przez regard 2005-01-03, 2:01 am
Krawiec, mądrze prawisz, rację masz w 100%. Tylko rozpatrz jeszcze CzZ w kontekście fany na meczu piłkarskim, a nie z punktu widzenia historyczno-regionalnego. 20% ludzi na stadionie ma ogólnie flagi w głębokim poważaniu, bo przyszli sobie mecza obejrzeć i ich to wogóle nie interesuje co wisi. Ewentualnie wkurza, bo widoczność czasami ogranicza i muszą za bardzo szyję wyciągać coby akcyjkę na murawie zobaczyć. Następne 60% uważa ją za ,,pochwałę" lat powojennych do 89 r. i im to pasi lub nie w zależności od poglądów. Ogólnie też mają to gdzieś bo to nie ich działka. Kolejne 15% lubi sobie kominować, to kombinuje o co w niej chodzi, a o co chodzi - tego sami nie wiedzą. 5% wie, że to odnosi się do wartości o ktorych Ty mówisz. A reszta Polski ma prościutkie skojarzenie Zagłębie = Komuchy Wiem, że to jest temat o CzZ ogólnie, ale trudno go oderwać od rzeczywistości, czyli faktu dokonanego. Na wszystko jest czas i miejsce. Na sport, na tradycje, na podkreślanie swojej odrębności i kultywowanie tradycji. Tylko wydaje mi się, że trzeba umieć to rozdzielić, bo łączenie tych dwóch spraw nie służy dobrze nikomu. Twoje dywagacje są dobre jak na zebranie kółka historycznego. Chcesz uświadamiać ludzi? Ok. Rozdaj ulotki, zaproś na wieczorek historyczny. Zacznij pracę u podstaw. Sam chętnie wpadne, posłucham, bo naprawdę z przyjemnością czytam Twoje wypowiedzi.
I chyba generalnie o to chodzi wszystkim przeciwnikom tej Flagi, nikt nie neguje wartości, do jakich ona nawiązuje, one są niezaprzeczalnie pozytywne i warte przybliżenia każdemu. Problem jest z formą ich przekazania. Stadion piłkarski? Ona (flaga) bardziej ugruntowywuje ZŁE skojarzenia, prowadzi do zafałszowania historii, niż do przekazania prawdziwego oblicza Czerwonego Zagłębia.
Pozdrawiam