Otrzymaliśmy wyjaśnienie Adriana Masarczyka do wywiadu pt. „Jest jedno wielkie zamieszanie”, które piłkarz nadesłał po rozmowie telefonicznej z prezesem Pawłem Hytrym. Przypomnijmy pytanie, którego ono dotyczyło:
Dlaczego nie zostałeś wypożyczony? Miałeś przecież ofertę z Legnicy.
- Tak. W Legnicy szukali bramkarza i chcieli mnie wypożyczyć na pół roku. Zagłębie nie wyraziło na to zgody i temat upadł. W piątek rozmawiałem z dyrektorem Lulą i otrzymałem zgodę na treningi z inną drużyną. Myślę, że teraz klub nie będzie robił problemów z rozwiązaniem umowy za porozumieniem stron.
Wyjaśnienie Adriana Masarczyka:
- Legnica szukała bramkarza, który podpisze przynajmniej roczną umowę, natomiast Zagłębie wyraziło zgodę na półroczne, bezgotówkowe wypożyczenie. W ubiegłą środę otrzymałem zgodę na wypożyczenie, z którego nic nie wyszło, natomiast dzisiaj mam otrzymać pisemną zgodę na poszukiwanie sobie nowego klubu.
Odliczanie do meczu Zagłębie Sosnowiec - Zawisza Bydgoszcz
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy
2
3
50
7
Najbliższy mecz:
Zagłębie Sosnowiec
Zawisza Bydgoszcz
sobota, 31.07.2010 godz. 19:00 II Liga - Grupa Zachodnia 2010/2011
Transfery - Lato 2010
Przychodzą
Odchodzą
Michał Cyganek (wychowanek) Marcin Folc (KSZO) Michał Zioło (Ruch Radzionków) Michał Skórski (powrót z wypożyczenia) Adrian Mielec (Ruch Radzionków) Dawid Skrzypek (Kolejarz Stróże) Tomasz Morawski (Gosław Jedłownik)
Zagłębie Sosnowiec wygrało 1:0 w meczu rundy przedwstępnej Pucharu Polski z Pelikanem Łowicz i awansowało do kolejnej rundy, w której 4 sierpnia zagra na Stadionie Ludowym ze Startem Otwock. Bramkę dającą sosnowiczanom awans zdobył w 80. minucie meczu debiutujący w naszej drużynie Adrian Mielec. Po dośrodkowaniu Dawida Skrzypka Vladimír Bednár odegrał piłkę do tyłu, a Mielec strzelił lewą nogą pod poprzeczkę bramki gości. Sytuacja ta wzbudziła sporo kontrowersji, bowiem wydawało się, że Słowak pomógł sobie ręką przy przyjęciu piłki i goście energicznie protestowali przeciwko decyzji sędziego.
Zagłębie zagrało dzisiaj bardzo przeciętnie. Przez większość meczu przewaga należała do zespołu z Łowicza i goście w kilku sytuacjach mogli pokonać Adama Bensza. Najgoręcej pod sosnowiecką bramką było między 60. a 61. minutą. Najpierw po strzale Piotra Bryka Adam Bensz wybił piłkę na róg, a po chwili przy dośrodkowaniu z narożnika boiska minął się z piłką i stojący przy słupku Rafał Pietrzak wybił piłkę zmierzającą w stronę bramki.
Wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja z 52. minuty. Po zagraniu Michała Łochowskiego Marcin Strojek zagrał ręką we własnym polu karnym, ale mimo protestów łowiczan arbiter nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.