Facebook youtube rss ZS na komórkę Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
Ból głowy po Okocimiu JP, 2014-08-16, 19:56

Po fatalnej grze Zagłębie przegrało z Okocimskim Brzesko 0:2. O losach meczu przesądził fatalny początek. Gole dla gości strzelili Arkadiusz Garzeł (3') i Wojciech Dziadzio (10').
Ból głowy po Okocimiu

Oglądając poczyniania zespołu Zagłębia w spotkaniu z Okocimskim Brzesko, szczególnie w pierwszej połowie, można było mieć wrażenie, że piłkarze wyjechali na długi weekend, a dzisiaj nowe, efektownie wyglądające koszulki założyła ekipa przebierańców.

Po ubiegłotygodniowej porażce w Legionowie trener Mirosław Smyła mówił, że rozczarował się i jest bardzo, bardzo zły. Po dzisiejszej porażce nastrój trenerowi na pewno się nie poprawił, a niewykluczone, że jest o wiele gorszy, bo do postawy sosnowiczan można mieć jeszcze większe pretensje niż w Legionowie. Mimo rozczarowania i złości, szkoleniowiec sosnowiczan nie zrobił większych roszad w składzie. Jakuba Araka i Daniela Kutarbę w wyjściowej jedenastce zamienili Łukasz Tumicz i Michal Farkaš.

Drużyna z Brzeska, która w dwóch poprzednich meczach nie potrafiła strzelić gola, w Sosnowcu po zaledwie 10 minutach dwa razy pokonała Mateusza Matrackiego. Właściwie już pierwsza akcja pozwoliał Okocimskiemu na zdobycie bramki. Rzut rożny po akcji prawą stroną boiska wywalczył Wojciech Dziadzio. Lewą nogą ostro dośrodkował Kamil Białkowski. Podkręcona piłka zmierzała w stronę bramki i w bok odbił ją golkiper Zagłębia. Wojciech Dziadzio najpierw minął Miłosza Kozaka, potem uciekł Łukaszowi Tumiczowi i dośrodkował w pole bramkowe, gdzie znajdował się bez opieki Arkadiusz Garzeł. Stoperowi Okocimskiego pozostało tylko dostawić głowę do piłki i Mateusz Matracki musiał wyciągać piłkę z siatki.

Siedem minut później golkiper Zagłębia skapitulował po raz drugi. Sosnowiczanie stracili piłkę po wrzucie z autu. Paweł Pyciak przejął futbolówkę i podał prostopadle w pole karne do Arkadiusz Rysia, który odegrał piętą na jeden kontakt do Wojciecha Dziadzio, a ten ze spokojem pokonał Mateusza Matrackiego i do asysty przy pierwszym golu dołożył swoje trafienie.

Dwa szybkie ciosy oszołomiły Zagłębie. Odwróciła się sytuacja z pierwszego spotkania ze Stalą Mielec. Wtedy to nasz zespół szybko objął prowadzenie i zdołał w ciągu 27 minut strzelić cztery gole. Podobnie jak mielczanie dwa tygodnie temu, tak dziś sosnowiczanie nie byli w stanie odpowiedzieć rywalom.

Na drugą połowę z szatni nie wyszli Łukasz Tumicz i Przemysław Mizgała. Pojawili się Piotr Giel i Tomasz Szatan. Gra naszego zespołu może i zaczęła wyglądać troszeczkę lepiej niż przed przerwą, bo i trudno byłoby grać jeszcze gorzej niż w pierwszych 45 minutach. Niewiele brakowało, aby to jednak goście strzelili trzecią bramkę. W 52. minucie po rozegraniu rzutu wolnego Mateusz Wawryka dośrodkował w pole karne, Radosław Jacek odegrał piłkę głową, a Wojciech Dziadzio z bliska strzelił nad poprzeczką.

Pierwszy strzał, który można zaliczyć jako groźny, sosnowiczanie oddali dopiero w 56. minucie i to wiele mówi o postawie Zagłębia. Po dośrodkowaniu Miłosza Kozaka z rzutu wolnego głową z kilkunastu metrów strzelał Krzysztof Markowski, a zaliczający ligowy debiut w barwach Okocimskiego Robert Błąkała wybił piłkę na róg.

Próbowali Miłosz Kozak i Piotr Giel, ale albo ich strzały byly niecelne, albo za lekkie. W 79. minucie po faulu Arkadiusza Lewińskiego na Jakubie Araku z rzutu wolnego z około 17 metrów strzelił Tomasz Szatan. Piłka trafiła w poprzeczkę, a dobijający z bliska Jakub Arak znalazł się na spalonym i gol nie został uznany.

Zanim piłkarze Zagłębia zeszli po meczu do szatni musieli wysłuchać motywacyjnego przemówienia kibiców, którym bardzo nie podoba się to, co prezentuje w tym sezonie nasz zespół. Do tej pory na cztery rozegrane mecze, tylko jeden był dobry (ale nawet nie w całości, tylko w pierwszej połowie). Zaczęło się od kompromitującej porażki w Pucharze Polski z amatorami z Sokoła Kleczew. Potem był wspomniany już mecz ze Stalą Mielec, po którym przyszły dwie porażki - w Legionowie i ta dzisiejsza. Od 248 minut nie udało się naszym piłkarzom strzelić bramki. Czy ta czarna seria zostanie przerwana w Stargardzie Szczecińskim?


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (2)
  • Arab Arab napisał(a) 16.08.2014 r, o godz. 22:30

    Awans, oni to się będą przed spadkiem bronić z taką grą..... tragedia i tyle

  • pablo pablo napisał(a) 16.08.2014 r, o godz. 20:27
    Nie wiecie jeszcze ze u nas sie kazde druzyny przelamuja? Co tu sie tak dziwic


Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Rozkład jazdy kibica 2017-11-25, 17:00I liga hokeja: Zagłębie Sosnowiec - Academy 1928 KTH 2017-11-26, 17:00I liga hokeja: Zagłębie Sosnowiec - Academy 1928 KTH 2018-03-03I liga: Pogoń Siedlce - Zagłębie Sosnowiec 2018-03-10I liga: Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 2018-03-17I liga: Puszcza Niepołomice - Zagłębie Sosnowiec 2018-03-24I liga: Zagłębie Sosnowiec - Raków Częstochowa 2018-03-31I liga: GKS Katowice - Zagłębie Sosnowiec
© 1998 - 2017 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony