Konrad Wrzesiński, jeden z najlepszych piłkarzy Zagłębia Sosnowiec w obecnym sezonie, dołączył do drużyny w 2017 roku.
W minionych rozgrywkach Wrzesiński rozegrał trzydzieści pięć spotkań, w których zaliczył trzy asysty. Zawsze był bardzo ważnym elementem zespołu, a po awansie do Ekstraklasy stał się jednym z liderów Zagłębia. Były piłkarz, między innymi, Pogoni Siedlce czy Polonii Warszawa, wystąpił, jak dotychczas, we wszystkich meczach w najwyższej klasie rozgrywkowej. Strzelił w nich trzy bramki oraz zaliczył sześć asyst. Wszystkie te bramki Wrzesiński zdobył w pierwszych pięciu kolejkach, lecz nie można powiedzieć, że od tamtej pory jego forma spadła.
Dwudziestopięciolatek jest piłkarzem, który podobnie jak Žarko Udovičić, imponuje szybkością. Jego jak do tej pory, rekordowa prędkość to 34,45 km/h. Osiągnął ją w zremisowanym 3:3 spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Sprawia tym ogromne kłopoty obrońcom rywali, którzy często nie są w stanie powstrzymać jego rajdów. Wrzesiński nominalnie gra na prawym skrzydle, lecz zdarzają mu się chwile, w których wspomaga Udovičicia na lewej stronie lub, tak jak to bywało w I lidze, gra na boku obrony. Jego wszechstronność, szybkość oraz zaangażowanie sprawiły, że niemal od razu stał się jednym z najbardziej cenionych zawodników przez kibiców ze Stadionu Ludowego.
Jednak nie zawsze było tak kolorowo. Gdy występował w Polonii Warszawa, która wówczas grała w Ekstraklasie, nie prowadził życia, które przystoi profesjonalnemu piłkarzowi. „Stałem się zadufany w sobie, zacząłem za bardzo korzystać z życia. McDonald's i pizza były na porządku dziennym. Imprezy, alkohol czy granie na Playstation zastępowały mi sen. Nic dziwnego, że źle wypadałem na treningach” - wspomina Konrad Wrzesiński w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego". Polonia się rozpadła, a Wrzesiński, szukając szczęścia w innych klubach, popadł w problemy finansowe. O ich wielkości niech świadczy fakt, że jak sam mówi, ostatnią pożyczkę spłacił dopiero pół roku temu.
Obecnie Konrad ma to już daleko za sobą, jednak z pewnością ma czego żałować. „Gdybym wcześniej miał takie podejście do piłki jak dzisiaj, pewnie zaszedłbym o wiele dalej, może nawet trafiłbym do reprezentacji”, przyznaje. Nic dziwnego, „Wrzesiu” ma ogromny talent, gdyby był on podparty ciężką pracą od najmłodszych lat, teraz mógłby być w zupełnie innym miejscu. Na razie musi się zadowolić grą w Ekstraklasie, w której wyrasta na gwiazdę. Kto wie, co przyniesie przyszłość, jest jeszcze stosunkowo młodym piłkarzem, który, jeżeli ponownie nie osiądzie na laurach, ma szansę na odniesienie sukcesu. Na razie jednak skupia się na celu, którym jest utrzymanie się w Ekstraklasie razem z Zagłębiem. A jego dyspozycja będzie tutaj naprawdę ważna.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
4 - Michał Barć, Maksymilian Podgórski
3 - Patryk Gogół
1 - Leon Madej
ASYSTY:
2 - Patryk Gogół, Szymon Jarek, Iwo Kupidura
1 - Michał Barć, Mateusz Chmarek, Adrian Gryszkiewicz, Dawid Kudła, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez Gonzalez
CZERWONE KARTKI:
1 - Maksymilian Rozwandowicz
ŻÓŁTE KARTKI:
2 - Patryk Gogół, Adrian Gryszkiewicz, Igor Kośmicki, Szymon Krawiec, Damian Tront
1 - Dawid Kudła, Maksymilian Podgórski, Maksymilian Rozwandowicz,
PUCHAR POLSKI:
BRAMKI:
1 - Iwo Kupidura, Leon Madej, Kacper Mironowicz, Maksymilian Podgórski
ASYSTY:
1 - Szymon Jarek, Damian Tront, Bartosz Zawojski
REZERWY - V LIGA
BRAMKI:
3 - Kacper Wołowiec
2 - Kamil Biliński, Kacper Kopera, Leon Madej, Filip Micyk, Aleksander Steczek
1 - Igor Dziedzic, Marcin Sierczyński
REZERWY - PUCHAR POLSKI
BRAMKI:
5 - Kamil Biliński
3 - Filip Micyk
1 - Filip Karbowy, Kacper Kopera, Aleksander Steczek, Kacper Tobiczyk, Kacper Wołowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz