Historia Zagłębia

Wszelkie uwagi i pomysły dotyczące funkcjonowania forum oraz serwisu.

Moderatorzy: flex, krzysiu, swiezy52

Historia Zagłębia

Postprzez PawełK 2008-11-26, 1:24 pm

Razem ze zmianą layout'u strony planujemy również w najbliższym czasie rozbudowanie działów: historia, nasze sławy (to już się powoli robi) oraz powstał pomysł zrobienia strony bądź odnośnika o Stadionie Ludowym. Przy tej okazji zwracamy się do Was z prośbą o podsyłanie różnego rodzaju materiałów (wycinki prasowe, strony www oraz fotografie). Zapraszamy wszystkich kibiców do współpracy.
PawełK
pyszałek
 
Posty: 1759
Dołączył(a): 2003-10-20, 3:08 pm
Lokalizacja: Sosnowiec-Środula


Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2009-05-19, 1:10 pm

Może też jakieś wywiady z naszymi byłymi sławami. Młodsze pokolenie dowiedziało by się jak to drzewiej bywało
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2009-05-19, 1:32 pm

Poczesne miejsce powinien mieć ten artykuł:

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35039,3294919.html
choć nie można zapominać o rzeczach co najmniej dyskusyjnych przede wszystkim sprawy przyłączenia dzisiejszych Stawików wraz z Ludowym do Sosnowca.
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2009-05-26, 10:15 pm

Przy "okazji" śmierci Wieczorka chciałbym przypomnieć wywiad przeprowadzony przez red. Todura z nim sprzed 2 lat i garść zawartych w nim informacji stanowiących kawalek historii Zagłębia:
Z Teodorem Wieczorkiem spotykam się w chorzowskim mieszkaniu. Jest na wakacjach, bowiem przez większą część roku mieszka w Dortmundzie. Wyprostowany niczym żołnierz, świetna pamięć - nic nie zdradza, że znakomity trener i piłkarz skończy wkrótce 84 lata! Wieczorek ze szczegółami pamięta swój pierwszy dzień pracy w Sosnowcu, śmieje się na myśl, że za obcego brali go też fani Ruchu. Zapewnia, że nie zabraknie go dzisiaj na Cichej. Komu będzie kibicował?

Wojciech Todur: Dla kogo bije serce Teodora Wieczorka przed meczem Ruchu z Zagłębiem?

Teodor Wieczorek: Przede wszystkim bije szybciej (śmiech), ale dla obu zespołów. Grałem i pracowałem w wielu klubach - jednak te z Chorzowa i Sosnowca traktuję szczególnie. Mistrzostwo Polski z Ruchem, Puchar Interligi amerykańskiej z Zagłębiem to najpiękniejsze wspomnienia.

Starsi kibice Zagłębia wspominają, że na początku był Pan traktowany w Sosnowcu bardzo nieufnie...

- Tak mówią? Było nawet gorzej. Przejmowałem klub krótko po Ewaldzie Cebuli - też Ślązaku. Ewald wytrzymał w Zagłębiu bodaj sześć tygodni. Działacze przynieśli mu wymówienie na boisko. Nie należę do bojaźliwych ludzi, ale okrzyki: "Ciebie też wywieziemy! Już mamy dla ciebie taczki!" do przyjemnych nie należały. Najgorzej było na początku - część kibiców nie nazywała mnie inaczej jak "Niemiec".

Z kibicami lekko nie było, a jak przyjął Pana zespół?

- Piłkarze chcieli wygrywać i nie miało dla nich znaczenia, kto jest trenerem. Czy bramki strzelał Ślązak, czy Zagłębiak. W szatni czasami ktoś krzyknął: "Ty hanysie". W odpowiedzi usłyszał: "Ty gorolu!". I było po sprawie. Od początku wiedziałem, że zespół, kibiców mogą zjednoczyć tylko zwycięstwa, i tak się stało.

Pamięta Pan pierwszy mecz Zagłębia z Ruchem w roli trenera drużyny z Sosnowca?

- Jak przez mgłę... Spotkanie rozegrano na Stadionie Ludowym i wygrało Zagłębie. Wtedy chyba na dobre przekonałem do siebie miejscowych kibiców. Wydaje mi się, że zawsze było w nich więcej entuzjazmu niż w kibicach z Chorzowa. Niestety ich doping zawsze jest też podszyty większą dawką szowinizmu.

W Zagłębiu prowadził Pan wielu piłkarzy ze Śląska. Czy w Ruchu miała miejsce odwrotna sytuacja?

- Nie przypominam sobie. W Zagłębiu Ślązaków rzeczywiście nigdy nie brakowało, że wspomnę Romka Bazana, Józka Gałęczkę czy Wojtka Rudego. W barwach Ruchu mistrzostwo zdobył Władysław Słota z Sosnowca, ale to były dawne czasy. Jeszcze przed wojną.

Nie ma co, wygląda na to, że na Śląsku rodzi się więcej utalentowanych piłkarzy. Może to kwestia charakteru? Na pocieszenie powiem jednak Zagłębiakom, że mało było takich piłkarzy jak Andrzej Jarosik, a ten pochodził akurat z Sosnowca. To za moich czasów 16-letni Jarosik wchodził do zespołu. W zarządzie klubu nie brakowało osób, które mówiły, żebym nie stawiał na tego młokosa. Poparł mnie jednak prezes Franciszek Wszołek i - jak się potem okazało - mieliśmy rację.

A jak po okresie spędzonym w Sosnowcu przyjęli Pana kibice Ruchu, gdy został Pan już trenerem niebieskich?

- Problem był gdzie indziej. Na Ruchu nie wypominano mi Zagłębia, tylko to, że byłem akaesiakiem [byłym piłkarzem AKS-u Chorzów - przyp. red.]! To z tego powodu nasłuchałem się o sobie wielu przykrych epitetów. Sytuacja jednak się powtórzyła. Przyszły zwycięstwa i nikt mi już nie wyciągał przeszłości.

Miał Pan okazję współpracować z prezesami, którzy odcisnęli niezwykle silne piętno w dziejach Ruchu i Zagłębia. W Sosnowcu taką postacią był Franciszek Wszołek, a w Chorzowie Ryszard Trzcionka...

- Wszołek to nie był zwykły prezes, to była instytucja. Podobało mi się w nim to, że chociaż na początku nie znał się na piłce, a pracę w Zagłębiu traktował jak kolejne zadanie do wykonania, to pod koniec autentycznie kochał ten klub. By zapewnić piłkarzom pensje, musiał czasami działać na granicy prawa. Pieniędzy czasami nie było, a jednak zawsze się znajdowały. Wszołek brał je to z jednej, a to z drugiej kopalni - a to przecież nie były jego prywatne przedsiębiorstwa.

Co ciekawe, w papierach zawsze wszystko się zgadzało, bo też u wszystkich podwładnych Wszołek miał szalony autorytet. Z kolei Trzcionka to przecież Zagłębiak. Kibice Ruchu powinni pamiętać, że to człowiek zza Brynicy [pochodził z Gołonoga - przyp.red.] w pewnym momencie uczynił ich klub wielkim.

Pracując w Zagłębiu, miał Pan okazję poznać Edwarda Gierka. Jak Pan go wspomina?

- Darzyliśmy się sympatią. To nie był fanatyk piłki nożnej, ale autentycznie mu zależało na dobrych wynikach Zagłębia. Brał mnie czasami pod rękę, zniżał głos i mówił: "Musimy zdobyć to mistrzostwo...". Problem był tylko jeden, a nazywał się Górnik Zabrze. W tamtych czasach ograć Górnika to było jak trafić szóstkę w totka. Mnie udało się to z Zagłębiem dwa razy... Mieli najmocniejszy skład, piłkarzy, jakich chcieli.

Pochodzi Pan z Michałkowic. Której drużynie kibicował Pan za bajtla?

- W tamtych czasach kibicowało się lokalnie i generalnie. Moim pierwszym klubem był KS Bytków, ale gdy myślałem o wielkiej piłce, to na topie zawsze był Ruch.

Karierę zrobił Pan jednak jako zawodnik AKS-u Chorzów.

- Ja się cieszyłem, że w ogóle mogę grać. AKS miał zresztą wtedy olbrzymie rzesze fanów. Na przeciętnym spotkaniu nigdy nie było mniej niż 10 tys. fanów. Na nasze mecze ciągnęły tłumy z Michałkowic, Maciejkowic, Przełajki... Gdy graliśmy z Ruchem, na stadionie było i 30 tys. ludzi! Niezapomniane chwile.

Jak Pan dziś ocenia Ruch, Zagłębie?

- Cieszę się, że wróciły do ekstraklasy. Tam ich miejsce. Teraz potrzeba cierpliwości, zmysłu działaczy, a kibice znowu dostaną to, co kochają - zwycięstwa, tytuły. Mocno w to wierzę.

Mówi Pan, że Pana serce bije dla obu klubów. Czy tak samo jest z synami? Henryk to przecież człowiek Ruchu, a Zenon Zagłębia...

- Prawda, że to niecodzienna historia (śmiech). Oni myślą i czują podobnie jak i ja. Gdy Ruch nie dostał licencji, Zenek wspierał Heńka, gdy Zagłębie straciło bramkę w ostatniej minucie meczu w Wodzisławiu, Heniek szczerze współczuł Zenkowi. Przy rodzinnym stole nie ma miejsca na rywalizację.

Jak Pan przeżył ostatnie informacje o korupcji w Zagłębiu?

- To, co słyszę, czytam, jest porażające! Dlaczego ci ludzie to zrobili?! Dlaczego nikt nie przeciął tego wrzodu wcześniej? Kto żyje z kantów, ten na koniec zawsze się na nie nabije! Jeżeli w klubie byli ludzie, którzy o tym wiedzieli i przymykali na to oko, to też są winni, bo popełnili grzech zaniechania.

W czasach gdy był Pan trenerem, korupcji nie było?

- To niemożliwe, żeby prezes Trzcionka szedł do Wszołka i mówił, że ten a ten mecz Zagłębie musi przegrać. Byłbym jednak naiwny, gdybym powiedział, że wszyscy byli uczciwi, że bramkarz nie mógł puścić bramki koledze z przeciwnej drużyny. Zaręczam jednak, że w zespołach, które prowadziłem, nigdy podobnego zachowania nie zauważyłem. W przeciwnym przypadku zaraz wyczułbym fałsz i na pewno bym zareagował. To nie ma nic wspólnego ze sportem.

Teodor "Teo" Wieczorek

Urodzony 9.11.1923 roku; piłkarz, reprezentant (10 A) - pomocnik i obrońca, potem trener; wychowanek KS-u Bytków, w czasie wojny jako TuS, od 1942 w królewskohuckiej Germanii, po wojnie Jedność Michałkowice, a od połowy 1946 do 1959 AKS Chorzów. Jako trener pracował w klubach I i II ligi, od opolskiej Odry poczynając, na Piaście Gliwice kończąc, mistrz Polski z Ruchem Chorzów (1968 rok), Puchar Interligi z Zagłębiem (1964).
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35027,4378700.html
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez django 2009-05-27, 12:23 am

A ja się pytam: DLACZEGO NA STRONIE GŁÓWNEJ SERWISU 100% ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC NIE MA INFORMACJI O ŚMIERCI TEODORA WIECZORKA???!!!

Ręce opadają...

Uczcie się od hanysów:
http://www.niebiescy.pl/?id=4375
http://piastgliwice.eu/news.php?id=1666 ... ad5aafcf0c
http://www.gornik.zabrze.pl/
django
 
Posty: 4015
Dołączył(a): 2007-01-09, 12:27 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Historia Zagłębia

Postprzez Blajpios 2009-05-27, 12:56 am

django napisał(a):A ja się pytam: DLACZEGO NA STRONIE GŁÓWNEJ SERWISU 100% ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC NIE MA INFORMACJI O ŚMIERCI TEODORA WIECZORKA???!!!

Ręce opadają...

Uczcie się od hanysów:
http://www.niebiescy.pl/?id=4375
http://piastgliwice.eu/news.php?id=1666 ... ad5aafcf0c
http://www.gornik.zabrze.pl/

popieram to szczególnie, jak i wpis Kol. August, któremu dzięki - i innych Kolegów. Naprawdę, wręcz boli ten brak wzmianki. Świeć Panie nad jego duszą - to zaś się ciśnie, gdy uświadamia się Jego odejście! No i - wyrazy współczucia Najbliższym, gdyby to było możliwe, że przejdzie ich wyrażenie od ludzi z Forum do Rodziny.
Blajpios
 
Posty: 3073
Dołączył(a): 2004-07-08, 9:54 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2009-05-27, 7:39 am

django napisał(a):A ja się pytam: DLACZEGO NA STRONIE GŁÓWNEJ SERWISU 100% ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC NIE MA INFORMACJI O ŚMIERCI TEODORA WIECZORKA???!!!

Ręce opadają...

Uczcie się od hanysów:
http://www.niebiescy.pl/?id=4375
http://piastgliwice.eu/news.php?id=1666 ... ad5aafcf0c
http://www.gornik.zabrze.pl/


Popieram Django, mogliby chłopaki choć krótką wzmiankę dać na głównej ale nie wińmy za wszystko tylko autorów serwisu. To jest właśne tak, kiedy klub aspirujący do gry na najwyższym szczeblu nie posiada swojego PROFESJONALNEGO serwisu.
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez flex 2009-05-27, 8:26 am

django, Blajpios, August, skończcie za przeproszeniem pierdzielić farmazony.
Pogódźcie się z tym, że nie jesteśmy Onetem, WP, GW czy Interią gdzie płaci się ludziom za aktualizowanie portalu 24h na dobę.
Pracujemy dla serwisu 100% Zagłębie Sosnowiec za free i weź pod uwagę, że niektórzy mają też życie prywatne. Jesteś chętny do pisania niusów 24h dobę za free to zapraszamy do nas albo otwieraj własny serwis.
Nius ukazał się na stronie głównej dzisiaj więc nie róbcie paniki.
Od jakiegoś czasu nie jesteśmy oficjalnym serwisem klubu więc przestańcie mylić fakty.
Nawet te niebieskie oficjalne serwisy (np. http://www.ruchchorzow.com.pl/) nie wspomniały jeszcze o tym fakcie.
flex
Administrator
 
Posty: 627
Dołączył(a): 2007-03-08, 9:54 pm
Lokalizacja: Centrum

Re: Historia Zagłębia

Postprzez Blajpios 2009-05-27, 11:43 am

Przepraszam, jeżeli dotknęło to do żywego, jakbyśmy - czy jak bym ja - nie dostrzegał jakichś ograniczeń naturalnych prowadzących stronę, że musą spać, jeść itp. NIe to było moją intencją. A może natomiast te nasze farmazony da się zobaczyć od innej strony?: że ludzie jednak doceniają Wasz wkład, uznają markę, że mimo wszystko jesteście reprezentacją Zagłębia. Na pewno tak też Was postrzega w wielu innych miastach, łącznie z oficjalnymi serwisami... Czyli - te nasze głosy były przejawem, że "kibicuje się" spełnianiu przez Was tej funkcji. Zwłaszcza bowiem, zważywszy jeszcze pewne konteksty "zagłębiowsko-śląskie", to ma swój wydźwięk, czy i który portal zareaguje, jak zareaguje zagłębiowski, który szybko. Samemu zaś śp. Wieczorkowi "należało się", by zagłębiowski był tu w czołówce. Stąd były nasze - czy moje przynajmniej - nadzieje, że akurat ktoś zdoła mimo wszystko w czasie nietypowym też zareagować. Przykro mi, jeżeli te nadzieje zostały odebrane jako niesprawiedliwość wobec społeczników z Zagłębie.sosnowiec.pl.
Blajpios
 
Posty: 3073
Dołączył(a): 2004-07-08, 9:54 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez django 2009-05-27, 5:48 pm

flex napisał(a):django, Blajpios, August, skończcie za przeproszeniem pierdzielić farmazony.
Pogódźcie się z tym, że nie jesteśmy Onetem, WP, GW czy Interią gdzie płaci się ludziom za aktualizowanie portalu 24h na dobę.
Pracujemy dla serwisu 100% Zagłębie Sosnowiec za free i weź pod uwagę, że niektórzy mają też życie prywatne. Jesteś chętny do pisania niusów 24h dobę za free to zapraszamy do nas albo otwieraj własny serwis.
Nius ukazał się na stronie głównej dzisiaj więc nie róbcie paniki.
Od jakiegoś czasu nie jesteśmy oficjalnym serwisem klubu więc przestańcie mylić fakty.
Nawet te niebieskie oficjalne serwisy (np. http://www.ruchchorzow.com.pl/) nie wspomniały jeszcze o tym fakcie.


Jeżeli ktoś tu pierdzieli farmazony, to tą osobą jesteś Ty. Myślisz, że na nieoficjalnych serwisach Ruchu, Piasta, czy Górnika, to autorzy zarabiają pieniądze? To po prostu jest kwestia priorytetów. Dla jednych ważniejszy jest wpis upamiętniający legendę klubu, a dla innych zamieszczanie bzdurnych wypowiedzi właściciela klubu, lub sond zamówionych przez zarząd. Jakoś odnoszę wrażenie, że gdyby nie raban, który zrobiliśmy, to na głównej nadal nie byłoby słowa o T. Wieczorku.
django
 
Posty: 4015
Dołączył(a): 2007-01-09, 12:27 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Historia Zagłębia

Postprzez PawełK 2009-05-27, 6:08 pm

django napisał(a):Jakoś odnoszę wrażenie, że gdyby nie raban, który zrobiliśmy, to na głównej nadal nie byłoby słowa o T. Wieczorku.


Złe odnosisz wrażenie.
PawełK
pyszałek
 
Posty: 1759
Dołączył(a): 2003-10-20, 3:08 pm
Lokalizacja: Sosnowiec-Środula

Re: Historia Zagłębia

Postprzez StaraWiara 2011-04-25, 5:37 pm

august jak ci sie nie podoba ze ludowy jest w sosnowcu to moze wybuduj nowy
StaraWiara
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2011-04-24, 1:10 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2011-04-26, 7:59 pm

StaraWiara napisał(a):august jak ci sie nie podoba ze ludowy jest w sosnowcu to moze wybuduj nowy


Nie znam i nie słyszałem o czymś takim jak "ludowy w sosnowcu" więc nie rozumiem jak może mi sie nie podobać...
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez August 2011-05-17, 8:14 pm

Właściwie to ciekawostka. W przedwojennej Polsce powstawało w latach 30 wiele "partyjek"
o charakterze narodowosocjalistycznym wzorowanym na NSDAP. Jedną z bardziej znanych była Narodowo Socjalistyczna Partia Robotnicza, która powstała 1932 czy też 1933 roku własnie w Sosnowci. "Wodzem" partii był sosnowiecki adwokat Wacław Kozielski (sic !!!!) .
Divina favente clementia Romanorum imperator semper Augustus
August
 
Posty: 14656
Dołączył(a): 2005-04-19, 4:48 pm

Re: Historia Zagłębia

Postprzez Blajpios 2011-05-17, 10:29 pm

August napisał(a):Właściwie to ciekawostka. W przedwojennej Polsce powstawało w latach 30 wiele "partyjek"
o charakterze narodowosocjalistycznym wzorowanym na NSDAP. Jedną z bardziej znanych była Narodowo Socjalistyczna Partia Robotnicza, która powstała 1932 czy też 1933 roku własnie w Sosnowci. "Wodzem" partii był sosnowiecki adwokat Wacław Kozielski (sic !!!!) .

Cóż, to jeden z przejawów takiej prywatnej mojej tezy, że Zagłębie Wielkie, czy choćby nawet tylko Dąbrowskie, to jako wyznacznik ma jakąś wszczepioną kwintesencję polskości. Niestety - ta polskość w pigułce oznacza też ekstrakt wad - jak pieniactwo, trochę zapatrzenia w pępek własny i pretensje do świata całego, że tego majestatu pępka nie hołubi, przekonanie o wielkości bezwzględnej, która powoduje, że gdy z boku ktoś porównuje, to wręcz ta wielkość wygląda na samoośmieszanie - i jeszcze trochę podobnych rzeczy... Niemniej, rzeczywiście, patriotyzm - jak i inne pozytywy polskie - też tu występują mocno. Stąd - i różnych narodowych ruchów niemało, łącznie z istniejącymi chyba nawet do dziś Monarchistami towarzysza Wierzchowskiego. Ale gratulacje za wygrzebanie tej ciekawostki i przypomnienie.
Blajpios
 
Posty: 3073
Dołączył(a): 2004-07-08, 9:54 pm

Następna strona

Powrót do Forum oraz serwis zaglebie.sosnowiec.pl

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników