Piotr Pierścionek: - To był uzupełniający sparing. Cały czas powtarzam, że nie ma sensu przywiązywać wagi do wyniku. Dzisiaj w tym składzie osobowym spotkaliśmy się pierwszy raz. Mieliśmy w pierwszej połowie jednego napastnika, pierwszy raz tak graliśmy w ustawieniu 1-4-3-2-1. W drugiej połowie grało pięciu juniorów. Nie ma sensu wyciągać daleko idących wniosków. O 14:30 miała trening grupa 12 zawodników, sparing z Czarnymi zagrała grupa, która nie zagra z Jastrzębiem bądź w bardzo małym wymiarze czasowym.
Z grupy tych młodzieżowców, którzy dziś się zaprezentowali raczej nikt się nie załapie do pierwszego składu. W tej sytuacji, w której jesteśmy jest tak ogromna presja to jest oczywiste, ci zawodnicy którzy są mają tego świadomość i sobie z tym poradzą. Marka klubu zobowiązuje do walki i dobrej gry, natomiast dla młodych zawodników nie jest to dobry moment do wprowadzania do pierwszego składu walcząc o taki cel, nie jestem kamikaze. Bardzo fajnie prezentował się Michał Cyganek, Marcin Sierczyński, Rafał Bielawski. To był bardziej przegląd kadr tych młodych chłopaków i najważniejsze, że nikomu się nic nie stało.
Jeżeli chodzi o kontuzjowanych zawodników to stosujemy się do zaleceń medycznych i one są co do poszczególnych zawodników przełożone na przyszły tydzień. Być może Lilo weźmie udział już w sparingu z Jastrzębiem nie wiadomo w jakim wymiarze czasowym, natomiast Krzysiek Bodziony zaczął trenować. Powoli, powoli zaczynamy wychodzić z tych opresji i wierzę, że za dwa tygodnie będzie już znacznie lepiej.
Sparing z Jastrzębiem chcielibyśmy zagrać na naturalnej trawie, tak samo jak i regularnie na niej trenować. Dla nas to najbardziej optymalne rozwiązanie, bo takie przechodzenie z naturalnej trawy na sztuczną zawodnicy strasznie odczuwają i zgłaszają drobne dolegliwości. Miejmy nadzieję, że sparing z Jastrzębiem uda się rozegrać w Sosnowcu. link
Prezentacja drużyny na sezon 2010/11 Autor: 100% ZS Data: 2010-07-28 23:22:41 Oglądano: 1754 razy. wersja: html | flash
Zagłębie - Pelikan cz. II Autor: bartos Data: 2010-07-25 00:18:57 Oglądano: 1104 razy. wersja: html | flash
Zagłębie Sosnowiec - Pelikan Łowicz (PP) Autor: Marcin Dziubek Data: 2010-07-24 21:03:25 Oglądano: 3352 razy. wersja: html | flash
Odliczanie do meczu Zagłębie Sosnowiec - Zawisza Bydgoszcz
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy
2
3
54
5
Najbliższy mecz:
Zagłębie Sosnowiec
Zawisza Bydgoszcz
sobota, 31.07.2010 godz. 19:00 II Liga - Grupa Zachodnia 2010/2011
Transfery - Lato 2010
Przychodzą
Odchodzą
Michał Cyganek (wychowanek) Marcin Folc (KSZO) Michał Zioło (Ruch Radzionków) Michał Skórski (powrót z wypożyczenia) Adrian Mielec (Ruch Radzionków) Dawid Skrzypek (Kolejarz Stróże) Tomasz Morawski (Gosław Jedłownik)
Zagłębie Sosnowiec wygrało 1:0 w meczu rundy przedwstępnej Pucharu Polski z Pelikanem Łowicz i awansowało do kolejnej rundy, w której 4 sierpnia zagra na Stadionie Ludowym ze Startem Otwock. Bramkę dającą sosnowiczanom awans zdobył w 80. minucie meczu debiutujący w naszej drużynie Adrian Mielec. Po dośrodkowaniu Dawida Skrzypka Vladimír Bednár odegrał piłkę do tyłu, a Mielec strzelił lewą nogą pod poprzeczkę bramki gości. Sytuacja ta wzbudziła sporo kontrowersji, bowiem wydawało się, że Słowak pomógł sobie ręką przy przyjęciu piłki i goście energicznie protestowali przeciwko decyzji sędziego.
Zagłębie zagrało dzisiaj bardzo przeciętnie. Przez większość meczu przewaga należała do zespołu z Łowicza i goście w kilku sytuacjach mogli pokonać Adama Bensza. Najgoręcej pod sosnowiecką bramką było między 60. a 61. minutą. Najpierw po strzale Piotra Bryka Adam Bensz wybił piłkę na róg, a po chwili przy dośrodkowaniu z narożnika boiska minął się z piłką i stojący przy słupku Rafał Pietrzak wybił piłkę zmierzającą w stronę bramki.
Wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja z 52. minuty. Po zagraniu Michała Łochowskiego Marcin Strojek zagrał ręką we własnym polu karnym, ale mimo protestów łowiczan arbiter nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.