Trener Krzysztof Dębek postawił we wczorajszym meczu, chyba dość niespodziewanie na Dawida Ryndaka, który ostatni raz w pierwszej drużynie zagrał 29 września, natomiast zimą dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu.
Co więcej, Denver zagrał nawet przeciwko Zagłebiu w barwach Podbrezovej w zimowym sparingu. Ostatecznie został w Zagłębiu i w dwóch pierwszych meczach w 2020 roku znalazł się na ławce rezerwowych. Z Tychami zagrał 90 minut, i jak na tak długą przerwę wypadł całkiem dobrze. Korzystając z okazji, poprosiliśmy Dawida o kilka słów.
Kolejna szansa na powrót do Zagłębia.
Ostatni raz w pierwszej drużynie rozegrałem zaraz po odejściu trenera Mroczkowskiego, następnie przyszedł trener Dudek, który powiedzmy sobie szczerze, nie widział mnie w zespole. Na domiar złego w październiku podczas meczu rezerw Zagłębia złamałem kość w stopie.To wszystko spowodało, że zimą podziękowano mi za grę. Miałem możliwość dołączenia do innego zespołu, sytuacja rodzinna nie pozwalała mi na daleki wyjazd. Postanowiłem więc, że będę przygotowywał się w zespole rezerw, czekając na rozwój sytuacji. Nagle przed startem rundy wiosennej przywrócono mnie do pierwszego zespołu z czego się bardzo ucieszyłem, bo uważam, że stać mnie na to żeby grać w tej drużynie. Zaufanie buduje się podczas pracy na treningach, a sprawdzianem jest mecz ligowy. Wiem, że to dopiero początek współpracy z nowym sztabem i trenerem Dębkiem, wiec muszę cały czas pracować, aby to zaufanie było większe. Wierzę w pomysł trenerów na prowadzenie Zagłębia i staram się wykonywać ich zalecenia.
Zabrakło kilku sekund...
W meczu z GKS-em Tychy kontrolowaliśmy sytuację na boisku, chociaż spodziewaliśmy się, że w drugiej połowie gospodarze będą napierać na nas jeszcze bardziej, próbując zepchnąć nas do niskiej defensywy, lecz dobra organizacja przy stałych fragmentach i duża koncentracja sprawiły, że nie straciliśmy bramki. Jednak niestety tylko do 93 minuty... Czujemy duży niedosyt, szczególnie, że chwilę przed stratą gola mieliśmy dwie groźne kontry. Takie akcje muszą kończyć się golami.
Następny mecz.
Teraz skupiamy się tylko na Stomilu, bo mecz już w niedzielę i zrobimy wszystko żeby zdobyć komplet punktów i tym samym dać naszym kibicom powody do radości. Wszyscy czekamy na powrót kibiców na stadiony, bo tak naprawdę gra się dla ludzi, którzy żyją meczami. Gramy dla naszych kibiców, którzy dopingują nas i cieszą się z naszych bramek.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz