Korupcja w Polskiej piłce

Dyskusje o wszystkim co dotyczy piłkarskiego Zagłębia Sosnowiec
http://zaglebie.sosnowiec.pl

Moderatorzy: flex, turku, Landryn, Smazu, krzysiu, LucasUSA, swiezy52

Korupcja w Polskiej piłce

Postprzez psv 2007-12-06, 8:57 pm

http://www.sport.pl/sport/1,65025,4739351.html


17 skazanych za korupcję w futbolu
Artur Brzozowski, Wrocław
2007-12-06,


W polskiej piłce działała zorganizowania grupa przestępcza - powiedział w czwartek sędzia Marek Poteralski. I skazał za korupcję 17 osób. Wszystkie wcześniej przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze. To pierwsze wyroki w futbolowej aferze korupcyjnej. I raczej nie ostatnie

- Celem grupy było ustawianie meczów - mówił Poteralski we wrocławskim sądzie okręgowym. - Zobaczyliśmy to tylko na wąskim wycinku dotyczącym meczów Arki Gdynia. Być może działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej, obserwatorzy i arbitrzy wyciągną wnioski i nasza piłka zmieni się na lepsze. Kary są łagodne, bo oskarżeni przyznali się do winy, wyrazili żal i skruchę. Być może zachęcą innych, by sami zgłosili się do prokuratury.

Odczytywanie wyroku trwało prawie dwie godziny. Na tę część rozprawy przyszło tylko dwóch oskarżonych - Wiesław K. i Józef D. Ten drugi wysłuchiwał sędziego z nisko opuszczoną głową.

Chce wrócić, piłka to jego życie

Wcześniej przed wrocławskim sądem stanęło 22 oskarżonych o manipulowanie wynikami Arki Gdynia, którzy w trakcie śledztwa przyznali się do winy i zadeklarowali dobrowolne poddanie się karze. Sędziowie, obserwatorzy i działacze czekali w grupkach na rozpoczęcie procesu, pracownicy sądu z trudem się przez ten tłum przeciskali.

Tylko główny oskarżony - były trener i dyrektor sportowy Arki Wojciech W. - samotnie siedział na ławeczce. Prokuratorzy wnioskowali o najwyższą karę właśnie dla niego - trzy i pół roku więzienia w zawieszeniu na siedem lat. I sędzia taki wyrok wydał.

- Chciałbym, żeby to już było za mną - mówił spokojnie. Co pan teraz robi? - Nic. Nikt mnie nie chce, bo w futbolu zostali już tylko sami uczciwi i ci, co nie mataczyli - ironizował. - Chciałbym wrócić do piłki, to całe moje życie.

Nieopodal wraz z adwokatem siedział Krzysztof P. - były przewodniczący sędziów w Wielkopolsce, obserwator i szef obsady sędziowskiej w I i II lidze. Niezwykle wpływowa postać w polskim futbolu. Analizował dokumenty. Widać było, że uważnie wsłuchuje się w słowa adwokata.

Na ławie oskarżonych miejsca wystarczyło tylko dla czterech osób. Innych sędzia poprosił, by przeszli na miejsca przeznaczone dla widzów. Zajęli trzy ławy po obu stronach sali. Wśród nich sędziowie: Zbigniew R. i Adam K. z Poznania, Sławomir B. z Opola, Piotr S. ze Szczecina oraz Tomasz W. z Warszawy. To oni za łapówki decydowali, który zespół wygra. Dzięki nim Arka najpierw nie spadła z II ligi, a później awansowała do ekstraklasy. Obok siedział sędzia Marcin N. z Koszalina, który chcąc uniknąć kary, wyjechał za granicę. Potem jednak wrócił. Z akt sprawy wynika, że w czasie przesłuchania się popłakał.

Według prokuratorów Arka ustawiła najwięcej - 41 - spotkań pośród wszystkich klubów oskarżonych o korupcję. W proceder zamieszane są 34 osoby - działacze, sędziowie, trenerzy, obserwatorzy PZPN, pracownicy klubu i jeden piłkarz. Wszystkim postawiono zarzuty korupcji w sporcie, a niektórym zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 22 osoby przyznały się i poszły na współpracę, dlatego prokuratora wystąpiła do sądu o skazanie ich bez rozprawy.

Żal i wstyd

W czwartek czterech sędziów wycofało się z chęci dobrowolnego poddania karze. Wśród nich arbiter Piotr S., oskarżony o przyjęcie najwyższej łapówki - 43 tys. złotych za ustawienie barażowego spotkania pomiędzy Arką i Śląskiem Wrocław w czerwcu 2004 roku. Klub z Gdyni wygrał wówczas 2:1 i nie spadł do III ligi.

- Nie mam pewności co do swojej winy - tłumaczył się inny sędzia Andrzej K. z Częstochowy.

Sąd bez podawania przyczyny nie zgodził się, aby z możliwości dobrowolnego poddania się karze skorzystała Anna Cz., była sekretarka Arki. Będzie ona sądzona z oskarżonymi, którzy nie przyznali się do winy.

Pozostałych 17 oskarżonych zdania nie zmieniło. Kiedy prokurator Robert Tomankiewicz mówił, że zebrany materiał jasno wskazywał, iż oskarżeni popełnili zarzucane im czyny, Wojciech W. wstał, zrobił krok do przodu i powiedział: - Przyznaję się do winy. Jest mi przykro, ale to dobra nauczka dla mnie.

- Jest mi żal i wstyd - wtórował mu były kierownik drużyny Wiesław K. Obaj zostali oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się ustawianiem spotkań. Na jej czele stoi zdaniem prokuratury Ryszard F. pseudonim "Fryzjer".

Najdłuższa samokrytykę złożył były obserwator PZPN Józef D. - Jest mi wstyd, że pierwszy raz w życiu znalazłem się na sali sądowej, i to w roli oskarżonego, tym bardziej że już od kilku lat jestem na emeryturze. Przepraszam wszystkich za to, co zrobiłem.

Oskarżeni, wyjąwszy Wojciecha W., zostali skazani od roku do dwóch lat i dziewięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy-pięć lat. Wszyscy muszą oddać przyjęte łapówki i zapłacić w sumie około 500 tysięcy złotych grzywny. Kilku sędziów i obserwatorów zostało ukaranych zakazem zajmowania jakichkolwiek stanowisk w strukturach PZPN.

Wyrok nie jest prawomocny. - Skazanym przysługuje apelacja, ale w przypadku nowego procesu kary mogą być bardziej surowe - mówił sędzia Poteralski.

Tomczak zostaje w Wydziale Dyscypliny

14 grudnia ruszy proces pozostałych oskarżonych - to 12 osób plus pięć z czwartkowej rozprawy, które nie przyznają się do winy. Wśród nich główny oskarżony w całej aferze korupcyjnej - Ryszard F. W tym wątku śledztwa postawiono mu 33 zarzuty, a w sumie ponad 50! To właśnie jemu, od półtora roku przebywającemu w areszcie, prokuratorzy zarzucają kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Do winy nie przyznają się również były prezes Arki Jacek M. oraz były trener Mirosław D.

Za ustawienie 27 pojedynków Arka została już ukarana przez Wydział Dyscypliny PZPN degradacją do II ligi i rozpoczęła sezon z pięcioma punktami na minusie. Ale wtedy śledztwo wciąż trwało. Teraz akt oskarżenia obejmuje aż 41 meczów.

W szeroko zakrojonym śledztwie dotyczącym korupcji w futbolu zatrzymano już 100 osób, którym postawiono zarzuty. Oprócz Arki Gdynia w aferę zamieszanych jest wiele innych klubów, na pewno: Górnik Łęczna, Piast Gliwice, Zagłębie Sosnowiec, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Zagłębie Lubin, Pogoń Szczecin, Cracovia, Górnik Polkowice, Zawisza Bydgoszcz, Widzew Łódź, Jagiellonia Białystok i GKS Bełchatów.

W sądzie nie było nikogo z kierownictwa PZPN. Prezes związku Michał Listkiewicz przebywa w Japonii na klubowych mistrzostwach świata. Przyjechał natomiast Michał Tomczak, przewodniczący związkowego Wydziału Dyscypliny. Tomczak niedawno ogłosił swoją rezygnację, ale w czwartek się z niej wycofał. Po rozprawie poszedł na spotkanie z prokuratorami Grzeszczakiem i Tomankiewiczem. Mieli rozmawiać o materiałach śledczych dotyczących kolejnych klubów, które prokuratura prześle do Wydziału Dyscypliny na początku przyszłego roku.

Oskarżeni, którzy dobrowolnie poddali się karze

1. Wojciech W. (trener i dyrektor sportowy Arki), 2. Wiesław K. (kierownik drużyny Arki), 3. Marcin N. (sędzia), 4. Adam K. (sędzia), 5. Robert S. (sędzia), 6. Zbigniew R. (sędzia), 7. Piotr K. (sędzia), 8. Tomasz W. (sędzia), 9. Sławomir B. (sędzia), 10. Mariusz G. (sędzia), 11. Stefan B. (obserwator), 12. Krzysztof P. (obserwator), 13. Wincenty T. (obserwator), 14. Andrzej Sz. (obserwator), 15. Mirosław J. (obserwator), 16. Józef D. (obserwator), 17. Krzysztof W. (obserwator).

Oskarżeni, którzy wycofali się z dobrowolnnego poddania karze

1 . Piotr S., Andrzej K., Dariusz G., Krzysztof T. (wszyscy sędziowie)

Sąd nie zgodził się, aby dobrowolnie podała się karze Anna Cz. (sekretarka Arki).

Źródło: Gazeta Wyborcza
psv
 
Posty: 325
Dołączył(a): 2007-02-22, 10:49 pm
Lokalizacja: Sosnowiec Pogoń


Postprzez PaprykarZ19 2007-12-07, 10:16 am

Jak niektórzy z nich nie potrafią się jeszcze przyznać do winy i na koniec całej tej afery choć raz zachować się jak należy, to jest po prostu śmiech na sali. I te wyroki kilkuletnich zakazów udzielania się w piłce też do bani, ale ważne, że w końcu coś poszło do przodu i zapadły pierwsze wyroki.

Szanuję Tomczaka za to co robi, ale w świetle nowych wątków korupcyjnych w Arce kara dla nich chyba na prawdę jest zbyt łagodna, nieadekwatna w stosunku do popełnionych "grzeszków"...
PaprykarZ19
 
Posty: 571
Dołączył(a): 2006-12-22, 12:06 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez stoner 2007-12-07, 3:14 pm

Mnie bardzo ciekawi co wydarzy się 11.12. Czy potraktują nas tak jak Arkę czy może chociaż zwrócą te 4 pkt. Mocno na to liczę
stoner
 
Posty: 24
Dołączył(a): 2006-08-23, 9:14 pm

Postprzez Lars 2007-12-07, 3:59 pm

nie zanosi sie na oddanie 4 ptk. Tomczak został w komisji, to pierwszy powód, a drugi to zapowiedź przedstawienia kolejnych zarzutów innym klubom.
coś mi sie wydaje, że bardziej prawdopodobne jest to, że polecimy razem z Lubinem, Widzewem, Craxą i Jagą.
Jedyny pozyw, który mnie osobiscie bardzo cieszy: jeśli Sosnowiec nie może mieć pierwszej ligi, to Łódź nie powinna mieć jej tym bardziej i nie będzie mieć.
Lars
 
Posty: 1371
Dołączył(a): 2003-01-15, 9:34 am

Postprzez jls 2007-12-07, 6:45 pm

Sensacyjne kulisy afery piłkarskiej - dokładne kwoty, jakie płacono sędziom i drużynom za ustawienie wyników meczów, miejsca i okoliczności wręczania łapówek, a także towarzyskich spotkań mafii Fryzjera ujawnił dziennikarz opolskiej prasy w swojej książce.





Książka powstała na podstawie rozmów z Ryszardem Niedzielą - b. prezesem klubu piłkarskiego Ryan Odra Opole. Niedziela - aresztowany i skazany za wyprowadzanie pieniędzy z własnej firmy (zbankrutował, gdy zaczął inwestować w sport) - poszedł na współpracę z prokuraturą i ujawnił kulisy przestępczego układu w polskiej piłce nożnej.

Jak zaznaczył współautor książki, dziennikarz sportowy Nowej Trybuny Opolskiej Roman Stęporowski, zatrzymanie Ryszarda F. "Fryzjera" było możliwe dzięki zeznaniom Ryszarda Niedzieli. - Wtedy, gdy „Fryzjer” został zatrzymany pan Niedziela nie mógł rozmawiać z prasą, bo upublicznienie jego wiedzy mogło zaszkodzić śledztwu. Dziś otrzymał od prokuratora zgodę na publikacje swoich wspomnień - powiedział dziennikarz w piątek na konferencji prasowej.

- Książka jest próbą ogarnięcia tego, co przez ostatnie kilka lat działo się w polskiej piłce. To pierwsza publikacja o aferze piłkarskiej wydana w kraju - wyjaśnił Stęporowski.

Mafia Fryzjera jest szczegółowym opisem zdarzeń z lat 2000-2001, kiedy opolska Odra grała w półfinale Pucharu Polski, i była o krok od awansu do piłkarskiej ekstraklasy. - Na przykładzie tego klubu chcieliśmy pokazać uniwersalny sposób na zrobienie awansu do wyższej ligi, oraz mechanizmy jakie do niedawna rządziły polską piłką - tłumaczył dziennikarz.

- W opinii rozpracowującego aferę futbolową wrocławskiego prokuratora Roberta Romankiewicza, Odra Opole jest klubem, w którym jak w soczewce widać mechanizmy rządzące futbolem w Polsce - podkreślił Stęporowski.

Obecny na konferencji Niedziela oświadczył, że spotkanie z "Fryzjerem" zaproponowało mu dwóch piłkarzy z walczącej wówczas o awans Odry. - Wtedy dowiedziałem się jak można awansować, że nie ma przypadków. Oprócz budżetu, premii dla zawodników musi być jeszcze namaszczenie z góry, które wówczas dawał Fryzjer. To była szara eminencja polskiej piłki. On wskazywał arbitrów czy obserwatorów, którym, i ile trzeba zapłacić - mówił.

B. prezes dodał, że - według słów Ryszarda F. - od roku 1990 w polskiej piłce wszystko było poukładane - nie było ani przypadkowego awansu, ani spadku z ligi.

W książce szczegółowo opisano okoliczności i kwoty wręczanych sędziom łapówek, a także zakrapiane alkoholem imprezy w których uczestniczyli arbitrzy i działacze. Jest w niej też tabela, z której wynika, że Niedziela kupił większość spotkań Odry w sezonie 2000-2001.

Sam "Fryzjer" - według autorów - brał 2,5 tys. zł od każdego załatwionego meczu. - Ja sam zapłaciłem mu ponad 300 tys. zł, nie licząc pieniędzy, które poszły na łapówki i imprezy. Łącznie kosztowało mnie to prawie półtora miliona zł - relacjonował b. prezes.

Niedziela, który był właścicielem kilku opolskich sklepów został w marcu 2006 roku skazany na 5 lat więzienia w zawieszeniu. Zdaniem sądu wyłudził z różnych firm ponad 2,8 mln zł i działał na szkodę własnych spółek. Uzasadniając wyrok sąd zaznaczył, że oprócz wyłudzania pieniędzy z firm dostarczających towar do jego sklepów, Niedziela wyprowadzał pieniądze z własnych spółek. Zabrane stamtąd kwoty wkładał w spółkę sportową, która prowadziła opolską drużynę piłkarską.

Przez piłkę miałem b. duże kłopoty, byłem aresztowany z powodu firmy, którą przez piłkę położyłem. Byłem jeleniem, zdołowałem firmę, siebie i wiele innych firm. Doszedłem do wniosku, że trzeba o tym wszystkim opowiedzieć, żeby skończyć to, co się dzieje w polskiej piłce - podsumował Niedziela który wciąż jest podejrzanym w śledztwach dot. korupcji w świecie futbolu.

W grudniu we wrocławskim sądzie zapadły wyroki w pierwszym procesie dotyczącym korupcji w polskiej piłce nożnej. Sąd skazał w nim na kary od 3 do 7 lat w zawieszeniu 17 oskarżonych: sędziów, obserwatorów PZPN i działaczy klubu Arka Gdynia. Wszyscy skazani dobrowolnie poddali się karze.

14 grudnia we Wrocławiu rozpocznie się pierwszy w normalnym trybie proces w sprawie korupcji piłkarskiej. Będzie dotyczyć klubu piłkarskiego Arka Gdynia. Na ławie oskarżonych ma zasiąść 19 osób, w tym Ryszard F. ps. Fryzjer.
jls
 
Posty: 432
Dołączył(a): 2006-06-07, 12:29 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez psv 2007-12-07, 10:40 pm

http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4742879.html


Boniek o Widzewie dla Sport.pl: Z nami spadnie 15 klubów!

2007-12-07

- Jeżeli będę chcieli nas zdegradować, to spadniemy w doborowym towarzystwie! Razem z nami spadnie 15 innych klubów, bo przecież oficjalnie się mówi, że wszyscy sprzedawali i kupowali - mówi w rozmowie ze Sport.pl współwłaściciel Widzewa Zbigniew Boniek.

Wrocławska prokuratura ma w najbliższych dniach przekazać Wydziałowi Dyscypliny PZPN dokumenty świadczące o handlu meczami przez trzy kluby - Widzew Łódź, Zagłębie Lubin i Szczakowiankę Jaworzno.

PZPN już zapowiedział, że kluby winne handlu meczami zostaną bardzo surowo ukarane - prawdopodobnie także degradacją do niższych lig.

Dla Sport.pl komentuje Zbigniew Boniek, współwłaściciel Widzewa:

Ja z korupcją nie mam nic wspólnego, brzydzę się nią. Widzew też jest czysty, bo przecież pan Szymański to nie Widzew. Jeśli okaże się, że rzeczywiście zarzuty stawiane panu Szymańskiemu potwierdza się, to zobaczymy. On sam w wywiadzie mówił przecież, że dawał jakimś pośrednikom pieniądze, ale nic z tego nie wyszło i Widzew nie wygrywał meczów.

A jeżeli będę chcieli nas zdegradować to spadniemy w doborowym towarzystwie! Wtedy razem z nami spadnie 15 innych klubów, bo przecież oficjalnie się mówi, że wszyscy sprzedawali i kupowali. To dlaczego tylko Widzew ma spadać?

Czytałem przez kilka ostatnich dni, że szef Wydziału Dyscypliny pan Tomczak miał zrezygnować z funkcji, jednak wycofał się z tego pomysłu. A szkoda, lepiej byłoby żeby odszedł. Pan Tomczak to stary "Legionista" i on zieje nienawiścią do Widzewa, dlatego chce nas karać.

Przypomnę tylko, że byłem pierwszym, który w polskiej piłce chciał walczyć z korupcją, ale wtedy nie miałem żadnych narzędzi prawnych, bo nie było jeszcze stosownych przepisów. W 1999 roku, gdy wprowadzałem utajnienie obsad sędziów i obserwatorów oraz zakaz kontaktowania się przed meczem działaczy i obserwatorów z arbitrami, to pan Perek śmiał mi się wtedy w twarz i mówił, że to niemożliwe. A osiem lat później widzę w gazetach twarz pana Perka zakrytą czarnym paskiem i czytam, że w sądzie powiedział: Przyznaje się do winy, jest mi przykro.

Chcę jeszcze dodać, że Widzew nie jest już Bońka, jak był rok temu. Teraz to klub pana Cacka. W piątek Sylwester Cacek odkupił od Wojciecha Szymańskiego 12 procent akcji Widzewa. Cacek ma już 88 procent akcji klubu, pozostałe 12 należy do Bońka.

Zagłębie: Nie komentujemy

- Dopóki nie otrzymamy oficjalnych informacji o przekazaniu materiałów prokuratorskich do PZPN niczego nie będziemy komentować - Jan Wierzbicki, rzecznik KGHM Zagłębia Lubin.
psv
 
Posty: 325
Dołączył(a): 2007-02-22, 10:49 pm
Lokalizacja: Sosnowiec Pogoń

Postprzez kret75 2007-12-08, 12:18 pm

Nie wiedziałem gdzie to wkleić ale tu chyba pasuje ;)

Według informacji agencji ASInfo w dniu dzisiejszym w Poznaniu zatrzymanych przez Policję zostało dwóch piłkarzy Zagłębia Lubin. Nieoficjalne informacje mówią, że chodzi o posiadanie narkotyków. Agencja twierdzi, że zatrzymani to gracze, którzy leczyli się w poznańskiej klinice Rehasport - Mateusz B. oraz Marcin P.

źródło; http://www.replay24.eu/radio/
kret75
Osiedle Piastów
 
Posty: 866
Dołączył(a): 2005-04-17, 10:15 am
Lokalizacja: z nad Brynicy

Postprzez gregor 2007-12-08, 12:58 pm

"Przypomnę tylko , że byłem pierwszym , który w polskiej piłce chciał walczyć z korupcją , ale.. " śmieszny jest ten Zibi z taką gadką , krakowskie gadanie .
gregor
 
Posty: 269
Dołączył(a): 2005-02-16, 2:24 pm
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie

Postprzez PaprykarZ19 2007-12-09, 1:30 am

Boniek już płacze w mediach i dzięki swojej osobie i znajomościom chce z Widzewa zrobić niewinną ofiarę czyichś nieczystych zamiarów... A z nami to jak, kur.. było?!

Lars coś wcześniej pisał, że nie wierzy, że nam zwrócą chociaż te 4pkt, bo Tomczak zostaje w WD. Ale nasze odwołanie teraz będzie rozpatrywać jakaś najwyższa komisja odwoławcza i Tomczak nie ma chyba nic do powiedzenia...

A ciekaw jestem jak się zachowa PZPN w stosunku do ukaranych już klubów wobec których pojawią się nowe zarzuty? Arka już ponoć ma prawe drugie tyle nowych zarzutów, a kare dostali bardzo łągodną, a po uwzględnieniu nowych zasłużyliby tak jak Polkowice na 2klasy rozgr. w dół...
PaprykarZ19
 
Posty: 571
Dołączył(a): 2006-12-22, 12:06 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez sanhedryn_zla 2007-12-10, 5:35 pm

Boniek jest smieszny w tym roku Ruch przed sezonem przez pomylke przedstawil plan splaty dlugu z roku poprzedniego i mial zostac ukarany za to ze nie splaca, nie pamietam czy to mialy byc ujemne pkt czy nawet nie dopuszczenie do rozgrywek w OE mniejsza o to, ktos pamieta sezon w ktorym Widzew awansowal? przeciez oni mieli miec na starcie chyba jakis dosc spory minus a Boniek jakos to zalatwil wiec niech nie pieprzy ze on taki czysty jest:-/ bo jakby byl to Widzew zostal by ukarany pisze ze jakis tam pan nie jest Widzewem? a co moze k***a Lachowki czy inna lajza to Zaglebie? tlumaczenie na poziomie dziecka z przedzszkola nie dosc ze powinni im dowalic ta kare ktora im Boniek anulowal dzieki znajomoscia to jeszcze za korupcje teraz dodatkowo tak samo jak Zaglebie minus 4pkt i klasa nizej niech nie placze dowody sa to kara tez musi byc oni nie stanowia wyjatku;-/
co do Zaglebia L. nie komentuja? czekaja az trafia do prasy przecieki o ilu meczach sie dowiedziala prokuratura i wtedy obiora odpowiednia taktyke, ale nie ludzilbym sie na zbyt dotkliwa kare nawet gdyby wyszlo ze maja dosc sporo na sumieniu, tam sa pieniadze a co za tym idzie.... chyba kazdy wie
Arka- zostala ukarana za to co im postawili wtedy, wyszly nowe fakty? jedno rozwiazanie ukarac za to co zostalo teraz udowodnione
Cracovia? hmm ten klub sam sie juz tez ukaral-kibice sie odwrocili, niema jednak wyjatku winni wiec ukarac
jedno co mnie dziwi czemu jest cicho o Kolporterze? przeciez juz dawno w prasie pisano o tym ze z 3do 2 jak i pozniej z 2do 1 awanse byly kupione? kara 2 klasy rozgrywkowe ktore zostaly kupione degradowac plus kara jak dla innych klubow o jedna klase rozgrywkowa czyli niech spieprzaja do 4 ligi i niech pamietaja ze nie ten co ma ladny stadion ma grac w 1 lidze a ten co zasluzyl na nia!

a my czekajmy i badzmy dobrej mysli przynajmniej te 4pkt powinni nam zwrocic lub jak w przypadku Podbeskidzia ktory mial wiecej meczow ustawionych ujemne pkt zostawic a anulowac kare degradacji

ps. jezeli PZPN nie ukara Widzewa dzieki tlumaczeniom p.Bonka to bedzie kompromitacja bo to ze ktos nie jest Widzewem to nie jest tlumaczenie, a wtedy Zaglebie miec bedzie zelazny atut w odwolaniu sie po raz kolejnym bo tak samo jak w przypadku Widzewa jakis tam pan na Sz. nie byl widzewem tak samo u Nas zawodnicy typu (h)Ujek czy Lacha czy jeszcze inni tez nie sa nie byli i nigdy nie beda Zaglebiem wiec lesne skurwysyny dziadowskie z zajebanego PZPN nie udowadniajcie nam poraz kolejny jakimi jestescie sprzedajnymi kurwami i jak macie karac to kazdego wedlug zaslug a nie wedlug znajomosci i tym jak ktos wam napcha kieszen za to ze wy nie ukarzecie!
Ostatnio edytowano 2007-12-11, 4:29 pm przez sanhedryn_zla, łącznie edytowano 1 raz
sanhedryn_zla
 
Posty: 88
Dołączył(a): 2007-04-09, 1:12 pm
Lokalizacja: Sosnowiec/Bristol

Postprzez Sachi 2007-12-10, 6:37 pm

Boniek jest bynajmniej smieszny


Wpierw proponuję sprawdzić znaczenie słowa bynajmniej w słowniku. Bo z tego wynika, że pan Boniek NIE jest śmieszny ;x

Tak żeby nie szukać daleko:

bynajmniej «wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)»

bynajmniej I «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»

bynajmniej II «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to wszystko? – Bynajmniej.»


Musiałem się doczepić do tego. Niby pierdoła ale 3/4 społeczeństwa nie zna znaczenia "bynajmniej"
Sachi
 
Posty: 109
Dołączył(a): 2007-06-05, 12:24 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez sanhedryn_zla 2007-12-11, 4:29 pm

Boniek jest bynajmniej smieszny


Wpierw proponuję sprawdzić znaczenie słowa bynajmniej w słowniku. Bo z tego wynika, że pan Boniek NIE jest śmieszny ;x

Tak żeby nie szukać daleko:

bynajmniej «wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)»

bynajmniej I «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»

bynajmniej II «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to wszystko? – Bynajmniej.»


Musiałem się doczepić do tego. Niby pierdoła ale 3/4 społeczeństwa nie zna znaczenia "bynajmniej"[/quote]


masz racje a teraz ja sie czepie Ciebie co Twoj post wniosl nowego w TYM TEMACIE ?

ps. dobrze ze teraz daja slowniki, mlodzi beda mnie edukowac przynajmniej xD
ps2. blad poprawilem a nie czepiam sie aby sie odgryzc ale po to aby nauczyc Cie nie rozmywania tematu, uwage, jakby na to nie patrzec sluszna, mogles zwrocic mi na pw
sanhedryn_zla
 
Posty: 88
Dołączył(a): 2007-04-09, 1:12 pm
Lokalizacja: Sosnowiec/Bristol

Postprzez Lars 2007-12-14, 3:57 pm

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,53716,titl ... 644006.325

"Na razie bez powodzenia, bo ze względu na grożącą Widzewowi degradację za udział Wojciecha S. w aferze korupcyjnej, nikt nie chce przyjść do zespołu. "
'co PZPN zdecyduje w sprawie Wojciecha S..... '

jak mnie wkur... ci dziennikarze. Gdy pisali o Zagłebiu pisali SOSNOWIEC HANDLOWAŁ, gdy piszą o widzewie piszą o Wojciechu S.
gks za zasługi zaczynał od nowa od IV ligi, widzew nie poleci bo tez ma jakiegos wyjatkowego patrona...a Nas to zawsze udupić...
Lars
 
Posty: 1371
Dołączył(a): 2003-01-15, 9:34 am

Postprzez PaprykarZ19 2007-12-15, 11:48 am

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,1740,title ... 715415.328

Wiosną czaka nas ligowa apokoalipsa. O utrzymanie będą walczyć ŁKS Łódź, Polonia Bytom, Widzew Łódź, Cracovia, Ruch Chorzów i Odra Wodzisław. Dodatkowo aż pięć klubów może zostać zdegradowanych za korupcję. Nieoficjalnie mówi się, że w pierwszej kolejności z ekstraklasą pożegnają się Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. Na wyrok czekają też GKS Bełchatów, Cracovia i Jagiellonia Białystok. Szczęśliwcy, którzy przetrwają wiosenną burzę w przyszłym sezonie dostaną trzy razy więcej pieniędzy z tytułu praw medialnych i błogosławieństwo abolicji.

Gdyby rok temu wszystko odbyło się zgodnie z planem do drugiej ligi spadłyby Pogoń Szczecin i Wisła Płock, a w barażach Górnik Zabrze zagrałby z Polonią Bytom. Rzeczywistość jednak płata figle. Aresztowanie "Fryzjera" i afera korupcyjna sprawiła, ze polska liga przeżyła małe trzęsienie ziemi. Wydział Dyscypliny PZPN wydał pierwsze wyroki w sprawie korupcyjnej degradując do niższych lig Arkę Gdynia i Górnika Łęczna. Ekstraklasa SA i PZPN wspólnie postanowiły, że w wyniku tych wyjątkowych okoliczności nie zostanie rozegrany baraż, a skład ligi zostanie uzupełniony o dodatkowe kluby z 2. ligi. W ten sposób do ligowej elity bocznymi drzwiami trafiły Polonia Bytom i Zagłębie Sosnowiec. Pierwszy paradoks pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Okazało się bowiem, że beniaminek z Sosnowca również brał udział w korupcyjnym procederze i zanim zdążył rozegrać pierwszy mecz w lidze, już było wiadomo, że za rok będzie grać o klasę rozgrywkową niżej... Dodatkowe zamieszanie powstało wokół licencji. Niemal do ostatniej chwili nie wiadomo było, kto zagra w ekstraklasie. Ruch Chorzów, czy Wisła Płock. Kibice Niebieskich na pierwszym meczu w sezonie krzyczeli do dziennikarzy "a miało nas tu nie być" i wymachiwali biletami, na których wydrukowano, że rywalem Dyskobolii jest... Wisła Płock.

Od początku tego sezonu wiadomo było, że do PZPN trafią dokumenty obciążające kolejne kluby. Na jak najszybszym rozliczeniu afery zaczęło zależeć nie tylko kibicom, ale również Ekstraklasie SA. Na koniec bieżącego roku zaplanowano bowiem przetarg na prawa medialne do piłkarskiej ekstraklasy na najbliższe trzy lata. Spółce, która zrzesza kluby grające w ekstraklasie zależało przed przetargiem, aby liga jako produkt była jak najbardziej atrakcyjna marketingowo, oznaczało to bowiem większe pieniądze dla klubów. Przede wszystkim chodziło jednak, aby nie była ona obarczona wadami prawnymi, a do takich z pewnością neleży zaliczyć nierozliczoną i ślimaczącą się aferę korupcyjną. - Liczyliśmy, że dostaniemy od PZPN zapewnienie, że od sezonu 2008/2009 wszelkie sprawy związane z procederem korupcji zostaną rozliczone tak, abyśmy w ofercie przetargowej mogli zapewnić, że nadawcy nie zaskoczą już sytuacje, kiedy dwa kluby zostają degradowane i całe rozgrywki są postawione na głowie. Niestety się tego nie doczekaliśmy - mówi prezes Ekstraklasy SA Andrzej Rusko.

Jeszcze we wrześniu Ekstraklasa zaproponowała, aby czerwiec 2008 był ostatecznym terminem, do którego za stare sprawy korupcyjne karano by degradacją, a od nowego sezonu obowiązywałaby abolicja. Kluby, które przetrwają wiosenną czystkę i utrzymają się w ekstraklasie nie tylko skorzystają z jej błogosławieństwa, ale też dostaną konkretny zastrzyk finansowy. Od sponsora tytularnego i nadawcy telewizyjnego liga ma otrzymać nawet trzy razy większą sumę pieniędzy niż dotychczas. Słowem na tych którzy przetrwają wiosenny Armageddon w nowym sezonie czekać będzie biblijna Nowa Jerozolima. Stawka jest wysoka.

Wcześniej jednak czeka nas gorąca wiosna. - Jeżeli dojdzie do podobnych sytuacji, jak przed rokiem, będziemy korzystać z wypracowanego w poprzednim sezonie modelu działania - zapowiada Andrzej Rusko. W PZPN obecnie znajdują się materiały obciążające pięć klubów. Zagłębie Lubin, Widzewa Łódź, GKS Bełchatów, Jagiellonię Białystok i Cracovię Kraków. Związek chce zamknąć tę sprawę do końca maja. Później najprawdopodobniej nastąpi zapowiadana abolicja. Wymienione zespoły mogą być ostatnimi, które odpowiedzą za grzechy przeszłości karą degradacji. Czy to sprawiedliwe? Ostrej odpowiedzi na to pytanie udzielił współwłaściciel Widzewa Zbigniew Boniek – Z nami spadnie 15 klubów, bo wszyscy kupowali mecze.

Do takiego scenariusza z całą pewnością nie dojdzie. Zagrożone kluby będą się starać, aby degradację zastąpiono karami finansowymi, lub odjęciem punktów. Jest jednak bardzo mało prawdopodobne, aby wszystkie uniknęły najsurowszej kary. Pozostaje więc pytanie ile drużyn zostanie zdegradowanych do niższej ligi.

Teoretycznie z ekstraklasy może w tym sezonie spaść siedem zespołów. To czarny scenariusz i mało kto w niego wierzy. – Stoimy na stanowisku, że jeżeli jakiś klub awansował dzięki działaniom korupcyjnym do wyższej ligi, to powinien zostać ukarany degradacją. W pozostałych przypadkach należy nakładać kary finansowe, lub odejmować punkty – tłumaczy Andrzej Rusko. Nieoficjalnie mówi się, że drużyny, którym degradacja grozi w pierwszej kolejności to Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. Ale w kontekście słów prezesa Ruski na tym nie powinno się skończyć. Tylko na podstawie listy kupionych meczów opublikowanej przez dziennik „POLSKA The Times” do drugiej ligi powinien zostać zdegradowany na przykład GKS Bełchatów, który w sezonie 2004/05 awansował do ekstraklasy kupując cztery mecze (4:1 z Widzewem, 2:1 z Jagiellonią, 1:0 z MKS Mławą i 4:1 ze Świtem Nowy Dwór).

Jeżeli z Orange Ekstraklasy zdegradowano by trzy zespoły, awans do wyższej ligi gwarantowałoby nawet piąte miejsce w 2. lidze. Ekstraklasa SA już w tej chwili rozmawia z czołowymi drużynami zaplecza ekstraklasy i uczula je, aby były przygotowane na ewentualny awans. - W tym przejściowym okresie, kiedy liga oczyszcza się z grzechu korupcji, proponowaliśmy, aby zmniejszyć ligę do 14 zespołów, ale nie zgodził się na to PZPN. Przed tym sezonem doszło do dziwnej sytuacji, że Polonia Bytom i Zagłębie Sosnowiec zostały awansem do ekstraklasy bardziej ukarane, niż nagrodzone. Przez pół sezonu oba zespoły grały na cudzych stadionach, na ich mecze przychodziła mała liczba kibiców, przez co traciły nie tylko te kluby, ale i sama liga. Oczywiście awans większej liczby zespołów z drugiej ligi wcale nie musi oznaczać strat. Wręcz przeciwnie może być korzystny - zastrzega Rusko - W tej chwili drużyny o takim potencjale jak Arka Gdynia, czy Śląsk Wrocław niewątpliwie byłyby dla ligi wzmocnieniem.

Do gry w pierwszej lidze gotowe są również dwie inne czołowe drużyny zaplecza ekstraklasy; Lechia Gdańsk i Polonia Warszawa. Szczególnie obecność tej pierwszej i perspektywa pierwszoligowych derbów Trójmiasta byłaby atrakcyjna dla kibiców. W sondzie przeprowadzonej przez serwis ekstraklasa.wp.pl, w której pytaliśmy internautów który z drugoligowych zespołów najchętniej widzieliby w ekstraklasie wymienione cztery zespoły – Arka, Śląsk, Lechia i Polonia zgromadziły w sumie 69 procent głosów. To właśnie te cztery kluby mogą najbardziej skorzystać na zamieszaniu w ekstraklasie. Pozostałe już niekoniecznie.

Na wicelidera Piasta Gliwice głosowało w naszej sondzie tylko 3 procent internautów. Śląski klub ma jednak inne zmartwienia. W Gliwicach mają tylko pół roku, aby dostosować stadion do wymogów licencyjnych obowiązujących w ekstraklasie. Tymczasem na internetowej stronie kibiców Piasta wieje pesymizmem "W Gliwicach widzimy obraz nędzy i rozpaczy. Wielu optymistów traci nadzieję. Sprawa stadionu wciąż jest nie rozwiązana, są tylko słowa o czynach nie ma prawa nikt mówić. Wśród decydentów nie widać woli, chęci, zaangażowania. Nie ma pompy, przetargów - zero konkretów, a fani czekają".

Prawdziwe problemy zaczną się, jeżeli spełni się najczarniejszy scenariusz. Gdyby do 2. ligi zdegradowano całą piątkę oskarżonych o korupcję klubów, szansę na grę w ekstraklasie mogłyby otrzymać kolejne w tabeli Znicz Pruszków i GKS Jastrzębie. Dla tych drużyn awans mógłby być równie kłopotliwy, co dla Polonii Bytom, czy Zagłębia Sosnowiec. Wniosek, jaki z tego płynie jest prosty. Zdegradowanie za korupcję więcej niż trzech zespołów byłoby z czysto pragmatycznego punktu widzenia kłopotliwe i nieopłacalne.

O tym kto przetrwa ligowy Armageddon prawdopodobnie okaże się dopiero w 25. czerwca, kiedy przyznane zostaną licencje na grę w ekstraklasie w sezonie 2008/09. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie to już ostatnia wiosna, kiedy o kolejności w tabeli i spadku decyduje zielony stolik. Niezależnie czy znajduje się pod nim walizka pieniędzy, czy leży na nim sędziowski młotek.


Polska rzeczywistość.. : |
PaprykarZ19
 
Posty: 571
Dołączył(a): 2006-12-22, 12:06 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Waluś 2007-12-16, 4:35 pm

Rudzki: Słów kilka o K.

Przemysław Rudzki, fot. Marcin Wała /Informacja prasowa1 godz. 34 minuty temu

Właśnie prokurator chce się dobrać do wiceprezesa PZPN. I to jest, z całym szacunkiem dla Adama Małysza, czy naszej Otylii, wiadomość weekendu.

I choć tym razem nie chodzi o korupcję, jest to kolejny dowód na zło w polskiej piłce. Czy smutna pointa zarazem? Obawiam się, że nie...

Niedawno spotkałem się z Jerzym Pilchem. Człowiekiem, którego podziwiam od wielu lat za świetne pióro, ale także za to, jak pięknie potrafi mówić o futbolu. Przez półtorej godziny gadaliśmy więc tylko o piłce (wywiad w świątecznym "Przeglądzie Sportowym"). O korupcję nie chciałem, lecz po prostu zapytać musiałem.

czytaj dalej



- W tej kwestii chowam łeb w piach, jak struś. Nie lubię, nie interesuje mnie. Widziałem kilkadziesiąt meczów sprzedanych, kilka takich, że gołym okiem można było zauważyć - powiedział mi pisarz-kibic Cracovii i skrzywił się na samo słowo "korupcja".

Rozumiem go doskonale. Jako dzieciak często chodziłem na mecze Zagłębia Sosnowiec. Widziałem ich dziesiątki i im byłem starszy, tym częściej zauważałem "dziwne rzeczy".

Szczytem absurdu było spotkanie Zagłębie - Arka, w którego ostatniej minucie goście wykonywali rzut rożny. Jeden z nich podał do kolegi, stojącego na połowie gości. Sędzia skończył mecz, a ja przestałem chodzić na mecze w Sosnowcu.

Pewien mój serdeczny druh do dziś odwiedza Stadion Ludowy. Nie przeszkadza mu, że drużynę już zdegradowano, bo paru kolesiom zachciało się szybko dorobić, a "trener stulecia" okazał się zwykłym oszustem. Podziwiam go i żal mi gościa jednocześnie.

Kolega mój od zawsze miał inklinacje do radykalnych zachowań. Kiedyś na przykład, bodaj w ósmej klasie, po jednym ze spotkań,? napluł z trybun sędziemu na głowę. To było chyba z Zagłębiem Lubin. Dzielny Grzesiu Harasiuk obronił karnego, ale arbiter nakazał powtórzyć, bo niby ruszył się na linii. Zagłębie przegrało 1:2. Pan sędzia nazywał się Wit Ż.

Żal mi kumpla i tych kilku tysięcy ludzi w Sosnowcu. Naiwnych fanów z Łęcznej. Wiernych kibiców z Gdyni. Żaden z kombinatorów - prezesów, sędziów, piłkarzy, nie myślał, że młody człowiek czasami wydaje ostatnie pieniądze, żeby pójść na mecz. Oni, w gabinetach i szatniach, grali własny futbol.

Dziś w środowisku toczy się dyskusja, bardzo ważna, o abolicji. Trudna o tyle, że jeśli zaprzestanie się karania klubów, ci już strąceni w niebyt podniosą, zupełnie słusznie, lament: "dlaczego tylko my, a innym się upiekło?". Karać do końca, za czym jestem osobiście? Obawiam się, że nie będzie ligi w Polsce...

Gruba kreska, nowy rozdział, czy jak tam zwał - musi jednak nastąpić, tyle że żaden moment nie jest dobry. Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. Najgorsze zaś to, że gdy pył opadnie, cwaniacy i krętacze łakomi szybkiego zarobku, znów powyłażą z nor.

Ryszard F., zwany Fryzjerem, postraszył mnie kiedyś sądem. Za to, że śmiałem napisać o nim per "podejrzany w aferze korupcyjnej". Nie zdążył. Kajdanki były szybsze.

Wiceprezes PZPN, ten sam, którego chcą teraz aresztować, poszedł krok dalej - pozwał mnie do sądu (choć do teraz nie wiem za co). Naprawdę, panie Gieniu, bądźmy poważni? Niech pan się teraz zajmie innymi sprawami, bo jakieś kłopoty nadeszły. Kasę trzeba zbierać. Dla mnie 150 tysięcy dużo, ale koledzy chyba pomogą, co? A ja tymczasem już ani słowa o złych rzeczach w piłce. To był pierwszy i ostatni raz. Chowam głowę w piach. Jak Pilch.

Przemysław Rudzki, "Przegląd Sportowy"/"Dziennik"/"Fakt"

Źródło informacji: INTERIA.PL


Wg mnie bardzo dobry i obiektywny artykuł dziennikarza, który zawsze kibicował Zagłebiu.
Waluś
kumaty
 
Posty: 204
Dołączył(a): 2007-04-25, 5:43 pm
Lokalizacja: 41-203 MILOVICE

Następna strona

Powrót do Piłka nożna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników