Matias Lehtonen: Czasami trzeba podjąć trudną decyzję10 sierpnia 2025
Za nami pierwszy sprawdzian przed sezonem 2025/2026. Sosnowiczanie pokonali po dogrywce KH Energę Toruń, a spotkanie to podsumował trener Matias Lehtonen. „Maso” opowiedział nam również o zmianach jakie zaszły w zespole w porównaniu z ubiegłym sezonem.
Trenerze spotykamy się przed nowym sezonem. Jest to zupełnie nowa drużyna, nowi zawodnicy i zarazem nowe cele?
Matias Lehtonen: – Nastąpiło dużo zmian w drużynie. Chcieliśmy stworzyć trochę inny zespół według tego jak ja oraz Karol (chodzi o dyrektora sportowego Karola Pawlika – przyp. red.) postrzegamy grę w hokeja. Chcieliśmy aby drużyna, którą tworzymy była bardziej „estetyczna w środku” oraz bardziej wytrzymała. I to są rzeczy, na które pracowaliśmy całe lato poza lodem oraz w ostatnim okresie już na tafli. Sądzę, że drużyna jest taka, jaką bym sobie życzył. Wydaje mi się, że wraz z Karolem i Adrianem (prezes Adrian Pietrzyk – przyp.) tworzymy dobrą drużynę i mamy naprawdę dobrych hokeistów, którzy nie boją się pracować. Nadal trwa proces budowania zespołu, zawodnicy walczą o rolę w zespole i jestem z tego faktu bardzo zadowolony.
Jak w ocenie trenera wyglądał ten pierwszy sprawdzian na lodzie?– Jeżeli chodzi o to spotkanie to było w nim dużo jazdy na łyżwach i na tym będzie bazowała gra naszego zespołu. Z różnych powodów ze składu wypadło nam kilku zawodników, była to szansa pokazania się dla pozostałych tak aby na pierwszy mecz ligowy wyszła najbardziej optymalna kadra. Początek nie ułożył się po naszej myśli. W pierwszej tercji wyszliśmy chyba troszkę zbyt podekscytowani, jednocześnie zbyt nerwowi. Nie potrafiliśmy prawidłowo operować krążkiem, przy tym robiąc sporo błędów w defensywie. Z powodu zbyt agresywnego „forcheckingu” przeciwnik miał wiele sytuacji bramkowych. Takie błędy mogą się zdarzać teraz w okresie przygotowawczym. Na przedmeczowej odprawie wspominałem aby zawodnicy nie pozostawali zbyt bierni w naszej grze. W kolejnych tercjach wyglądało to już zdecydowanie lepiej. W porównaniu do zeszłego sezonu, gdzie momentami byliśmy zbyt pasywni mamy teraz zawodników jeżdżących dużo więcej i musimy z tego korzystać. Było to widać już w trzeciej tercji gdzie przy zaciętym spotkaniu zawodnicy do końca walczyli po obu stronach tafli.
Był to nasz pierwszy sprawdzian. Spoglądając na plan sparingów, który z rywali będzie najbardziej wymagający?– Jeśli chodzi o sparingpartnerów to wydaję mi się, że każda drużyna, z którą będziemy się mierzyć będzie wymagająca. Na pewno Katowice, wicemistrz zeszłego sezonu będzie na papierze najmocniejszym przeciwnikiem. Każdy sparing jest dobry na swój sposób, a ogólnie rzecz biorąc każda z drużyn krajowych, z którą mamy zaplanowany sparing była w zeszłym sezonie wyżej od nas.
Nowością w Zagłębiu jest funkcja trenera bramkarzy. Skąd pomysł na zatrudnienie Johna Murra’ya?– Zatrudnienie osoby odpowiedzialnej za szkolenie bramkarzy to pomysł zapożyczony od fińskich drużyn, gdzie w każdej grupie wiekowej obecny jest tego typu trener. W składzie mamy dwóch bramkarzy, przed którymi jeszcze kariera stoi otworem. Funkcja, o której rozmawiamy na pewno im pomoże w rozwoju. Halonen miał kilka pechowych sezonów i teraz na pewno ma szanse na odbudowę formy. Już wcześniej myśleliśmy o zatrudnieniu trenera bramkarzy, braliśmy pod uwagę trenerów z Polski lub Finlandii. Jestem w Polsce praktycznie od początku tego roku. John zrobił na mnie pozytywne wrażenie jeśli chodzi o jego podejście do hokeja. Można powiedzieć, że ma on mentalność zwycięzcy i wie jak wygrywać, a naszą ligę zna niczym własny portfel. Nilo nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania w polskiej lidze – więc wskazówki od bramkarza, który rozegrał w niej ponad 500 spotkań na pewno będą pomocne. Tak doświadczony zawodnik wie jak bronić, jak rozgrywać osłabienia, jak grać taktycznie. Jeśli chodzi o jego funkcje – to będzie pracował zarówno z obrońcami jak i z bramkarzami. Każda para rąk na ławce trenerskiej jest dla głównego trenera bardzo pomocna.
Czy będzie Panu brakować kogoś z zeszłorocznego składu? – W minionym sezonie straciliśmy zbyt dużo punktów więc takie zmiany były potrzebne. Ujmę to tak, że czasami musisz podejmować ciężkie decyzje, nie możesz mieć wszystkiego w hokeju. Budżet jest ograniczony, a my musimy go wykorzystać jak najlepiej potrafimy. Na ten sezon staramy się stworzyć drużynę lepiej zbalansowaną. Tak aby między pierwszą, a czwartą formacją nie była widoczna znacząca różnica.
Rozmawiał: Daniel Sołtysik