Facebook youtube rss ZS na komórkę Hokej Koszykówka
Nie masz konta? zarejestruj sie!    Przypomnij hasło
Aktualności
Konferencja po meczu z Jarotą kd, 2013-08-23, 22:17

Zapraszamy do lektury wypowiedzi pomeczowych Jarosława Araszkiewicza - trenera Jaroty Jarocin oraz Artura Derbina - asystenta trenera Zagłębia, który wyjątkowo zastępował na konferencji prasowej trenera Mirosława Kmiecia.
Konferencja po meczu z Jarotą

Jarosław Araszkiewicz (trener Jaroty):
- Ostatnio jak tutaj graliśmy zremisowaliśmy 2:2. U mnie za dużo zmian nie było. Na dzień dzisiejszy moja kadra liczy szesnastu zawodników. Cieszę się, że w ogóle wystartowaliśmy w rozgrywkach. Sami wiecie, jaka jest sytuacja w klubie. Jest bardzo ciężko. Nawet nie wiem, czy jest u nas prezes, czy nie. Chciałem podziękować wszystkim zawodnikom, że pokazali się z dobrej strony. Nie wiem jak to z góry wyglądało, mnie się wydawało, że mecz był otwarty i w dobrym tempie. Szkoda tylko, że w tak frajerski sposób straciliśmy bramkę. W szczególności drugą, gdzie było indywidualne krycie poszczególnych zawodników i jednak nasz zawodnik się tam zdrzemnął. Po ośmiu stałych fragmentach traciliśmy w dotychczasowych meczach bramki. Z gry straciliśmy dzisiaj chyba pierwszą lub drugą. Gramy dalej, co ugramy, to będzie nasze.

Artur Derbin (II trener Zagłębia):
- Jeżeli chodzi o mecz to ja do tej pory jeszcze jestem roztrzęsiony, bo sama końcówka przypominała mi ten ostatni mecz z Jarotą, który zremisowaliśmy w 93 minucie. Tak jak trener mówi, że ma problemy kadrowe, również my możemy powiedzieć o naszych problemach, bo też nam brakuje zawodników. Zawodnicy są kontuzjowani i w tym momencie nasza jakość i płynność gry nie wygląda tak jak byśmy sobie tego życzyli. Mam nadzieję, że na te dwa wyjazdy, które nas czekają część tych chłopaków dojdzie do siebie. Dzisiaj mieliśmy szesnastu zawodników w protokole, ale dwóch z nich nie nadawało się do gry. Najważniejsze, że dzisiaj po tym ciężkim meczu dopisujemy sobie trzy punkty. Ten cel który zakładaliśmy sobie przed meczem osiągnęliśmy.

- Wiedzieliśmy, że ta ostatnia potyczka z Wisłą Kraków zaprocentuje. Nie mówię, czy już teraz miała jakiś oddźwięk, ale po takim meczu chłopy na pewno będą się czuli pewniej. Tam przegraliśmy 4:0, tutaj wygrywamy 2:1. Można powiedzieć, że jakiś progress jest.

- Jankowski to jest naprawdę zawodnik, który ma koronę strzelców drugiej ligi. W zeszłym sezonie może początku nie miał najlepszego, ale w późniejszym etapie dał nam dużo radości i teraz jest podobnie. My cały czas na niego liczymy, i tym, że strzelił dzisiaj bramkę tylko potwierdza swoją jakość i kunszt strzelecki.

- To prawda, że odzyskaliśmy skrzydła. To może jeszcze nie wyglądało tak jakbyśy sobie to zakłądali, ale na pewno jest znacząca poprawa. Liczymy, że z każdym meczem będzie lepiej.

- Pytanie o to czy Tomasz Szatan i Michał Cyganek będą gotowi do gry na następne mecze jest może nie do mnie, tylko do sztabu medycznego. Liczymy jednak, że wrócą. Tomek podjął już rehabilitację od jakiegoś czasu, lecz jeszcze ten staw skokowy nie jest na tyle odbudowany, żeby już wchodził w obciążenia. Jeżeli chodzi o Marcina Sierczyńskiego to "Siareczka" jest już po naprawie. Był z wizytą "u mechanika". Nie wiem kiedy będzie w stanie podjąć treningi, być może już od przyszłego tygodnia.


  • Podziel się tą informacją:
Komentarze (11)
  • Adamek182 Adamek182 napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 22:14


    Sam jestem przykładem kogoś kto poprzednią rundę spędził na krytej (i kilka poprzednich - próbując uciec przed chamstwem i debilizmem), a w tej jak i w końcówce sezonu poprzedniego więcej czasu spędziłem na otwartej. Do jakiegokolwiek kolegi prezesa baaardzo mi daleko.
    Myślę ze spory wpływ na frekwencje krytej ma tez pora roku i co oczywiste, pogoda.
    Jesień, zima, pada, więc na krytą, bo dach jest (co z tego że pomimo dach i tak pada)
  • --miro-- --miro-- napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 21:24
    I jeszcze dwa zdania do wcześniejszego wpisu .
    Zastanawia zauważalnie niska frekwencja podczas meczu z Jarota na trybunie krytej .
    Jeszcze podczas rundy wiosennej , frekwencja na krytej była o wiele wyższa od otwartej .
    Czyżby powodem tak niskiej frekwencji była zmiana prezesa ? .
    Czyżby prezes Jaroszewski miał mniej kolegów od poprzedniego prezesa ? .

    I wreszcie . Czy koledzy poprzedniego prezesa nagle przestali się interesować futbolem w wykonaniu Zagłębia , czy po prostu żal im wydawać własne pieniądze na zakup biletu ? .
    Nie ma to jak bawić się na cudzy rachunek . :)
  • --miro-- --miro-- napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 21:01
    Aby nasi reprezentanci , tacy jak : Lewandowski , Błaszczykowski czy Piszczek grali lepiej , musi być spełniony jeden warunek .
    Nasza reprezentacja musi grać w strojach Borussii ha ha ha . To był oczywiście żart , przeczytany na którymś ze sportowych portali .

    Wracając do Jankowskiego , przyznam że od samego początku gdy zawitał w Naszym klubie , nie dostrzegam w nim potencjału na bycie nie tylko napastnikiem , ale piłkarzem Zagłębia w ogóle . Przykro mi :) .
    Nie chcę być złośliwy , i wyliczać ile zdobył goli dla Zagłębia z rzutów karnych , w swoim najlepszym sezonie .

    Co do T.Szatana to , uważam że jego obecność w drużynie Zagłębia to wyłącznie zasługa jego ojca . Natomiast na temat jego gry , więcej napiszę gdy już zacznie grać .
    Jedyne co dziś mogę napisać na jego temat to , że uporczywe stawianie na niego przez kolejnych trenerów (z przyczyn oczywistych) , spowodował u niego znaczny wzrost umiejętności piłkarskich . Pozdrawiam . :)


  • Adamek182 Adamek182 napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 20:17
    --miro-- mądrze piszesz, fakt. Ale co do Jankesa...ciągle będę go bronił choć widział bym go w innej roli niż gra do tej pory. Gra się układa jak jest Szatan na boisku, jak go braknie Jankes nawet nie zbliża się do pola karnego tylko cofa się po piłke....a tam o jego umiejętnościach pisze co tydzień --miro--. Wiem że moje porównanie jakiego tutaj użyje będzie może przesadzone ale wydaje mi się że oddaje sytuacje w naszym klubie.
    Popatrzmy na Barussie i grę Lewego (tak, tak)
    i zerknijmy na Reprezentację.
    Teraz podzielmy to przez 100 (może 1000) i zerknijmy na nasze Zagłębie. Jeżeli Jankes ma z kim grać i dostaje dobre piłki, to potrafi je umieścić w bramce (nie zawsze ale kazałem grubo podzielić umiejętności Borussi)ale wystarczy że gra nie jest ustawiona tak jak powinna i mamy zamrożenie snajpera (reprezentacja). No i myśle że podobny problem mamy u nas.

  • --miro-- --miro-- napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 20:00
    \" ... Jankes formę ma słabą, ale czemu jest w składzie? Bo od dwóch lat to on zdobywa najwięcej bramek .......\" .

    Podobne argumenty padały w obronie Lachowskiego . Do nikogo nie docierało , że Lachowski biega z prędkością 45sek/100m , że łatwo tracił piłkę , że podobnie jak Jankowski najczęściej podawał \"do tyłu\" . Bodaj w meczu z Bałtykiem albo Nielbą Lachowski próbował egzekwować w \"swoim stylu\" rzut wolny , skończyło się , że potrzebne były nosze . Już nigdy potem nie próbował egzekwować rzutów wolnych w \"swoim stylu\" . Zagłębie z Lachowskim w składzie było bardziej osłabione , niż gdyby grało w dziesiątkę .
    Kiedy apelowałem o usunięcie go ze składu (tym bardziej że grał z niewyleczoną kontuzją) , otrzymywałem między innymi takie odpowiedzi w jego obronie .
    Jakiego najczęściej używano argumentu za Lachowskim ? .
    Otóż , że STRZELA WAŻNE GOLE .
    Kiedy się już pozbyto Lachowskiego , WAŻNE GOLE przestały być potrzebne , piłkarze zaczęli ich dostatecznie dużo strzelać aby nie były potrzebne , albo zbyt dużo tracić - by strzelić tyle WAŻNYCH GOLI .

    Zaznaczam że piszę o tym Lachowskim , który powrócił do Zagłębia po latach nieobecności , kiedy to pokutował za udział w aferze korupcyjnej .

    Nie ma czasu na to aby Paweł Domański siedział na ławce , podczas gdy po boisku biega słaby Sadowski . To Sadowski powinien być zmiennikiem , gdyż najwyraźniej nie doszedł jeszcze do swojej optymalnej \"formy\" .
    Co do innych zawodników , kładąc główny nacisk na zawodnika nr. 11 , uważam że dopóki Czarnecki nie wyleczy kontuzji , lepszym rozwiązaniem byłoby próbować na tej pozycji Cyganka , Grzesika lub któregoś z wyraźnie wyróżniających się juniorów . Na Boga , przecież to II liga , czego się bać skoro w rozgrywkach LM występują 16 latkowie !!! . Mamy także wielu wychowanków w klubach ościennych miast , których pochopnie pozbyły się poprzednie władze klubu , oddając ich na wypożyczenie , aby w przerwie wakacyjnej pozbyć się ich definitywnie . Są to piłkarze roczników 95/97 , a więc rokujący nadzieje , tym bardziej że \"sprawdzają\" się w swoich klubach .

    Wiedza na temat kondycji finansowej klubu nie jest niczym nadzwyczajnym . Ponieważ większościowym udziałowcem Zagłębia jest miasto , wobec tego wystarczy śledzić uchwały rady miasta z sesji kiedy radni zajmują się budżetem , lub czytać prasę lokalną . Natomiast nie powinno dla nikogo być problemem aby ocenić czy np. 1 mln. zł to mniej od 1.5 mln. zł . Ewentualne wpływy od mniej lub bardziej hojnych sponsorów , czy wpływy ze sprzedaży biletów , to obecnie tylko dodatek , aczkolwiek bardzo ważny .

    Zgadzam się z kolegą \"zagbak\" , że obecnie nasz klub jest mało znaczącym klubem w Polsce , i że jedyne co posiadamy to pięknie zapisaną kartę historii , aczkolwiek zabrakło tego jedynego . Ale bez przesady , nie jest aż tak źle skoro nasz wychowanek trafia z II ligi polskiej do ekstraklasy portugalskiej , do klubu który od kilku już lat systematycznie gra w fazie grupowej europejskich pucharów .

    O ośmiocyfrowych zasobach pisałem przy innej okazji , więc tu także się zgadzam .
    Doskonale zdaję sobie sprawę , że bez tych zasobów (bogatej firmy sponsorskiej) , jesteśmy zdani na co najwyżej balansowanie pomiędzy drugą a pierwszą ligą .

    Ale do cholery z tym budżetem co mamy obecnie , z tą infrastrukturą , pracą z młodzieżą , zapleczem medycznym , kibicami , nie możemy trząść portkami z obawy przed spadkiem do jeszcze niższej ligi !!! .

    Nie zgadzam się ze stwierdzeniem kolegi \"zagbak\" i ze stanem faktycznym że cyt. \"Jeżeli natomiast chodzi o teraźniejszość,to uważam,że Ci ludzie którzy teraz w klubie pracują,robią jedynie to na co im pozwala ich wiedza ... \" .

    Właśnie , nie zgadzam się aby w Zagłębiu pracowali ludzie , których wiedza pozwala na w miarę rzetelne prowadzenie zespołu B-klasowego . Nasz klub jest stać aby zatrudnić lepszego trenera . Naszemu klubowi się to należy . Wystarczy już tych lat upokorzeń kiedy za trenowanie Naszego zasłużonego klubu brali się kolesie-ignoranci .

    Myślę że My kibice , którzy pamiętamy jeszcze te czasy kiedy Zagłębie zdobywało znaczące trofea , mamy oczekiwania nieco większe niż inni kibice , ale nie przesądzam . Jestem jednakże realistą , i póki co muszę się pogodzić z sytuacją , że Zagłębie to teraz co najwyżej I liga .

    A tak a propos wieku kibiców .
    Zacznę od tego że zawiodłem się zbyt małą moim zdaniem frekwencją na Ludowym podczas meczu z Jarotą .
    Kibice potrafili się zmobilizować na mecz o nic (mecz z Wisłą) , na mecz który już przed rozpoczęciem był przegrany . Natomiast na arcyważny mecz ligowy - każdy moim zdaniem zasługuje na tę rangę , nie wiem czy nawet połowa tego co było na meczu pucharowym , zasiadła na trybunach Ludowego .
    Teraz o wieku kibiców .
    Jakże duże było nasze zdumienie - moje i mojego brata , kiedy stwierdziliśmy , że z wyjątkiem \"młyna\" i jego okolic (na krytej zasiadamy tylko przy brzydkiej pogodzie) , na trybunach zasiada sporo kibiców po sześćdziesiątce , dużo po pięćdziesiątce , cała masa po czterdzieste lub dobiegających czterdziestki .
    Zastanawialiśmy się : gdzie są ci obecni 13 , 14 ,15 ,16 , 17 , 18 , 19 , 20 latkowie , których rówieśnicy w latach świetności Zagłębia stanowili pokaźną grupę kibiców .
  • Adamek182 Adamek182 napisał(a) 26.08.2013 r, o godz. 18:10


    Widzę że tu agresywnie. No cóż, chciałbym się włączyć do dyskusji ale w temacie meczu niewiele wiem. Ustawiłem sobie wszystko na sobotę!! W piątek wieczorem odpalam neta a tu 1-0 Zagłębie i radość ale przez łzy.
    Sam Jankes formę ma słabą, ale czemu jest w składzie? Bo od dwóch lat to on zdobywa najwięcej bramek dla naszej drużyny. Tyle w tym temacie.
    Co do Pawła Domańskiego.
    Już przy jego pierwszych próbach załapania się do Zagłebia, próbowałem pomóc. Rozmawiałem z Ojrzyńskim, ale mówił że za wcześnie. Według mnie gdyby wtedy dostał szanse chociaż trenowania z drużyną dzisiaj był by podstawowym zawodnikiem a kto wie czy nie jedną z największych gwiazd naszej drużyny.
    A tak musimy musimy jeszcze chwilke zaczekać.
    ; )
  • zagbak zagbak napisał(a) 25.08.2013 r, o godz. 23:55
    Czasami,aż dziw bierze że wśród \"gorących sympatyków\" Zagłębia Sosnowiec znajdują się ludzie tak doskonale poinformowani o finansach klubu.Taka wiedza jest wprost niezastąpiona,np.jeżeli chodzi o wypunktowanie kiedyś popełnionych przez innych ludzi błędów.Realia na dzień dzisiejszy-oczywiście odbierane wyłącznie przeze mnie-są takie,że zostaliśmy zaszufladkowani jako obecnie mało znaczący klub piłkarski,oczywiście z piękną przeszłością,lecz jedynie przeszłością. I to zarówno z powodu braku ośmiocyfrowego zasobu w gotówce,jak też chęci odreagowania,za nasze sukcesy,które jak mniemam były osiągnięte w sposób uczciwy.Jeżeli natomiast chodzi o teraźniejszość,to uważam,że Ci ludzie którzy teraz w klubie pracują,robią jedynie to na co im pozwala ich wiedza oraz kadra piłkarzy która jest do ich dyspozycji.Moje oczekiwania odnośnie naszego Zagłębia jak na razie nie mają szans na spełnienie.Bardzo chciałbym iść na taki mecz na Ludowy,na jakie chodziłem wtedy,kiedy w drużynie Ruchu Chorzów po boisku biegał Śp.Jerzy Wyrobek.Daleko mi jest do utyskiwania w tym temacie,gdyż doskonale wiem o tym,że każdy orze jak może.Co natomiast mogą piłkarze i trenerzy naszego Zagłębia Sosnowiec?Jeżeli są braki finansowe,to mogą jedynie robić dobrą minę do złej gry.In finito.

  • --miro-- --miro-- napisał(a) 25.08.2013 r, o godz. 15:33
    To że \"piłkarski poker\" nie zaczął się w okolicach 2000 roku , i że póki co - stan na 25-08-2013 - ma się dobrze i trwa nadal , wie każdy kibic .

    Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie spierać , czy pieniądz we współczesnym futbolu odgrywa jakieś znaczenie . Owszem , odgrywa i to duże znaczenie .
    Ale nie w każdym przypadku , czego nie tak dawno mieliśmy okazję być świadkami .
    Weźmy dla przykładu Polonię Wa-wa . Pieniądze którymi dysponował właściciel tego klubu trudno sobie wyobrazić nawet w banku . I co zdziałał ten klub w ekstraklasie ? .
    Podpisany kontrakt z E.Smolarkiem opiewał na 180 tys. złotych miesięcznie . Z E. Cani na podobną kwotę . I co ? , obaj \"grzali ławę\" . Natomiast o sile zespołu stanowili młodzi piłkarze grający za przysłowiowe stypendium , wśród nich Teodorczyk , Wszołek czy Pazio .
    Takich przykładów mógłbym przytoczyć ogromną ilość , ale po co ? .
    Wrócę do Zagłębia .
    Jeszcze kilka lat temu w Zagłębiu tuż po degradacji grało sporo \"gwiazd\" , w każdym razie na gwiazdorskich kontraktach . Ich kontrakty opiewały na kwoty o których mogłoby tylko pomarzyć większość piłkarzy I ligi . I co dały Zagłębiu te \"gwiazdy\" w zamian ? , ano nic prócz obaw o utrzymanie tej marnej II ligi , wegetację .

    Obecny zespół Zagłębia będąc jeszcze pod opieka śp. Jerzego Wyrobka wcale gorzej się nie prezentował na boisku , od zespołu \"gwiazd\" tuż po spadku z ekstraklasy . Gdyby jeszcze śp. Jerzy Wyrobek usunął z zespołu R.Jankowskiego i uwikłanego w przeszłości w aferę korupcyjną M.Lachowskiego , to być może w tym sezonie Zagłębie rozgrywałoby swoje mecze na zapleczu ekstraklasy .
    Wracając do kwestii pieniędzy , podejrzewam , że wszystkie kontrakty obecnego zespołu , nie pokryłyby kontraktów dwóch najlepiej zarabiających z zespołu \"gwiazd\" , w ówczesnym \"gwiazdorskim\" zespole .


    Mając w zespole tyle sowicie wynagradzanych \"gwiazd\" , będące w kiepskiej kondycji Zagłębie , było stać na zatrudnienie na stanowisku trenera : R. Szukiełowicza , M. Copjaka czy L. Ojrzyńskiego .

    Obecnie , będącego w zdecydowanie lepszej niż jeszcze kilka lat temu kondycji - Zagłębia , nie jest stać na przyzwoitego trenera .
    Wskutek czego klub musi sięgać po dobrych samarytan , którzy charytatywnie , no może za przysłowiowy talerz zupy , poświęcają swój czas dla ukochanego klubu .
    Jeszcze trochę a zarząd Zagłębia , powierzy stanowisko trenera - \"babci klozetowej\" z klubu Przemsza Siewierz , zawsze to osoba mająca za sobą przeszłość w klubie sportowym .

    Jak się okazuje , na tym polu możemy jedynie pozazdrościć takiej potędze finansowej jaką jest Jarota Jarocin . Znaną z zamożności Jarotę Jarocin stać na zatrudnienie J. Araszkiewicza .

    Czasami , jak czytam , co potrafią wypisywać ludzie , którzy uważają się za kibiców piłkarskich , to sobie myślę , że dobrze by im zrobiło gdyby częściej sięgali po kieliszek , może wtedy zobaczyliby świat , jaki jest w rzeczywistości .

    Mnie to jest niepotrzebne .

    Ale znamy z przeszłości ludzi , którzy zostali sławni , prawdopodobnie dlatego , że ich twórczości codziennie towarzyszył alkohol lub narkotyki .

  • zagbak zagbak napisał(a) 24.08.2013 r, o godz. 22:26
    Trzy punkty cieszą.Trudno aby było inaczej.Punkty dopisano,zwycięstwo bardzo szczęśliwe.Nasi grali,jak potrafili i trudno co do tego mieć wątpliwości.Bardzo ładny mecz rozgrywał Grzesik,szkoda jedynie,ze grał na obronie.Dziwi mnie jego zdjęcie z boiska.Wychodzi na to ,że z Jarotą jakoś \"się udało\",natomiast co dalej,zobaczymy.........
    Tak na marginesie,to wszystko,o czym piszą niektórzy radykalni kibice oczywiście można zrobić,łącznie ze zmianą np.połowy drużyny i szkoleniowców.Pozostaje tylko jedno-moim zdaniem-całkiem proste pytanie,Prezesie,powiedz ile masz w portfelu?
    Są w Polsce kluby rzeczywiście \"napakowane\" kasą,ale żeby to było Zagłębie Sosnowiec,o tym nic mi nie wiadomo.Znam jednak w tym temacie dość trafne powiedzenie:kto nie ma miedzi,te cicho siedzi.Nasza piłka nożna,już prawie całkiem upodobniła się do np.angielskiej.Gdyż tam o aspiracjach i powodzeniu klubu w rozgrywkach decyduje jedynie stan kasy.Ponadto najlepiej ze stolicy,lub innej dużej aglomeracji.Choć i tam warunki takie spełnia np.Birmingham,a znaczącej roli w rozgrywkach nie odgrywa.U nas natomiast mamy po kolei:Warszawa, Gdańsk,Kraków,Poznań Wrocław,Łódź.To są miasta na które obecny prezes P.Z.P.N.stawia przede wszystkim i do takich klubów idą sponsorzy.Nasze Zagłębie przy nich to jak zając w towarzystwie słonia.Poza tym niekiedy zdarza się usłyszeć,że na Śląsku dwie drużyny w ekstraklasie to zupełnie wystarczy,oni już mieli swoje dobre lata,kiedy Śląskich drużyn było tam aż siedem.Teraz czas dla innych.Kiedyś bardzo mnie dziwiło,że w piłce nożnej w ogóle mogą brać udział pozasportowe uwarunkowania,teraz jednak-od kilku lat-nic w tym temacie już mnie chyba nie jest w stanie zadziwić.Nie stawiam recept,nie o to chodzi,uważam bowiem że słaby[finansowo] z silnym,może wygrać jedynie przez szczęśliwy zbieg okoliczności.Bowiem okazuje się,że zarówno poziom i praca zarówno trenera jak i zawodników jest jedynie dopełnieniem siły klubowego pieniądza.Nic,tylko się upić.Szkoda,że jestem abstynentem.

  • --miro-- --miro-- napisał(a) 24.08.2013 r, o godz. 17:48
    Z meczu na mecz coraz wyraźniej widać , że to co \"poskładał\" śp Jerzy Wyrobek , jest już niemal na finiszu rozkładu .
    I nikogo to nie powinno dziwić , wszak drużynę powierzono facetowi z kwalifikacjami być może na B-klasę , ale i to nie jest takie pewne , a nie na II ligę .

    Prawdę mówiąc wszedłem na tę stronę wyłącznie z ciekawości , co też nam Kmieć tym razem zaserwuje na temat meczu z Jarotą . Co prawda wynik go broni , ale to co działo się na boisku za sprawą Kmiecia , woła o pomstę do nieba .
    Niestety , Kmieć przysłał na konferencję faceta który nie był na meczu z Jarotą , a przebieg samego meczu zrelacjonował na podstawie tego co naopowiadał mu Kmieć . Kmieć zapewne miał ważny powód by nie przyjść na konferencję prasową , sądząc po ubiorze pseudo-trenera - medytującego przy bocznej linii boiska , na pewno więcej myślał o imprezie na którą się wybierał niż o meczu .

    Po wartości merytorycznej wypowiedzi Derbina można sądzić , że Kmieć dobrał sobie sztab szkoleniowy odpowiedni do swojego poziomu . Ja bym dodał , że nawet poniżej .
    Na klakiera nadaje się absolutnie każdy , ale szczególnie ten który wejdzie do d..y bez wazeliny , aby tylko utrzymać synekurę .

    To co powiedział \"klakier\" na temat Jankowskiego to , jakiś żart !!! .
    Tym kitem , który próbuje wcisnąć , obraża kibiców !!! .
    Każdy to widzi z wyjątkiem Kmiecia i Derbina że :

    - Jankowski to zaprzeczenie piłkarza !!! , a nazwanie go napastnikiem jest policzkiem dla rzeczywistych napastników .

    Tylko we wczorajszym meczu Jankowski zepsuł tyle podań od kolegów , których rzeczywistemu napastnikowi wystarczyłoby na 10 sezonów .
    W rzeczywistości to , Jankowski miał we wczorajszym meczu (i całym sezonie)tylko dwa celne podania do partnerów - DO PRZODU !!! .
    Miał też jedną akcję ,na początku meczu , kiedy przypadkowo znalazł się w sytuacji po której powinien strzelić gola z kilkunastu metrów , mając przed sobą tylko bramkarza , ten pseudo-piłkarz jednak postanowił podać do Tumicza , oczywiście tak precyzyjnie , że skończyło się na wybiciu piłki przez przeciwnika .
    Ponieważ jednak wczorajszy przeciwnik jest godnym Jankowskiego przeciwnikiem , chwilę po tym jak wybili piłkę , ta przypadkiem znów trafiła do Jankowskiego . Takiego prezentu idol Kmiecia i Derbina nie zwykł marnować , natychmiast przymierzył w prawe okienko bramki i oddał coś co miało być strzałem na bramkę , wyszedł z tego jednak taki \"farfocel\" , który ku zdumieniu obrońców Jaroty , ich bramkarza i kibiców zgromadzonych na Ludowym , tocząc się przez kilka sekund po ziemi , wpadł tuż obok słupka po przeciwnej stronie niż zamierzał uczynić to Jankowski .
    Poza tym Jankowski wczoraj seryjnie tracił piłki lub mu je w sposób ośmieszający go odbierano . Często się przewracał , swoim zwyczajem większość otrzymanych podań natychmiast kierował do partnerów tzw. podaniem do \"tyłu\" .
    Jankowski nie ma \"kiwki\" , sztuka dryblingu jest mu absolutnie obca , i to mnie bardzo dziwi .
    Dziwi dlatego , że gdyby na treningu podpatrywał Domańskiego to , być może udałoby mu się po dłuższym czasie żmudnych treningów opanować choć 10 % tego co potrafi wspomniany Domański , a to zapewne przybliżyłoby go wówczas do zgodnego z prawdą , określania mianem - piłkarza .

    Obecnie , Jankowskiego nie można nawet nazwać drewniakiem , gdyż może to wywołać skojarzenia z innymi piłkarzami , dla których byłoby ujmą stawianie ich nazwiska na równi z Jankowskim . Uczciwie mówiąc , Jankowskiego rzeczywiście dzielą lata świetlne od \"tych\" - znanych drewniaków .

    Wypowiadając takie bzdury jak te , jakoby kontuzje były powodem kiepskiej płynności gry , świadczą o rzeczywistym braku znajomości sztuki piłkarskiej .

    Rzeczywiście to , ten wczorajszy \"bigos\" przygotowany przez \"fantomasa\" i jego klakierów , był powodem marazmu jaki panował na boisku od pierwszej do ostatniej minuty meczu . Momentami piłkarze Zagłębia , wskutek złego ustawienia - złej taktyki na ten mecz , bardziej sobie wzajemnie przeszkadzali w grze , niż robił to przeciwnik .

    Co do rzekomego progresu , w tym miejscu facetowi chyba pomyliły się słowa , zapewne miał użyć słowa - regres - co byłoby zgodne z tym co widzieliśmy na boisku .
    Ale załóżmy że rzeczywiście dokonał się progres , pytanie zatem - w jakim elemencie gry ? .
    Mnie się wydaje , że progres o którym wspominał \"klakier\" , to ustawienie zespołu .
    I tu rzeczywiście mamy do czynienia z progresem .

    W meczu z Wiłą \"fantomas\" ustawił drużynę w systemie 1 - 7 - 2 , rezygnując z napastnika , i z jedenastego zawodnika w ogóle .

    Wczoraj natomiast \"fantomas\" zdecydował się na ustawienie zespołu systemem 1 - 8 - 2 .
    Przy tym , jednym z dwójki wysuniętych zawodników , jeden z nich stanowił ZERO zagrożenia w meczu z Wisłą , był więc niejako nieobecnym na boisku . Może jednak poza tymi fragmentami gdy na zawodnikach Wisły trenował Zapasy lub grę w rugby .
    Natomiast w meczu z Jarotą można jedynie odnotować jego obecność na boisku , i tyle .
    Drugi , czyli Tumicz , to kopia Jankowskiego , z tą różnicą , że więcej biega - najchętniej w poprzek boiska - i najlepiej bez piłki .
    Co robi Tumicz w sytuacji gdy znajdzie się sam na sam z bramkarzem ? , to samo co Jankowski - trafia w bramkarza lub obok bramki .
    Mnie we wczorajszym meczu zaskoczył Sadowski , w sensie pozytywnym . Szkoda tylko , że sił starczyło mu na 25 minut , i że znajdując się w okolicach pola karnego Jaroty , nie miał do kogo podać piłki .

    Kiedy wreszcie nadeszła upragniona 64 minuta meczu . Może inaczej .
    Kiedy wreszcie na boisko wszedł Paweł Domański , wydawało się , że w końcu zobaczymy 25 minut efektownego ofensywnego meczu , w efekcie czego wpadnie trzeci gol dla Zagłębia .
    Niestety , niestety nie dla tego , żeby Domańskiego nie było stać na zademonstrowanie oczekiwanego przez kibiców pokazu świetnego (jak na II ligowe warunki) futbolu , lecz ze względu na zadanie jakie mu powierzył ten \"geniusz\" wyróżniający się od innych garniturem od Armaniego - stojący przy bocznej linii boiska .
    Kibice natychmiast się zorientowali , że Domański w meczu Jarotą zbyt dużo akcji ofensywnych nie przeprowadzi . Chwilę po tym jak wszedł na boisko , Domański zamiast zająć miejsce na lewym skrzydle , realizował polecenie Kmiecia , tzn. był coś jakby satelitą między Ninkovićem , Matusiakiem i Grube .

    Kibice zorientowali się również , że Kmieć prócz tego że źle ustawił zespół , popełnił jeszcze kilka błędów .
    Pierwszy błąd to , obrona wyniku przy stanie 1:0 (?) , błędem było wycofanie drużyny na własną połowę boiska .
    Drugi błąd to , paniczna wręcz obrona wyniku 2:0 , do wspomnianego powyżej wycofania drużyny na własną połowę boiska , Kmieć dodał \"zdejmowanie z boiska zawodników ofensywnych , zastępując ich obrońcami , lub nawet na ofensywnych (Domański) z wyraźnym zadaniem defensywnym .

    Zastanawia także , co miał na myśli ten \"geniusz\" Kmieć i jego klakierzy , stawiając od pierwszej minuty na prawej obronie Grzesika , mając na ławce rezerwowych Kursę i Cymańskiego ? .
    Czy to takie trudne do zauważenia , że Grzesik to ofensywny zawodnik , który nogę ma \"ułożoną\" o wiele lepiej od Jankowskiego , dla Kmiecia chyba tak .
    To był \"wielbłąd\" Kmiecia , nie pierwszy zresztą w tym sezonie .

    A Jaroszewski widzi to wszystko i nie przeciwdziała , zastanawiające .
  • pol13 pol13 napisał(a) 24.08.2013 r, o godz. 09:07
    Jankowski ma jakość i kunszt strzelecki a skrzydła chodzą coraz lepiej...............na innym meczu chyba byliśmy.......paranoja!!!!!!!!!!!!
    Słabizna i miernota!!!!!!!!!!!!!!


Zaloguj się aby dodać własny komentarz

Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, obrażające innych czytelników i instytucje. Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.




Fotogalerie
Najnowsze galerie
Zobacz więcej
Wideo
Najnowsze filmy
Zobacz więcej
Rozkład jazdy kibica 2017-11-18, 16:00I liga: Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 2017-11-18, 17:00BLK: JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec - Artego Bydgoszcz 2017-11-24, 20:45I liga: Zagłębie Sosnowiec - Górnik Łęczna 2018-03-03I liga: Pogoń Siedlce - Zagłębie Sosnowiec 2018-03-10I liga: Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 2018-03-17I liga: Puszcza Niepołomice - Zagłębie Sosnowiec 2018-03-24I liga: Zagłębie Sosnowiec - Raków Częstochowa
© 1998 - 2017 100% Zagłębie Sosnowiec. All rights reserved. Serwis 100% Zagłębie Sosnowiec jest niezależnym serwisem informacyjnym o klubie piłkarskim Zagłębie Sosnowiec, prowadzonym przez kibiców Zagłębia. Herb Zagłębia oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych, są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Redakcja | Mapa strony