Zagłębie zremisowało w Bielsku-Białej 2:2. Bramkę na wagę remisu zdobył w ostatniej akcji meczu Dominik Jończy. Wcześniej dla gospodarzy trafiał Kamil Biliński (14' i 60'), a dla Zagłębia Szymon Sobczak (46')
Piłkarze Zagłębia kontynuują serię meczów bez porażki. Spotkanie w Bielsku-Białej było już czwartym kolejnym meczem, w którym sosnowiczanie zdobyli przynajmniej jeden punkt i czwartym kolejnym, w którym musieli odrabiać stratę jednej bramki. Tym razem okoliczności w jakich nasz zespół wywalczył remis były niezwykle dramatyczne i jeśli jeden punkt może w ogóle cieszyć, to na pewno taki jak ten cieszy.
Gospodarze w pierwszej połowie mieli sporą przewagę nad Zagłębiem. Szczególnie groźne były akcje lewą stroną boiska, gdzie dobrze współpracowali ze sobą Jeppe Simonsen i Joan Roman. I właśnie za sprawą akcji tych dwóch graczy padł pierwszy gol w meczu. W 14. minucie zawodnicy ci wymienili podania, a następnie Simonsen wyłożył piłkę Kamilowi Bilińskiemu, a ten strzałem lewą nogą z około 10 metrów pokonał Michała Gliwę.
Do tego, że Zagłębie jako pierwsze straciło bramkę w meczu byliśmy przyzwyczajeni, natomiast reakcja na tę stratę w pierwszej połowie była bardzo słaba w wykonaniu sosnowiczan. Nasz zespół przed przerwą ani raz poważnie nie zagroził bramce Matveia Igonena. Za to gospodarze dążyli do podwyższenia wyniku i w 42. minucie po faulu Dawida Gojnego na Michale Janocie sędzia podyktował rzut karny. Piłkę na 11. metrze ustawił Kamil Biliński, ale sędzia Patryk Gryckiewicz długo zwlekał ze wznowieniem gry. Arbiter główny został przywołany przez sędziego VAR do monitora i odwołał decyzję o "jedenastce". Okazało się bowiem, że w trakcie akcji bielszczan piłkę ręką zagrał Joan Roman.
Przed drugą połową trener Artur Skowronek wprowadził na boisko Michała Masłowskiego i Szymona Sobczaka, a więc dwóch zawodników, którzy w majowym meczu w Bielsku-Białej zdobyli bramki dla Zagłębia i już po 27 sekundach gry na listę strzelców wpisał się "Sopel". Wojciech Szumilas dośrodkował lewą nogą z lewej strony pola karnego, a Szymon Sobczak uderzył głową z 6 metrów. Po błędzie Matveia Igonena piłka wpadła do siatki i sosnowiczanie w czwartym kolejnym meczu doprowadzili do wyniku 1:1.
Niestety, już wkrótce po raz kolejny trzeba było odrabiać straty. W 60. minucie Michał Gliwa źle wprowadził futbolówkę do gry. Wykorzystali to gospodarze i Michał Janota wyłożył piłkę w polu bramkowym do Kamila Bilińskiego, a ten strzelił drugiego gola w meczu. Najpierw nie został on uznany, bo sędzia asystent zasygnalizował pozycję spaloną podającego, ale po wideoweryfikacji trwającej niespełna cztery minuty gol został uznany. Okazało się bowiem, że choć Janota znajdował się przed przedostatnim graczem Zagłębia, to piłkę do niego zagrywał Maksymilian Rozwandowicz.
Na kolejne emocje w meczu przyszło nam czekać do końcówki. W 89. minucie za odrzucenie piłki drugą żółtą kartkę obejrzał Ezequiel Bonifacio. Zawodnik Podbeskidzia, aby zyskać na czasie, szedł do szatni dookoła boiska i przez to sędzia miał prawo doliczyć do czasu meczu więcej niż wcześniej ogłoszone siedem minut. W dziesiątej doliczonej minucie Zagłębie wywalczyło rzut rożny. Pod bramkę pobiegł nawet Michał Gliwa. Z narożnika boiska dośrodkował Wojciech Szumilas, a Dominik Jończy posłał piłkę głową do siatki.
Po tej akcji sędzia już nie wznowił meczu. Dwóch byłych zawodników Podbeskidzia strzeliło dziś bramki dla Zagłębia w spotkaniu w Bielsku-Białej. Zagłębie notuje serię czterech kolejnych meczów bez porażki. Po raz ostatni taka passa przytrafiła się naszemu zespołowi wiosną 2018 podczas drogi po awans do Ekstraklasy.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Sosnowiec 2:2 (1:0)
1:0 Kamil Biliński 14'
1:1 Szymon Sobczak 46'
2:1 Kamil Biliński 60'
2:2 Dominik Jończy 90+10'
Podbeskidzie: 32. Matvei Igonen - 2. Ezequiel Bonifacio, 89. Daniel Mikołajewski, 3. Mateusz Wypych, 14. Iwajło Markow, 21. Jeppe Simonsen - 8. Michał Janota (79, 11. Yiğit Emre Çeltik), 23. Marcel Misztal, 30. Tomasz Jodłowiec (74, 10. Dawid Polkowski), 22. Joan Román (90, 17. Titas Milašius) - 9. Kamil Biliński (79, 27. Krzysztof Drzazga).
Zagłębie: 1. Michał Gliwa - 23. Mateusz Ziółkowski (72, 28. Filip Borowski), 27. Dominik Jończy, 2. Ołeksij Bykow, 94. Dawid Gojny - 7. Patryk Bryła (46, 26. Michał Masłowski), 29. Maksymilian Rozwandowicz, 96. Wojciech Szumilas, 8. Szymon Pawłowski, 10. Maksymilian Banaszewski (79, 99. Antoni Kulawiak) - 11. Marek Fábry (46, 9. Szymon Sobczak).
żółte kartki: Markow, Misztal, Janota, Bonifacio, Simonsen, Jodłowiec - Bykow, Masłowski, Jończy.
czerwone kartki: Ezequiel Bonifacio (90. minuta, Podbeskidzie, za drugą żółtą).
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec










































Zaloguj się aby dodać własny komentarz