Facebook youtube rss Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
Wspomnień czar. 18 października Paulina Skóra, 2020-10-18, 12:43

18 października Zagłębie rozegrało 5 spotkań.
Wspomnień czar. 18 października

Pierwsze z nich odbyło się w 2000 roku, kiedy to Zagłębie będące beniaminkiem drugiej ligi zmierzyło się na wyjeździe ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Przez ponad godzinę meczu goście dzielnie bronili dostępu do swojej bramki, a gdy już byli w posiadaniu piłki, to długimi podaniami próbowali wyjść na połowę Świtu. I właśnie po jednym z takich podań Piotra Stacha Karol Stawecki nie wykorzystał fantastycznej okazji, będąc sam na sam z golkiperem gospodarzy. Jedyną prawie stuprocentową sytuację do wyjścia na prowadzenie gospodarze mieli w 12. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Janusza Kaczówki, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Witold Czekański, ale odskoczyła mu piłka i pewnie złapał ją Robert Stanek.

Do przerwy był bezbramkowy remis, a tuż po rozpoczęciu drugiej części gry, arbiter nie podyktował, wydało się ewidentnego, rzutu karnego za faul Piotra Pierścionka na Piotrze Bajerze, który pociągany za koszulkę przewrócił się. Swoją przewagę Świt udokumentował dopiero w 74. minucie, gdy Kondraszuk wywalczył piłkę w środku boiska i podał do Woronieckiego, a ten oddał strzał z 30 metrów. Potężnie uderzona piłka otarła się o spojenie bramki Zagłębia i było 1:0. - Chciałem trafić w bramkę. Tymczasem udało mi się zdobyć jednego z najładniejszych goli w karierze, w dodatku lewą nogą - cieszył się prawonożny Woroniecki. - Nie wypada się chwalić, ale można by tę bramkę pokazywać we wszystkich telewizjach świata - dodał gracz Świtu. Akcję, która mogła przynieść wyrównanie, Zagłębie stworzyło dopiero w 81. minucie. Po faulu Artura Góreckiego na Arturze Derbinie sędzia podyktował rzut wolny w odległości ok. 25 metrów od bramki Markiewicza. Po silnym strzale Piotra Stacha bramkarz Świtu wypiąstkował piłkę, ale żaden z zawodników Zagłębia nie pośpieszył z dobitką. Ostatecznie mecz ten zakończył się zwycięstwem Świtu 1:0.

Zagłębie: Stanek - Koster (77’ Skrzypek), Pierścionek, Nowak, Stach - Derbin, Baczyński, Drzymont (84’ Łuczywek), Antczak Ż - Miśkiewicz, Stawecki

 

 

 

W 2003 roku Zagłębie podejmowało drużynę Promienia Żary. Była to szansa na przedłużenie trwającej od 4 spotkań serii meczów bez porażki. Gospodarze wyszli na prowadzenie minutę przed zakończeniem pierwszej połowy za sprawą Dawida Skrzypka. W 72. minucie do wyrównania doprowadził, znany wszystkim kibicom Zagłębia, Sebastian Dudek, który strzałem z rzutu karnego pokonał Grzegorza Kurdziela. Druga bramka dla naszej drużyny padła w 90. minucie, a jej autorem był Marcin Lachowski. Zagłębie zwyciężyło 2:1, ale uczciwość tego wyniku pozostawiała wiele wątpliwości. Kilka lat później mecz ten został opisany na „Blog Piłkarska Mafia”, jako jeden z tych, który został ustawiony przez działaczy Zagłębia:
„Sędzią tego spotkania był Marcin W. z Mazowieckiego ZPN. Michał N. przed meczem zaproponował arbitrowi 1-2 tys. zł. łapówki za zwycięstwo Zagłębia. Sędzia przyjął propozycję. Swoją ofertę Marcin N. konsultował wcześniej z piłkarzami - pieniądze prawdopodobnie wręczył arbitrowi Łukasz A. Pośrednikami w ustawieniu tego meczu mogli być - ówczesny kierownik GKS Bełchatów Dariusz M. oraz warszawski sędzia Grzegorz G., znajomy Marcina W. Marcin W. nie przyznał się do zarzutu” - czytamy na wspomnianej wyżej stronie.

Zagłębie: Kurdziel - P. Stemplewski, Drzymont, Treściński-ŻK, Chwalibogowski (89' J. Rak) - Skrzypek, Malinowski (54' Wurzel), Lachowski, Łuczywek - Bugaj (46' Ujek), Stolpa (75' Bogacz)

 

 

W 2008 roku Zagłębie udało się do Bydgoszczy, aby o komplet punktów powalczyć z tamtejszym Zawiszą. Na początku meczu przewagę miał zespół gospodarzy, dwa celne strzały na naszą bramkę oddał były piłkarz Zagłębia, Piotr Bajera. Wraz z upływem pierwszej połowy do głosu zaczął dochodzić nasz zespół, a najbliżej zdobycia gola dla naszego zespołu był w 41. minucie Michał Skórski, który z bliska strzelił nad poprzeczką.

Druga część meczu stała już na nieco słabszym poziomie, można było odnieść wrażenie, że wynik remisowy jest na tyle korzystny dla obu zespołów, że boją się zaatakować nieco agresywniej i zagrać bardziej ofensywny futbol. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, trzeci raz z rzędu sosnowiczanie nie zdobyli ani jednej bramki w wyjazdowym meczu. Jednocześnie w ósmym kolejnym meczu wyjazdowym przeciwko bydgoskiemu Zawiszy, Zagłębie nie zdołało zdobyć gola. Po raz ostatni udało się to w sezonie 1965/1966.

Zagłębie: Gostomski - Bartos, W. Białek, A. Marek, Pajączkowski - Kłoda (67' Bodziony), Skórski (63' Błażejewski), Berliński, Pietrzak - Myśliwy-ŻK (86' Smółka), Bałecki

 


Dokładnie rok później Zagłębie zmierzyło się w wyjazdowym meczu z Rakowem Częstochowa. Już od pierwszych minut tego spotkania inicjatywa była po stronie naszej drużyny. W 5. minucie po dośrodkowaniu Filipowicza z rzutu wolnego piłkę wypiąstkował bramkarz Rakowa, a kilka chwil później ten sam zawodnik w wyśmienitej sytuacji główkował obok słupka. Przewaga została udokumentowana w 20. minucie, kiedy to Bodziony zagrał do Filipowicza, a ten podciągnął jeszcze z piłką kilka metrów do przodu i w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzałem po ziemi umieścił piłkę w bramce Rakowa. 10 minut później Bodziony dośrodkował piłkę z prawej strony boiska do Myśliwego, który na 20. metrze uwolnił się od obrońcy, wbiegł w pole karne i strzelił z ostrego kąta w długi róg. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Gospodarze pierwszy groźny strzał oddali dopiero w 42. minucie za sprawą Mizgajskiego, który z 25. metrów przymierzył pod poprzeczkę, ale na szczęście piłkę pewnie wybił Adam Bensz. Tuż przed przerwą fatalny błąd przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego popełnił golkiper Rakowa, ale Hosić zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie nasi zawodnicy schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Niemal od początku drugiej części meczu gospodarze prezentowali coraz lepszy styl, co skutkowało kilkoma sytuacjami w polu karnym Zagłębia. Na całe szczęście jednak nie potrafili znaleźć drogi do bramki. W 82. minucie Bensz podał do Bednara, a ten do Jaromina, który przebiegł z piłką przez pół boiska i wpadł w pole karne, mijając bramkarza, ale niestety jego strzał z bardzo ostrego kąta nie znalazł się w siatce Rakowa. Kilka minut później wynik na 3:0 dla Zagłębia miał szansę ustalić Adrian Pajączkowski, ale piłka po jego strzale z 20. metrów trafiła w słupek.

Zagłębie: Bensz - Bednar-ŻK, A. Marek-ŻK, Hosić, Łuczywek, Bodziony, T. Szatan-ŻK (90' Ryndak), Pach, Pajączkowski, Myśliwy (86' Balul), Filipowicz (77' Jaromin)


W 2017 roku Zagłębie podejmowało na Stadionie Ludowym drużynę Chrobrego Głogów. Już w 4. minucie Szymon Lewicki po dośrodkowaniu Roberta Sulewskiego z rzutu wolnego posłał piłkę głową obok słupka. 20 minut później Lewy’ był już bezbłędny i po zagraniu od Konrada Wrzesińskiego zdobył pierwszą bramkę w meczu. Do końca pierwszej części spotkania żadna z drużyn nie przeprowadziła już ani jednego groźnego ataku, chociaż przewaga była po stronie naszej drużyny. To zmieniło się tuż po przerwie.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy był okresem wielkiego naporu Chrobrego. Szczególnie aktywny był lewy obrońca Karol Danielak, który miał w tym czasie swój udział przy wszystkich najgroźniejszych akcjach swojego zespołu. W 52. minucie po podaniu Danielaka z około 5 metrów przestrzelił Łukasz Szczepaniak, a 2 minuty później lewy defensor Chrobrego minimalnie chybił z woleja, natomiast w 59. minucie po jego strzale zza pola karnego świetną interwencją popisał się Dawid Kudła. W 77. minucie arbiter podyktował rzut karny dla Chrobrego za faul na jednym z zawodników, a „11” na gola zamienił Przemysław Stolc. Po stracie bramki Zagłębie ruszyło do ataku, przyniosło to skutek już 7 minut później, gdy Žarko Udovičić obsłużył idealnym podaniem Wojciecha Łuczaka, a ten zdobył bramkę dającą prowadzenie. Wynik spotkania był niewiadomą aż do ostatniej akcji, w 5 doliczonej minucie Dawid Kudła zagrał piłkę ręką tuż poza polem karnym i arbiter podyktował rzut wolny z około 17 metrów. Do piłki podbiegł lewonożny Serhij Napołow. Strzelił nad murem, ale także nad poprzeczką. Po tym strzale sędzia odgwizdał koniec spotkania, Zagłębie przerwało serię 4 meczów bez zwycięstwa.

Zagłębie: Kudła – Sulewski (59' Łuczak), Jędrych, Cichocki, Mozler (68' Udovičić) – Nawotka, Milewski, Banasiak (89' Pikul), Wrzesiński - SanogoLewicki


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




REKLAMA REKLAMA  1
Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Bramki, asysty, kartki

BRAMKI:
3 - Gonçalo Gregório
2 -
Filip Karbowy
1 - Mateusz Grudziński, Mateusz Szwed, João Oliveira

ASYSTY:
3 - Dawid Gojny
1 - Gonçalo Gregório, Filip Karbowy, Martim Maia, Patryk Małecki, Krystian Stępniowski

ŻÓŁTE KARTKI:
3 - Mateusz Grudziński
2 - Lukáš Ďuriška, Filip Karbowy
1 - Kamil Antonik, Dawid Gojny, Patryk Mularczyk, João Oliveira, Szymon Pawłowski, Dawid Ryndak, Łukasz Turzyniecki


Rozkład jazdy kibica 2020-11-07, 17:00Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 2020-11-14Radomiak Radom - Zagłębie Sosnowiec 2020-11-21Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 2020-11-28GKS Jastrzębie - Zagłębie Sosnowiec 2020-12-02Zagłębie Sosnowiec - Puszcza Niepołomice
© 1998 - 2020 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony