Facebook youtube rss Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Inne artykuły
Wspomnień czar. Bydgoska hydrozagadka i powitanie Ekstraklasy Paulina Skóra, 2020-06-03, 20:50

W tej odsłonie „Wspomnień czaru” zawarliśmy mecze rozegrane drugiego oraz trzeciego czerwca. Jeżeli chodzi o wczorajszą datę, to mieliśmy tylko jeden mecz, który sosnowiczanie wygrali, natomiast dzisiaj mamy w kalendarzu cztery spotkania, w których nasza drużyna zdobyła cztery punkty.
Wspomnień czar. Bydgoska hydrozagadka i powitanie Ekstraklasy

Drugiego czerwca 2003 roku Zagłębie podejmowało na wyjeździe drużynę Grunwaldu Ruda Śląska. Sosnowiczanie przewyższali gospodarzy umiejętnościami, szybkością i chyba przede wszystkim zgraniem. Grunwald zagrażał bramce Grzegorza Kurdziela jedynie ze stałych fragmentów gry, chociaż kilkukrotnie zabrało im bardzo niewiele do zdobycia bramki. Najpierw, po strzale Tomasza Dragana z rzutu wolnego piłka zatrzymała się na spojeniu, a potem dwie okazje zmarnował Grzegorz Jurczyk, który posłał futbolówkę tuż nad poprzeczką, a chwilę później trafił prosto w interweniującego golkipera Zagłębia. Do odbitej piłki dobiegł jeszcze Rafał Świętek, ale fatalnie spudłował z trzech metrów. Sosnowiczanie byli bardziej skuteczni, bowiem wykorzystali już pierwszą okazję do objęcia prowadzenia. W dwunastej minucie Bartłomiej Bogacz dośrodkował piłkę w pole karne z rzutu rożnego, a stojący tyłem do bramki Tomasz Stolpa piętą skierował ją do bramki Grunwaldu. Wynik na 2:0 dla Zagłębia ustalił w czterdziestej czwartej minucie Tomasz Łuczywek, który wykorzystał świetne podanie Adama Wurzela. W drugiej połowie spotkania sosnowiczanie mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale nie udało im się pokonać Henryka Janosza. Jarosław Rak trafił w słupek, a Dawid Skrzypek spudłował z kilku metrów.

Skład: Kurdziel - J. Rak, DrzymontTreściński, Antczak, Skrzypek (70' Jaroszek), Twardawa, Łuczywek (80' P. Stemplewski), WurzelStolpa (84' Stawecki), Bogacz (73' Pikuta)

 

 


Trzeciego czerwca 2001 roku Zagłębie w Bytomiu walczyło o trzy punkty z tamtejszą Polonią, Sosnowiczanie już po sześciu minutach tego spotkania prowadzili dwoma bramkami. Najpierw w trzeciej minucie Robert Rosiński podszedł do wykonania rzutu wolnego nieopodal linii bocznej boiska na wysokości pola karnego gospodarzy. Mało kto się spodziewał, że z takiego miejsca można trafić bezpośrednio do siatki, a jednak Rosińskiemu się to udało. Mocno bita piłka wylądowała w samym okienku bramki Harasiuka. Trzy minuty później Rosiński obsłużył dokładnym podaniem Dawida Skrzypka, a ten zdobył drugą bramkę dla Zagłębia. Polonia groźne okazje stwarzała sobie jedynie ze stałych fragmentów gry. Po dośrodkowaniach Wojciecha Korzana dwukrotnie główkował Sławomir Wyrzykowski, jednak jego strzały w świetnym stylu obronił Robert Stanek. Bytomianie sposób na defensywę Zagłębia znaleźli dopiero w końcówce spotkania. W osiemdziesiątej trzeciej minucie Sebastian Jurok z kilku metrów zdobył kontaktowego gola, ale chwilę później ten sam zawodnik mógł doprowadzić do wyrównania, ale w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej wybił Piotr Pierścionek. Ostatecznie Zagłębie wygrało w Bytomiu 2:1 i było już pewne utrzymania w drugiej lidze.

Skład: Stanek - Koster, Stach, Antczak - Skrzypek (75' Pierścionek), W. Nowak, Rosiński, R. Baczyński, Klata (64' S. Stemplewski) - Miśkiewicz (65' W. Adamczyk), Łuczywek




W 2006 roku Zagłębie podejmowało w wyjazdowym meczu Zawiszę Bydgoszcz. W spotkaniu tym inicjatywa była po stronie sosnowiczan, którzy raz za razem przeprowadzali akcje pod bramką gospodarzy, jednak Mioduszewski nie dał się pokonać graczom Zagłębia. Pierwsza bramka padła dopiero w czterdziestej dziewiątej minucie, kiedy to Adam Majewski zakręcił sosnowieckimi obrońcami i wpakował piłkę do pustej bramki. Dokładnie dziesięć minut później Jacek Paczkowski strzałem z trzydziestu pięciu metrów w samo okienko doprowadził do wyrównania. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów, co oznaczało, że Zawisza nie ma już żadnych szans na awans do pierwszej ligi.

Skład: Gąsiński - Kłoda (78' Morawski), HosićTreściński, Paczkowski, Tyc, Malinowski (74' Butryn), Lachowski, ChwalibogowskiZubanović (89' Bajera), Wolański

Zdecydowanie ciekawsze od wydarzeń boiskowych było to, co działo się już po zakończeniu meczu. Na konferencji prasowej zawodnicy Zawiszy, nazywanej także Hydrobudową, oskarżyli piłkarzy Zagłębia o to, że ci podczas meczu proponowali im łapówkę w zamian za odpuszczenie meczu. Konkretnie zarzuty padały pod adresem Dżenana Hosicia oraz Marcina Lachowskiego. Oto słowa, które padły podczas spotkania z mediami:

„Podczas drugiej połowy meczu dwa razy dostaliśmy propozycję odpuszczenia meczu, osiemdziesiąt tysięcy złotych za trzy punkty. Nie będę teraz mówić nazwisk, ale wiem, o których zawodników chodzi. Wiem, że Damian Staniszewski dostał podobną propozycję. Propozycje padły przed pierwszą bramką, jak prowadziliśmy 1:0 i w końcówce, gdy było 1:1. Myślę, że sędzia był świadomy zaistniałej sytuacji. Zawodnicy Zagłębia powiedzieli wprost, żebyśmy odpuścili ten mecz. Na nagraniu będzie widać, jak w drugiej połowie meczu kapitan Zagłębia łapie mnie pod rękę w polu karnym i coś szepcze” - powiedzieli po tym meczu Tomasz Bekas oraz Damian Staniszewski – zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz.

„Sędzia nie pozwolił nam wygrać, moi piłkarze są oburzeni. Sędzia sam twierdzi, że widział rękę w polu karnym. To były ogromne pieniądze, Zagłębie teraz wchodzi do ligi” - powiedział trener Zawiszy, Bogusław Baniak - „Tak być nie może, że pan Rudy (dyrektor Zagłębia) mówi, że potrzebuje podwójnych kwalifikacji, jest zmiana sędziego, przyjeżdża sędzia Gilewicz, który niedawno nam gwizdał w meczu z Jagiellonią. Ja powinienem wyjść z tej konferencji, bo tego już za dużo. Zawisza może być nietolerowana, ale sportowo graliśmy najlepszą piłkę w drugiej lidze i dzisiejszym meczem to udowodniliśmy.”

„Jeżeli ktoś teraz chce oceniać, to powinien robić to sprawiedliwie. Ja widziałem rzut karny na Tycu, a go nie było. Jeżeli piłkarze Zawiszy oskarżają naszych piłkarzy o proponowanie łapówki, to powinni zrobić zdjęcie, nagrać i pokazać tę sytuację. Ja mogę powiedzieć, że piłkarze Zawiszy też proponowali pieniądze i co to da? Przestańmy robić dziecinadę.” - odpowiedział na trener Zagłębia Sosnowiec, Janusz Białek.

O całej sytuacji możemy także znaleźć notkę na Blog Piłkarska Mafia: „Mecz ten pozbawił szans Zawiszę na awans do pierwszej ligi. Po meczu zawodnicy tego klubu oświadczyli, na konferencji prasowej, że piłkarze Zagłębia proponowali im łapówkę za odpuszczenie meczu. PZPN wszczął po tym oświadczeniu postępowanie dyscyplinarne. Władze Zawiszy zaś zdecydowały o wycofaniu klubu z rozgrywek. Po tym meczu Fryzjer był jeszcze bardziej ostrożny w swoim korupcyjnym procederze. W rozmowie z Wojciechem K. miał pretensje o wszczęcie awantury po meczu, który sami próbowali ustawić i oskarżaniu sędziego, któremu obiecali łapówkę. Podczas spotkania Fryzjer przekonywał, że nie udało się ustawić tego spotkania, bo niespodziewania na stadionie w Bydgoszczy pojawił się Andrzej Strejlau. Kilka dni później na temat spotkania Ryszard F. rozmawiał z Eugeniuszem S. Obaj mówili, że nie można mówić o czystości meczu skoro Andrzej Strejlau nazywany Narkomanem jest byłym szkoleniowcem Zagłębia Sosnowiec.

Po tym meczu Wydział do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy wszczął śledztwo w sprawie doniesień o domniemanej propozycji korupcyjnej, jakiej mieli się dopuścić dwaj piłkarze Zagłębia. Władze Zagłębia wydały także oświadczenie, w którym wyrażono zbulwersowanie oskarżeniami piłkarzy Zawiszy. Całe oświadczenie można przeczytać tutaj, natomiast pod tym linkiem dostępny jest pełny zapis audio konferencji z dnia 3 czerwca 2006 roku.



Dokładnie rok później Zagłębie podejmowało na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Sosnowiczanie mieli kilka okazji do zdobycia bramki, jednak za każdym razem albo brakowało nieco szczęścia. Jedyna bramka w tym meczu padła w pięćdziesiątej pierwszej minucie, niestety dla gości. Mariusz Marczak obsłużył dobrym podaniem Janusza Wolańskiego, a ten pewnym strzałem pokonał Borisa Peskovicia. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i po ostatnim gwizdku sędziego z wywalczenia awansu do Orange Ekstraklasy cieszyła się Jagiellonia Białystok. Chwilę później do Sosnowca dotarła informacja, że Lechia Gdańsk nie zdołała pokonać Ruchu Chorzów, co przy degradacji Arki Gdynia i Górnika Łęczna z najwyżej klasy rozgrywkowej, oznaczało, że Zagłębie Sosnowiec w sezonie 2007/2008 zagra w Orange Ekstraklasie!

Skład: Pesković - Kłoda, A. Marek, HosićAdżem (78' Paczkowski), J. Piątkowski (64' Bednar), Lachowski, Berensztajn, Skrzypek (64' Pach), Prymula, Folc

W 2018 roku na Stadionie Ludowym zameldowała się ekipa GKS-u Tychy. Dla Zagłębia to spotkanie było pożegnanie z pierwszą ligą oraz okazją do świętowania awansu do LOTTO Ekstraklasy. Na trybunach często można było usłyszeć przyśpiewki „Ekstraklasa jest już nasza” lub „Bójcie się chamy, do Ekstraklasy wracamy”. W dwudziestej minucie bramkarz GKS-u Tychy popełnił błąd i piłka przeleciała mu pod nogą. Konrad Jałocha zdążył jednak uprzedzić Szymona Lewickiego i kopnął futbolówkę w aut. Osiem minut później po rozegraniu rzutu rożnego i zbyt krótkim wybiciu piłki przez Mateusza Cichockiego z szesnastu metrów po koźle strzelał Jakub Vojtusz, ale Dawid Kudła wyciągnął piłkę spod poprzeczki i wybił na róg. Pierwsza połowa tego meczu zakończyła się jednak bezbramkowym remisem. W pięćdziesiątej piątej minucie Dawid Abramowicz przedarł się w pole karne Zagłębia i pokonał Dawida Kudłę. Ten sam zawodnik zaliczył asystę już w doliczonym czasie gry, gdy obsłużył dokładnym podaniem Łukasza Grzeszczyka. W zespole Zagłębia dwie najlepsze okazje do zdobycia bramki miał Tomasz Nowak, który najpierw w siedemdziesiątej ósmej minucie z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a wcześniej po rozegraniu rzutu rożnego z Adamem Banasiakiem posłał futbolówkę z osiemnastu metrów nad poprzeczką. Chwilę później po dośrodkowaniu Konrada Wrzesińskiego niecelnie główkował Arkadiusz Jędrych. Ostatecznie Zagłębie przegrało z GKS-em Tychy 0:2. Jednak to nie przeszkodziło piłkarzom i kibicom w świętowaniu awansu do Ekstraklasy, Feta najpierw odbyła się na Stadionie Ludowym, gdzie Zagłębie odebrało pamiątkowy puchar, a kilka godzin później nasi piłkarze przejechali przez miasto otwartym autobusem i przy okazji Dni Sosnowca, odbywających się w Parku Sieleckim świętowali razem z kibicami.

„Dziękuję wszystkim zawodnikom. Każdemu jednemu, który był w naszej szerokiej kadrze. Chylę głowę, że zrobili tak duży postęp i oddali serce dla tego klubu. Przez nich możemy się dzisiaj czuć wygranymi i mamy Ekstraklasę w Sosnowcu. Na koniec mała przestroga dla wszystkich hurraoptymistów - Ekstraklasa to zupełnie inna półka. Musimy się wszyscy do niej mocno przygotować. Jest czas na zabawę i czas na pracę. W ostatnim tygodniu więcej było zabawy niż pracy i wynik widzieliśmy w meczu z Tychami. Ten mecz pokazał też jak ważne są przyszłe transfery, jak ważne jest podejście do pracy i jak ważny jest szacunek do przeciwnika na boisku. Po urlopach zrobimy wszystko, aby było więcej pracy niż zabawy. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać w Ekstraklasie” - powiedział po tym meczy Dariusz Dudek.

Skład: Kudła – Wrzesiński, Jędrych, Cichocki, Puchacz – Mularczyk (64’ Malheiro), Milewski, Banasiak (77’ Sanogo), Nowak –Cristovao (69’ Kumor), Lewicki


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




REKLAMA REKLAMA  1
Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Bramki, asysty, kartki

BRAMKI:
3 - Gonçalo Gregório, Filip Karbowy
1 - Mateusz Grudziński, Patryk Małecki, Mateusz Szwed, João Oliveira

ASYSTY:
3 - Dawid Gojny
1 - Lukáš Ďuriška, Gonçalo Gregório, Filip Karbowy, Martim Maia, Patryk Małecki, Krystian Stępniowski

ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Mateusz Grudziński, Filip Karbowy
2 - Kamil Antonik, Lukáš Ďuriška, Dawid Gojny, João Oliveira, Szymon Pawłowski, Dawid Ryndak
1 - Gonçalo Gregório, Nikolas Korzeniecki, Martin Maia, Patryk Małecki, Patryk Mularczyk, Jakub Sangowski, Mateusz Szwed, Łukasz Turzyniecki


Rozkład jazdy kibica 2020-11-28, 12:30GKS Jastrzębie - Zagłębie Sosnowiec 2020-12-02, 16:00Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice 2020-12-06, 16:00Górnik Łęczna - Zagłębie Sosnowiec 2020-12-12, 16:00Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica
© 1998 - 2020 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony