Przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027 stawiamy kilka pytań, na które odpowiedzi poznamy dopiero w trakcie rozgrywek.
(Na zdjęciu: Marcin Jaroszewski był prezesem Zagłębia w Ekstraklasie, I lidze i II lidze, a teraz po raz pierwszy w karierze będzie zarządzał klubem występującym w III lidze)
1. Czy Zagłębie zagra o coś więcej niż tylko o utrzymanie?
Zagłębie po raz piąty w XXI wieku zagra jako spadkowicz i tylko w jednym z tych sezonów walczyło o awans. Miało to miejsce po spadku do dawnej III ligi w sezonie 2002/2003. Ostatecznie awans wywalczył Piast Gliwice, a nasz zespół był drugi, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że w tamtych czasach bardziej od umiejętności piłkarskich liczyła się tzw. "sprawność organizacyjna". W sezonie 2008/2009, gdy po spadku z Ekstraklasy i karnej degradacji (wynikającej z ww. "sprawności organizacyjnej") o dodatkową klasę rozgrywkową Zagłębie rywalizowało w II lidze zachodniej, do utrzymania się w lidze konieczne było zwycięstwo w barażowym dwumeczu. 11 lat później dopiero w ostatniej kolejce Zagłębie zapewniło sobie utrzymanie w I lidze, a w sezonie 2024/2025 po spadku do II ligi, mimo świetnego wejścia w sezon (14 punktów w 6 meczach) wiosną drżeliśmy o utrzymanie aż do przedostatniej kolejki i bramki strzelonej w doliczonym czasie gry przez Kamila Bilińskiego.
2. Czy powroty do Zagłębia wreszcie okażą się udane?
Latem do kadry Zagłębia dołączyło dwóch zawodników, którzy już mieli okazję występować w naszym zespole przez trzy (Dawid Kudła) lub dwa (Maksymilian Rozwandowicz) sezony. Z jednej strony powrót piłkarzy doświadczonych w grze na wyższych szczeblach można uważać za wzmocnienie kadry, ale ostatnie lata nauczyły nas, że nie jest to dobra droga. Najnowszym dowodem na to był choćby powrót Szymona Sobczaka w poprzedniej rundzie, a w poprzednich sezonach Patryka Mularczyka (w sezonie 2024/2025), Konrada Wrzesińskiego (wiosna 2023) czy Vamary Sanogo (wiosna 2022). Wszyscy ci piłkarze spisywali się dużo gorzej niż w swoich wcześniejszych "kadencjach" w Zagłębiu. Jak będzie teraz?
3. Czy Zagłębiu brakuje doświadczonego napastnika?
Sztab szkoleniowy Zagłębia liczył na to, że w nowym sezonie będzie miał do dyspozycji Jewgienija Szykawkę, ale białoruski napastnik skorzystał z oferty Podbeskidzia Bielsko-Biała i przeniósł się dwie ligi wyżej. W kadrze pozostało więc dwóch nominalnych napastników: niespełna 24-letni (urodziny będzie obchodził 6 sierpnia) Maksymilian Podgórski oraz 17-letni Iwo Kupidura. Kibice zaczęli się więc zastanawiać, czy Zagłębie nie powinno sprowadzić jakiegoś napastnika z większym doświadczeniem. Tylko czy taki napastnik faktycznie jest potrzebny? Wiosną mieliśmy dwóch takich graczy, a mimo tego runda była fatalna. Przez dwa wcześniejsze lata był doświadczony Kamil Biliński i choć w obu sezonach był on najlepszym strzelcem, to w pierwszym Zagłębie spadło z hukiem z I ligi, a w drugim broniło się przed spadkiem do III ligi. Może więc wcale nie trzeba poszukiwać snajpera z doświadczeniem?
4. Jak poradzi sobie trener Tomasz Łuczywek w pierwszej samodzielnej pracy?
Choć Tomasz Łuczywek od kilkunastu lat pracuje jako trener, to dopiero w tym roku zaczął stałą pracę jako pierwszy trener (wcześniej dwukrotnie w Zagłębiu był tymczasowym pierwszym trenerem). W końcówce rundy wiosennej niewiele mógł zmienić, bo kadra była już dawno zamknięta, ale teraz mógł decydować o personalnym składzie kadry Zagłębia, a także o organizacji okresu przygotowawczego. Dwa poprzednie awanse do wyższych lig Zagłębie wywalczyło pod okiem trenerów, dla których była to pierwsza samodzielna praca (Artur Derbin do I ligi w 2015 i Dariusz Dudek do Ekstraklasy w 2018). Czy Tomasz Łuczywek dołączy do tej listy?
5. Czy w Zagłębiu wreszcie trener przepracuje pełny sezon?
Aby dołączyć do wyżej wspomnianej listy, trener Tomasz Łuczywek musiałby przepracować w Zagłębiu co najmniej jeden pełny sezon, a w sosnowieckich warunkach wydaje się to "Mission: Impossible". Po raz ostatni w naszym klubie trener przepracował od początku do końca rozgrywek w sezonie 2004/2005 i był to Krzysztof Tochel. W 21 kolejnych sezonach Zagłębie zmieniało trenera przynajmniej jeden raz, a zdarzały się sezony z czterema różnymi szkoleniowcami. Swój duży udział w częstych zmianach na stanowisku trenera my stary-nowy prezes Marcin Jaroszewski. Podczas swojej pracy w Zagłębiu nie zmienił on trenera tylko w sezonie 2021/2022 i to pewnie tylko dlatego, że odszedł ze stanowiska w sierpniu. Przetrwanie Tomasza Łuczywka do końca sezonu byłoby większym osiągnięciem niż awans Zagłębia do II ligi, choć jedno z drugim może być ściśle powiązane.
6. Czy to w końcu będzie spokojny sezon i zarządzający Zagłębiem nie zrobią niczego głupiego?
Zagłębie Sosnowiec od dawna nie ma szczęścia do osób podejmujących najważniejsze decyzje. Niekompetencja, nieudolność, niezrozumienie zasad funkcjonowania klubu piłkarskiego, działanie pod wpływem impulsu, podszeptów "złych ludzi", a także motywowane politycznym zapotrzebowaniem - m.in. to sprawiło, że klub z Sosnowca znalazł się w III lidze. Wystarczy wymienić tylko decyzje z poprzednich czterech sezonów - w sezonie 2022/2023 niepotrzebnie zwolniono Artura Skowronka, w sezonie 2023/2024 byliśmy świadkami mało śmiesznej komedii z przekazaniem odpowiedzialności za pion sportowy Rafałowi Collinsowi, a potem zatrudnieniem dwóch "specjalistów" z Białorusi. Już wydawało się, że sezon 2024/2025 będzie spokojny, ale przed decydującą o utrzymaniu fazą rozgrywek "eksperci" postanowili zwolnić dwóch trenerów i dyrektora sportowego. Na szczęście wtedy jeszcze udało się utrzymać, ale sezon 2025/2026 to już kwintesencja wszystkiego, co w Zagłębiu najgorsze. Czterech trenerów, dwoje prezesów, dwóch dyrektorów sportowych, jeden menadżer, dwóch pełnomocników zarządu ds. sportowych, kuriozalny i niepotrzebny transfer Szymona Sobczaka. Na przykładzie Zagłębia można by pisać prace magisterskie, a może nawet i doktorskie na temat "Jak mieć duże pieniądze, nie umieć nimi zarządzać i doprowadzić klub w siedem lat z Ekstraklasy do III ligi".
Teraz najważniejsze jest, żeby w klubie wreszcie było spokojnie i normalnie. Czego sobie i Państwu życzymy, a jeśli będzie spokojnie i normalnie, to w końcu muszą przyjść jakieś efekty sportowe.
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
III LIGA
BRAMKI:
ASYSTY:
ŻÓŁTE KARTKI:

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz