - Ziemann.
sędziował: Tomasz Marciniak (Płock).
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec










































Powiem tak dobrze że Chojniczanka się na nas nie przełamała co ostatnio się działo wszyscy się na nas przełamywali i wygrywali, trzeba remis szanować i dalej szukać punktów
Zaloguj się aby dodać własny komentarz