Aktualności
Bzdury w "Dzienniku Zachodnim"
lukasm, 2002-04-29, 23:37
Awantury, do jakich doszło w trakcie i po meczu z Lechem stały się łakomym kąskiem dla prasy.
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z lektury "Dziennika Zachodniego". Oto dwa cytaty: "Na płytę boiska poleciały plastikowe krzesełka, którymi "kibole" próbowali trafić w niefortunnego strzelca Marcin Józefowicza." "Do rozruchów na sosnowieckim stadionie dochodziło w ostatnich latach podczas każdego sezonu. Kilka razy władze piłkarskie zamykały obiekt i piłkarze Zagłębia rozgrywali mecze przy pustych trybunach."
Awantury, do jakich doszło w trakcie i po meczu z Lechem stały się łakomym kąskiem dla prasy.
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z lektury "Dziennika Zachodniego". Oto dwa cytaty:
"Na płytę boiska poleciały plastikowe krzesełka, którymi "kibole" próbowali trafić w niefortunnego strzelca Marcin Józefowicza."
"Do rozruchów na sosnowieckim stadionie dochodziło w ostatnich latach podczas każdego sezonu. Kilka razy władze piłkarskie zamykały obiekt i piłkarze Zagłębia rozgrywali mecze przy pustych trybunach."
Tych bzdur nie można pozostawić bez komentarza. Po pierwsze - Marcin Józefowicz w momencie zamieszek siedział na ławce rezerwowych, która mieści się dobre kilkadziesiąt metrów od sektora, w którym miały miejsce zamieszki.
Po drugie - autor tekstu nie zadał sobie trudu sięgnięcia do archwium i napisał kłamliwą informację, która pasowała do tekstu. No więc wyjaśniamy. Ostatnie rozruchy miały miejsce na Ludowym w pa¼dzierniku 1998 podczas III-ligowego meczu z Odrą Opole. Po spotkaniu tym zamknięto sosnowiecki stadion. Od tamtej pory, aż do soboty, był spokój.
Pisząc o pomeczowych incydentach, wypada też kilka zdań poświęcić postawie Policji. Po raz kolejny okazało się, że panowie w mudnurach różnią się od stadionowej chuliganerii tylko tym, że mogą się wyżywać w majestacie prawa.
Dlaczego Policja postanowiła oblać wodą kibiców Lecha, którzy zachowywali się spokojnie i nie prowokowali zamieszek?
Dlaczego po meczu Policja użyła wobec kibiców Lecha gazu łzawiącego i dokonała brutalnego pałowania?
Dlaczego osoby, które kierowały armatką wodną, po tym, gdy zamieszki na stadionie zostały już opanowane, skierowali strumień wody na spokojnie zachowujących się kibiców siedzących w tzw. sektorze rodzinnym?
Komentarze (0)
Awantury, do jakich doszło w trakcie i po meczu z Lechem stały się łakomym kąskiem dla prasy.
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z lektury "Dziennika Zachodniego". Oto dwa cytaty: "Na płytę boiska poleciały plastikowe krzesełka, którymi "kibole" próbowali trafić w niefortunnego strzelca Marcin Józefowicza." "Do rozruchów na sosnowieckim stadionie dochodziło w ostatnich latach podczas każdego sezonu. Kilka razy władze piłkarskie zamykały obiekt i piłkarze Zagłębia rozgrywali mecze przy pustych trybunach."
Awantury, do jakich doszło w trakcie i po meczu z Lechem stały się łakomym kąskiem dla prasy.
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z lektury "Dziennika Zachodniego". Oto dwa cytaty:
"Na płytę boiska poleciały plastikowe krzesełka, którymi "kibole" próbowali trafić w niefortunnego strzelca Marcin Józefowicza."
"Do rozruchów na sosnowieckim stadionie dochodziło w ostatnich latach podczas każdego sezonu. Kilka razy władze piłkarskie zamykały obiekt i piłkarze Zagłębia rozgrywali mecze przy pustych trybunach."
Tych bzdur nie można pozostawić bez komentarza. Po pierwsze - Marcin Józefowicz w momencie zamieszek siedział na ławce rezerwowych, która mieści się dobre kilkadziesiąt metrów od sektora, w którym miały miejsce zamieszki.
Po drugie - autor tekstu nie zadał sobie trudu sięgnięcia do archwium i napisał kłamliwą informację, która pasowała do tekstu. No więc wyjaśniamy. Ostatnie rozruchy miały miejsce na Ludowym w pa¼dzierniku 1998 podczas III-ligowego meczu z Odrą Opole. Po spotkaniu tym zamknięto sosnowiecki stadion. Od tamtej pory, aż do soboty, był spokój.
Pisząc o pomeczowych incydentach, wypada też kilka zdań poświęcić postawie Policji. Po raz kolejny okazało się, że panowie w mudnurach różnią się od stadionowej chuliganerii tylko tym, że mogą się wyżywać w majestacie prawa.
Dlaczego Policja postanowiła oblać wodą kibiców Lecha, którzy zachowywali się spokojnie i nie prowokowali zamieszek?
Dlaczego po meczu Policja użyła wobec kibiców Lecha gazu łzawiącego i dokonała brutalnego pałowania?
Dlaczego osoby, które kierowały armatką wodną, po tym, gdy zamieszki na stadionie zostały już opanowane, skierowali strumień wody na spokojnie zachowujących się kibiców siedzących w tzw. sektorze rodzinnym?
Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Bramki, asysty, kartki
III LIGA
BRAMKI:
ASYSTY:
ŻÓŁTE KARTKI:
Rozkład jazdy kibica
2026-08-05, 19:00GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec
2026-08-09, 17:00Zagłębie Sosnowiec - LKS Goczałkowice Zdrój
2026-08-16, 18:00ROW 1964 Rybnik - Zagłębie Sosnowiec
2026-08-19Zagłębie Sosnowiec - Ślęza Wrocław
2026-08-22, 16:00Carina Gubin - Zagłębie Sosnowiec

































Zaloguj się aby dodać własny komentarz