Facebook youtube rss Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
To był rok... 2021 (część IV) JP, 2021-12-25, 11:18

W czwartej części podsumowania mijającego roku zajmujemy się wydarzeniami dwóch wakacyjnych miesięcy, wśród nich zmianą na stanowisku prezesa Zagłębia.
To był rok... 2021 (część IV)

LIPIEC

Pierwszym sparingpartnerem Zagłębia w letniej przerwie była Korona Kielce. W sobotę 3 lipca piłkarze Zagłębia udali się do Kielc i na głównej płycie Suzuki Areny zmierzyli się z Koroną. Sparing zakończył się zwycięstwem kielczan 3:2. Obie bramki dla naszego zespołu strzelił Szymon Sobczak. W Zagłębiu testowany był hiszpański obrońca Pepe Romero, który jednak nie zachwycił swoją grą i podziękowano mu za usługi.



Dwa dni po sparingu z Koroną Zagłębie pojechało na zgrupowanie do Wodzisławia Śląskiego. Bośniak Marin Galić udał się na obóz już po podpisaniu dwuletniego kontraktu z Zagłębiem. Z kolei młodzieżowiec Adrian Troć po okresie wypożyczenia został  wykupiony z Varsovii Warszawa. Umowę z Zagłębiem przedłużył Matko Perdijić, a Portugalczyk Gonçalo Gregório na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się do portugalskiego União Leiria.

Najbardziej zaskakująca wiadomość transferowa pojawiła się 7 lipca. Wtedy Patrik Mišák, chyba najlepszy zawodnik Zagłębia w rundzie wiosennej, zdecydował o przejściu do IV-ligowej Wieczystej Kraków. Aby uzupełnić stratę w składzie po odejściu Słowaka, Zagłębie pozyskało Maksymiliana Banaszewskiego z Chrobrego Głogów. Z kolei sztab szkoleniowy został wzmocniony o Marcina Broniszewskiego, który przyszedł na stanowisko drugiego trenera w miejsce Macieja Musiała.

7 lipca w wieku 82 lat zmarł Józef Gałeczka. Były piłkarz, a później trener Zagłębia. Człowiek, który miał udział w zdobyciu przez Zagłębie wszystkich czterech Pucharów Polski (dwóch jako zawodnik i dwóch jako szkoleniowiec).



Podczas zgrupowania w Wodzisławiu Śląskim Zagłębie rozegrało trzy sparingi. Pierwsze dwa zakończyły się porażkami naszej drużyny - 1:3 z czeską Karwiną i 1:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wygrać udało się dopiero ostatnią grę kontrolną - 4:1 z III-ligowym ŁKS-em Łagów.

Po powrocie ze zgrupowania Zagłębie na głównej płycie Stadionu Ludowego zremisowało 2:2 w sparingu z GKS-em Katowice, w barwach którego zagrało dwóch byłych zawodników naszego zespołu - Dawid Kudła i Arkadiusz Jędrych. Ostatni sparing odbył się na tydzień przed rozpoczęciem sezonu. Za czasów Kazimierza Moskala stało się tradycją, że ostatnim rywalem była Puszcza Niepołomice, a mecz odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Wynik tego starcia był taki sam, jaki majowego ligowego meczu między tymi zespołami. Zagłębie wygrało 4:0, a gole strzelili Maksymilian Banaszewski, Wojciech Szumilas, Szymon Sobczak i Aléx Tanque.

Z Zagłębia Lubin to Zagłębia Sosnowiec przeniósł się obrońca Dominik Jończy, a z Piasta Gliwice został wypożyczony Wojciech Kamiński, który miał zwiększyć pole manewru trenera jeśli chodzi o młodzieżowców. Na dwa dni przed startem sezonu na Kresowej odbyła się prezentacja zespołu. Podczas niej głos zabrał prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński: - Wierzę w to, że następna prezentacja, która pewnie będzie już na nowych obiektach, będzie z drużyną, która przez ten rok pokaże charakter. Jestem daleki od mówienia "awans, albo śmierć", chcę żebyście pokazali charakter i walczyli do końca o pierwszą szóstkę, a wtedy wszystko się może zdarzyć.



- Chcemy być blisko szóstego miejsca. Czuję sie sportowcem i mam ambicję, aby zawsze grać o coś więcej niż tylko o utrzymanie, natomiast ta liga jest tak nieprzewidywalna i tak nieobliczalna, że na starcie 3/4 zespołów myśli o tym, aby złapać się do tej szóstki, która teoretycznie może awansować do Ekstraklasy - przed inauguracją rozgrywek powiedział Kazimierz Moskal.

31 lipca wyruszyliśmy na najdalszy w tym sezonie wyjazd. Nieodłącznym elementem podróży do Gdyni w letni weekend są korki na autostradzie A1. Tak było i tym razem, ale dzięki temu, że przed bramkami pod Toruniem straciliśmy około pół godziny, mogliśmy na małym ekranie telefonu obejrzeć jak sztafeta mieszana 4x400 metrów zdobyła pierwszy złoty medal dla Polski na igrzyskach w Tokio, a kilka godzin później obserwowaliśmy jak Zagłębie walczyło z Arką na stadionie przy ulicy - nomen omen - Olimpijskiej.

W pierwszej jedenastce Zagłębia wybiegło aż sześciu debiutantów (Kamil Bielikow, Vedran Dalić, Dominik Jończy, Wojciech Szumilas, Maksymilian Banaszewski i Patryk Bryła), a dwóch kolejnych pojawiło się na boisku po przerwie (Wojciech Kamiński i Alex Tanque). Brazylijczyk wszedł na boisko w 64. minucie, a więc tuż po stracie gola przez sosnowiczan. Osiem minut później doprowadził on do wyrównania, skutecznie egzekwując rzut karny podyktowany za faul na nim samym. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a Alex Tanque zapisał się w historii Zagłębia jako pierwszy obcokrajowiec, który zdobył gola w debiucie i pierwszy Brazylijczyk, który strzelil bramkę w barwach naszego zespołu. - Osiągnęliśmy remis na trudnym terenie. Arka z pewnością też czuje niedosyt, ale nie przyjechaliśmy tutaj, aby ułatwić im zadanie. Wydaje mi się, że mecz był ciekawy do oglądania, cieszymy się z tego punktu - tak podsumował mecz Kazimierz Moskal.



SIERPIEŃ

Pierwszym rywalem, jakiego Zagłębie podejmowało na Stadionie Ludowym w sezonie 2020/2021, był Widzew Łódź. W 17. minucie po asyście Patryka Bryły pierwszą bramkę w rozgrywkach strzelił Szymon Sobczak (jak się później okaże, nie był to jego jedyny gol zdobyty w meczach z Widzewem). Goście z Łodzi jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie 2:1 i utrzymali je do końca spotkania. Przy obu straconych bramkach nie bez winy był Dominik Jończy, który najpierw sfaulował w polu karnym Dominika Kuna (gola z 11 metrów zdobył Paweł Tomczyk), a potem utrudnił interwencję Kamilowi Bielikowowi przy strzale Radosława Gołębiowskiego. - Chcieliśmy zagrać dobry mecz i zgarnąć trzy punkty, ale okazało się, że Widzew grał bardzo dobrze w piłkę. Goście byli minimalnie lepsi, w drugiej połowie kontrolowali przebieg wydarzeń, dłużej utrzymywali się przy piłce - stwierdził po spotkaniu szkoleniowiec Zagłębia.


12 sierpnia Zagłębie poznało rywala w 1/32 finału Pucharu Polski. Los okazał się dla sosnowiczan bardzo łaskawy, bo nasz zespół uniknął wyżej notowanych rywali i trafił na IV-ligowy Ruch Zdzieszowice - rywala, z którym w poprzedniej dekadzie aż osiem razy przyszło nam się mierzyć w rozgrywkach II ligi zachodniej.

W ciągu ośmiu dni, między 15 a 22 sierpnia, Zagłębie rozegrało trzy kolejne mecze na wyjazdach. Zaplanowany na 19 sierpnia mecz z Odrą miał się odbyć w Sosnowcu, ale Zagłębie wystąpiło do Odry z prośbą o zmianę gospodarza ze względu na fakt, że Stadion Ludowy był wtedy zajęty przez kobiety. Drużyna Czarnych Sosnowiec walczyła w eliminacjach żeńskiej Ligi Mistrzów i odpadła po porażce z mistrzyniami Węgier, Ferencvarosem Budapeszt. Zagłębie z trzech wyjazdów prywiozło tylko trzy punkty.

15 sierpnia sosnowiczanie wygrali z beniaminkiem z Polkowic 4:2. Nasz zespół oddał w tym meczu cztery celne strzały i wszystkie zakończyły się zdobyciem bramki. Strzelanie rozpoczął w 10. minucie João Oliveira. Kwadrans później wyrównał Eryk Sobków, w 45. minucie gola z rzutu karnego zdobył Szymon Sobczak, ale Zagłębie nie potrafiło utrzymać prowadzenia do przerwy, bo w doliczonym czasie gry wyrównał Maciej Pałaszewski. W 58. minucie fatalny błąd popełnił bramkarz Górnika, który przepuścił piłkę po niezbyt groźnym strzale Szymona Sobczaka i gospodarze się już nie podnieśli, a wynik spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Quentin Seedorf. - Jestem zadowolony z wyniku, ale nie do końca jestem zadowolony z gry. Jeżeli mam być szczery, to mam trochę pretensji. Po strzelonej przez nas bramce oddaliśmy inicjatywę i to wszystko się potoczyło, jak się potoczyło. W drugiej połowie zrobiliśmy małe korekty i to przyniosło efekty - ocenił starcie w Polkowicach Kazimierz Moskal.



- Nie wysiedliśmy z autokaru na pierwszą połowę, chyba byliśmy jeszcze w drodze z Sosnowca. Co mnie bardziej smuci, w pierwszej połowie bez dwóch zdań Odra nas zdecydowanie przebiła. Nie radziliśmy sobie z piłką, nie potrafiliśmy utrzymać się przy niej i stworzyć sytuacje. Poza jednym strzałem Sobczaka nie mieliśmy nic - tak ocenił trener Zagłębia rozegrane 19 sierpnia w Opolu spotkanie z Odrą. Gospodarze wygrali po bramce strzelonej w 37. minucie przez Mateusza Marca. W meczu tym zadebiutował 18-letni Adrian Troć. Zapisał się on w historii naszego klubu jako pierwszy zawodnik urodzony w 2003 roku, który wystąpił w pierwszym zespole Zagłębia.

Czasu na rozpamiętywanie porażki z Odrą nie było za dużo, bo już za niespełna trzy dni sosnowiczan czekała wyprawa na Bukową na mecz z GKS-em Katowice, z którym nasza drużyna nie miała okazji grać o punkty w trzech poprzednich sezonach. Zagłębie prowadziło w Katowicach 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Do przerwy wszystko układało się idealnie. W 31. minucie gola z rzutu karnego zdobył Maciej Ambrosiewicz. Wcześniej z 11 metrów uderzał Szymon Sobczak. Dawid Kudła, po tym jak piłka przeszła mu pod ramieniem, zdołał nakryć ją dłonią. Wydawało się, że futbolówka już przekroczyła linię bramkową, ale wobec braku Goal Line Technology sędziowie w wozie VAR nie byli w stanie tego jednoznacznie stwierdzić i uznali, że "jedenastkę" należy powtórzyć, bo bramkarz GKS zbyt wcześnie oderwał nogi od linii bramkowej. Do powtórki rzutu karnego nie podszedł już jednak Sobczak, a kapitan Zagłębia. W doliczonym czasie pierwszej połowy prowadzenie podwyższył Wojciech Szumilas.

Po 17 minutach drugiej połowy było już jednak 2:2 po bramkach Arkadiusza Woźniaka i Filipa Szymańskiego. Sosnowiczanie mieli dwie świetne okazje na ponowne objęcie prowadzenia - Dawid Gojny trafił w poprzeczkę, a Dawid Kudła obronił strzał Quentina Seedorfa. GKS był skuteczniejszy i wygrał mecz po golu Marcina Urynowicza. - Ta końcówka była dla nas brutalna, przegrywamy mecz, którego nie powinniśmy przegrać - mówił Kazimierz Moskal.



Niecałą godzinę po meczu w Katowicach prezydent Arkadiusz Chęciński ogłosił na Twitterze: - Obiecywałem Wam, że po części sezonu nastąpi czas rozliczeń i analizy gry Zagłębia. Ten czas właśnie nadszedł. Już na początku września konkretne decyzje.

Okazało się, że zapowiadane przez prezydenta zmiany nadeszły o wiele szybciej. 24 sierpnia ze stanowiska prezesa Zagłębia ustąpił Marcin Jaroszewski, który sprawował tę funkcję od czerwca 2013. Cztery dni później na prezesa Zagłębia mianowano Łukasza Girka pełniącego do tej pory funkcję wiceprezesa Akademii Zagłębia i dyrektora zarządzającego Zagłębia.



Pierwszym spotkaniem Zagłębia za kadencji nowego prezesa było starcie z GKS-em Tychy. Kibice zgromadzeni na Stadionie Ludowym obejrzeli powtórkę ze spotkania z Widzewem Łódź. Zagłębie szybko, bo już w 7. minucie objęło prowadzenie po strzale Wojciecha Szumilasa, a podopieczni Artura Derbina jeszcze w pierwszej połowie strzelili dwa gole i wygrali mecz 2:1. - Nie wiem co powiedzieć, nie wiem co myśleć. Nie tylko o tym spotkaniu, ale także o poprzednich. Kolejny raz mecz zaczyna się dobrze, strzelamy bramkę i można powiedzieć, że do momentu zdobycia bramki gramy w piłkę - mówił coraz bardziej zrezygnowany Kazimierz Moskal.

W sierpniu nowy sezon rozpoczęły rezerwy Zagłębia, które w pierwszym meczu zagrały w Pucharze Polski z B-klasową Przemszą II Siewierz i wygrały aż 19:0. W trzech ligowych meczach w sierpniu drugi zespół nie stracił bramki. Zaczęło się od bezbramkowego remisu z Cyklonem Rogoźnik, a potem trzy kolejne zwycięstwa - 6:0 z Ostoją Żelisławice, 3:0 z Niwami Brudzowice i 4:0 z RKS-em Grodziec.


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Bramki, asysty, kartki

I LIGA

BRAMKI:
11 - Szymon Sobczak
5 - Szymon Pawłowski
3 - Quentin Seedorf, Wojciech Szumilas
1 - Maciej Ambrosiewicz, Maksymilian Banaszewski, Patryk Bryła, João Oliveira,  Aléx Tanque

ASYSTY:
5 - Szymon Sobczak
3 - Dawid Gojny, João Oliveira, Szymon Pawłowski

2 - Maksymilian Banaszewski, Patryk Bryła,  Aléx Tanque
1 - Wojciech Kamiński, Nikolas Korzeniecki, Dominik Jończy

ŻÓŁTE KARTKI:
7 - João Oliveira
5 - Maciej Ambrosiewicz, Patryk Bryła, Dominik Jończy, Wojciech Kamiński, Wojciech Szumilas
4 - Vedran Dalić,
3 - Szymon Pawłowski,
2 - Marin Galić, Nikolas Korzeniecki, Mateusz Machała, Dawid Ryndak, Szymon Sobczak, Alex Tanque
1 - Lukáš Ďuriška,  Quentin Seedorf

PUCHAR POLSKI

BRAMKI:
3 - Szymon Sobczak
2 - Szymon Pawłowski
1 - Kacper Smoleń

ASYSTY:
3 - Patryk Bryła
1 - Maksymilian Banaszewski, Wojciech Szumilas

ŻÓŁTE KARTKI:
1 - Maciej Ambrosiewicz, Lukáš Ďuriška, João Oliveira, Wojciech Szumilas

Rozkład jazdy kibica 2022-02-26Zagłębie Sosnowiec - Odra Opole
© 1998 - 2022 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony